Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przymusowe leczenie alkoholika. Jak/czy można to zrobić?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:19, 27 Sie 2015    Temat postu:

volcanoja napisał:
Wiem, domyślaliśmy sie ze tak będzie tylko teraz ten okres wydaje się byc koszmarem. Licze na to ze dostanie przymusowe leczenie i sie zmieni tylko boje się ze to sa moje glupie nadzieje :/

To są raczej nierealne oczekiwania. A takie rodzą rozczarowania, zawody urazy i żal.

Wy coś robicie dla swojego zdrowienia?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
volcanoja



Dołączył: 27 Maj 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:49, 27 Sie 2015    Temat postu:

Właśnie nie... nasze życie kręci sie wokol niego co wiem ze jest podstawowym bledem, ale cięzko sie przemoc i isc po pomoc. Ja za rok sie wyprowadzam z domu, ale nie chce zostawic mamy z nim samej dlatego namawiam ja na rozwod. Nie wiem czy to dobra rada?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:59, 27 Sie 2015    Temat postu:

Słyszałaś o teorii, która mówi, że współuzależnienie zostaje nawet, jak alkoholika już nie ma?

To, że się wyprowadzisz, to że matka się rozwiedzie (to musi być jej decyzja) nie uzdrowi Was i Waszych schematów myślenia i postępowania.

Dlaczego tak Ci trudno poprosić o pomoc?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
volcanoja



Dołączył: 27 Maj 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:28, 27 Sie 2015    Temat postu:

Nie wiem myślałam, ze zgloszenie na przymusowe leczenie wszystko zalatwi, ze moze sie przestraszy lub cos w tym stylu, ale narazie jest tylko gorzej. Nie wiem jak proadzic sobie w tym trudnym okresie z tymi ciaglymi pretensjami i oskarzeniami. Często zadaje sobie pytanie Dlaczego ja? Czym sobie na to zasłużyłam, ale jak sie domyslam większośc ludzi stąd zadaje sobie taki sam zestaw pytan.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maciejka



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 748
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:35, 27 Sie 2015    Temat postu:

Po prostu nie bierz tego do siebie i nie słuchaj tego. To nie Twoja wina, że on jest chory i atakuje. Jak szaleje wzywaj policję, U mnie skutecznie to uspakajało nakręconego, skrzywdzonego i biednego męża.
Dlaczego Ty? A dlaczego nie? Po prostu trafiło na waszą rodzinę i tyle. Jak ktoś zachoruje na raka to tez powstaje pytanie; dlaczego ja? Albo wydarzy się jakaś tragedia czy spadnie nagle choroba. Po prostu zdarza się i tyle, nie ma co się tym zadręczać a zamiast tego poszukać sposobu by wyjśc z tego piekiełka choroby alkoholowej i zajac się swoim życiem i szczęsciem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:42, 27 Sie 2015    Temat postu:

volcanoja napisał:
myślałam, ze zgloszenie na przymusowe leczenie wszystko zalatwi

Otóż nie. I im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
volcanoja



Dołączył: 27 Maj 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:09, 27 Sie 2015    Temat postu:

Musze coś ze soba zrobic, bo jestem klębkiem nerwow, a ta cała sytuacja odbija sie na moim zdrowiu. Własnie dostalam kolejna serie oskarzen ze zrobilam z niego pijaka bo zglosilam go na leczenie i zadne proby tlumaczenia ze sam sie taki zrobil nic nie daja. W glowie on ma swoja wersje i zadnej innej nie dopuszcza do siebie. Normalnie jestem na skraju zalamania nerwowego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:38, 27 Sie 2015    Temat postu:

volcanoja napisał:
Musze coś ze soba zrobic

Co, konkretnie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
volcanoja



Dołączył: 27 Maj 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:25, 28 Sie 2015    Temat postu:

Jak tak czytam wszystkie wypowiedzi to sądze ze najlepszym pomyslem bedzie pojscie na terapie dla wspoluzależnionych albo po prostu na jakas grupe wsparcia dla siebie i mamy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:58, 28 Sie 2015    Temat postu:

volcanoja napisał:
Jak tak czytam wszystkie wypowiedzi to sądze ze najlepszym pomyslem bedzie pojscie na terapie dla wspoluzależnionych albo po prostu na jakas grupe wsparcia dla siebie i mamy.

Tak, tak, tak!!! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
volcanoja



Dołączył: 27 Maj 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:34, 28 Sie 2015    Temat postu:

Fajnie by było znowu cieszyc sie życiem a nie ciagle życ w strachu i przygnebieniu. Przez ta cala sytuacje stracilam kontrole nad wlasnym zyciem i chyba najwyzszy czas ja odzyskac i zawalczyc o siebie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:50, 28 Sie 2015    Temat postu:

volcanoja napisał:
Fajnie by było znowu cieszyc sie życiem a nie ciagle życ w strachu i przygnebieniu. .

To się samo nie zrobi i warto o tym pamiętać. Działaj! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
volcanoja



Dołączył: 27 Maj 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:17, 28 Sie 2015    Temat postu:

Dzięki za pomoc ! Pozdrawiam Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5668
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:05, 31 Sie 2015    Temat postu:

Kochani, sytuacja dotyczy mojej siostry, a pytanie jest głównie skierowane do jala, bo się na tym zna, ale będę wam również wdzięczna za wasze wypowiedzi.
Otóż moja siostra szósty tydzień nie pije alkoholu, uczestniczy w terapii w trybie ambulatoryjnej oraz w mityngach AA, ale w przerwach między spotkaniami zażywa leki. Po lekach jest przytłumiona, spowolniona, jakby "otumaniona", porusza się na zwolnionych obrotach, mówi z dużym trudem. Albo odwrotnie - mówi głośno i dużo, jest jakby pobudzobna.
Podejrzewam że zażywa te leki poza kontrolą lekarza, w dawkach przekraczających zalecane przez niego. Uważam że w tej sytuacji leczenie ambulatoryjne nie za bardzo ma sens, sądzę że siostra jest w czynnym uzależnieniu od leków, ponieważ nawet gdy sześć miesięcy temu trafiła do szpitala po długim alkoholowym ciągu, to oprócz leków, której jej tam podawano, dodatkowo w ukryciu przed lekarzami zażywała estazolam, który sobie "przemyciła" w torebce.
Siostra ma orzeczenie o niepełnosprawności w znacznym stopniu, stwierdzono niezdolność do pracy. Jest samotna, opiekuje się synem, 18-latkiem który się jeszcze uczy, a który też jest niepełnosprawny.
Żyją w ubóstwie, z zasiłków i alimentów.
Moim zdaniem, jesli siostra nie przejdzie szpitalnej detoksykacji od leków i alkoholu równocześnie, nie ma szans na osiągnięcie abstynencji.
Czy w takiej sytuacji jest zasadny wniosek o "przymusowe" leczenie szpitalne z obu uzależnień?
Proszę o rady i opinie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:06, 31 Sie 2015    Temat postu:

@Tomoe - sytuacja faktycznie złożona. Wygląda na krzyżowe uzależnienie, z tego co opisałaś wychodzi, że jest bardzo sprytna. Moim zdaniem wtedy gdy zażywa takie leki to terapia oraz mitingi nie będą przynosiły skutków. To przymusowe to sama wiesz może być różnie.
Mogę podpowiedzieć, że mam znajomą, która leczyła równocześnie leki oraz alko na Sobieskiego w Warszawie. Dziewczyna żyje trzeźwo od ponad 3 lat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin