Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Problemy w związku z trzeźwiejącym alkoholikiem/alkoholiczką
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 16, 17, 18
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Renka



Dołączył: 27 Sie 2017
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:42, 01 Wrz 2017    Temat postu:

Maggie, jesteśmy ze sobą 25 lat. Ja mam 47, więc ponad pół życia spędziłam ze swoim mężem. I choć te lata płynęły w rytmie rozwijającej się choroby alkoholowej, to było całe mnóstwo dobrych chwil. Nigdy nie doznałam przemocy ze strony swojego męża. Gdy nie pił, był naprawdę dobrym człowiekiem. Owszem odczuwałam też sporo deficytów, takich jak brak czułości, okazywanie uczuć. Mąż, jako alkoholik i DDA po prostu tego nie umiał. Chociaż robił to na swój, choć bardzo skromny sposób. Od wielu lat próbuje też walki z tą chorobą, To już jego trzecia pełna terapia (tej jeszcze nie skończył). A ja odczuwam ogromną tęsknotę, zazdrość, czuję się odrzucona.

Domyślam się, co mi chcesz powiedzieć, że mylę miłość ze współuzależnieniem. Zastanawiałam się nad tym i sama nie umiem sobie odpowiedzieć na to pytanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:13, 02 Wrz 2017    Temat postu:

OK. A wiesz jak chciałabyś, by wyglądało Twoje życie? Załóżmy, że jest 2.09.2020. Co robisz? Z kim? Jesteś szczęśliwa? Co wypełnia Twoje myśli, Twoją duszę?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zonka



Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:12, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Witam nam układa się super. Ja dużo rzeczy zrozumiałam nauczyłam się kochać siebie. Można pisać i się uzalac nad swoim życiem i życiem alko ale tak naprawdę mało kobiet coś robi ze swoim życiem. Kończy się picie i kończy się życie tych kobiet. Czują się nie potrzebne nie kochane itp.u nas mąż pracował za granicą i mieszkaliśmy trochę osobno tak trzeba było .. U nas przemiana duża są podzielone zdania i konflikty które nie są chowane pod dywan . Ale są też te dobre strony.Pogody ducha życzę wszystkim i żeby zawsze było dziś. Wiem ze nawet gdyby mój alko zaczął pić to mnie to nie interesuje.Bardzo współczuję ludziom którzy się tak męczą. Pozdrawiam.moje życie w końcu ma sens..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:05, 03 Wrz 2017    Temat postu:

zonka napisał:
Witam nam układa się super.

Gratuluję po raz kolejny.
zonka napisał:
Ja dużo rzeczy zrozumiałam nauczyłam się kochać siebie. Można pisać i się uzalac nad swoim życiem i życiem alko ale tak naprawdę mało kobiet coś robi ze swoim życiem.

Możesz rozwinąć... coś po za "kochaniem siebie" ? Z pewnością to może być pomocne dla innych.
zonka napisał:
Kończy się picie i kończy się życie tych kobiet.

Ja jednak myślę, że wielu przypadkach to życie się zaczyna.

zonka napisał:
Czują się nie potrzebne nie kochane itp.

Po prostu często również potrzebują pomocy tak jak druga strona.

zonka napisał:
...u nas mąż pracował za granicą i mieszkaliśmy trochę osobno tak trzeba było .. U nas przemiana duża są podzielone zdania i konflikty które nie są chowane pod dywan . Ale są też te dobre strony.

To znaczy, że nie jest tylko super. Ale właśnie takie jest życie.
zonka napisał:
Wiem ze nawet gdyby mój alko zaczął pić to mnie to nie interesuje.

Interesuje. Ludzie kiedy są ze sobą blisko to się takimi sprawami interesują. Wybacz - Nie ma co zgrywać twardziela. Ważne jest podejście i jak dalej postępować.
zonka napisał:
Bardzo współczuję ludziom którzy się tak męczą.

Co to znaczy - tak się męczą ?
zonka napisał:
Pozdrawiam.moje życie w końcu ma sens..

I życzę Tobie aby tak miało sens jak najdłużej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zonka



Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 6:16, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Wybaczam Smile nie zgrywam twardziela czasem i mnie dopadaja smutki i żal i mam wrażenie że zaliczyłem cofke. Wtedy do pionu trzeba się postawić. Trzeba kochać bliźniego swego jak sobie samego.trzeba sobie wybaczyć aby móc wybaczyć alko.bez tego na próżno wszelkie terapie. A co do tych co się męczą to chodzi mi o ludzi uwięzionych w uzaleznieniach.każda kobieta żona, matka kochają swoich alko i piszą ze oni nie zawsze byli tacy źli
Kochać powinno się człowieka bo w każdym jest to tchnienie Boga ale nie znaczy ze mamy tolerować jego czyny.Co nas może uchronić przed złem : wiara, nadzieja , miłość : ja trzymam się z daleka od ludzi tak zwanych wampirów emocjonalnych. Ci ludzie odbierają nadzieje, wiarę i niszczą w nas życie. Pozdrawiam serdecznie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:11, 04 Wrz 2017    Temat postu:

@zonka
Już zdecydowanie bardziej zrozumiale. Smile Warto nie za bardzo popadać w samozachwyt ale to dotyczy nas wszystkich.

Miłego dnia. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renka



Dołączył: 27 Sie 2017
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:54, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Wiesz, Zonka, myślę, że zarówno Twoje dobre samopoczucie, jak i pewność siebie, są jednak w dużym stopniu zbudowane na tym, że Twój mąż jednak nie pije. Też chodziłam przez niemal dwa lata na terapię dla współuzależnionych i wydawało mi się, że już taki pancerz ochronny sobie zbudowałam. Życie to jednak brutalnie zweryfikowało. Dla mnie obecnie największym problemem jest to, że nie umiem rozstać się z mężem, chociaż wiem, że każda „normalna” kobieta (nie obciążona współuzależnieniem i DDA) dawno by to zrobiła. On jest na kolejnej terapii, a mnie to ani nie cieszy, ani nie przysparza mi nadziei. Taka pułapka, w którą się wpakowałam i nie wiem jak z niej wyjść.
Życzę Ci oczywiście jak najlepiej, ale zachowałabym daleko idącą ostrożność w ferowaniu takich opinii, że gdyby Twój mąż zaczął pić, to by Cię to nie obeszło. Też tak myślałam. Ciało i umysł zachowały się jednak zupełnie inaczej. To, co napisał Gutek – ostrożnie z samozachwytem.
Maggie – Twoje zadanie jest dla mnie bardzo trudne. Ja tak dalece nauczyłam się w życiu niczego nie planować i nie widzieć do przodu (dotyczy to wyłącznie życia osobistego), że trudno mi siebie wyobrazić sobie za kilka lat. Przyszłości się, owszem, boję, ale bardziej w takim ujęciu abstrakcyjnym, nierzeczywistym. Jednak jak się tak głębiej zastanowić, to jeśli kiedykolwiek zdarzało mi się myślami wybiec do przodu, to zawsze widziałam nas razem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:34, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Renka napisał:
Maggie – Twoje zadanie jest dla mnie bardzo trudne. Ja tak dalece nauczyłam się w życiu niczego nie planować i nie widzieć do przodu (dotyczy to wyłącznie życia osobistego), że trudno mi siebie wyobrazić sobie za kilka lat.

Rozumiem, że trudno jest zaplanować całe kilka lat do przodu, ale postawić sobie jakieś cele można, prawda? Nigdy nie zdarzyło Ci się marzyć, co będzie, jak będzie? Podpowiem Ci, jakie miało być moje następne pytanie, OK? Nie pisz tu na forum, jeśli nie chcesz, ale dla siebie to przeanalizuj. Otóż pytanie miało brzmieć: czy coś możesz zrobić, by tak się stało? Zaplanować jakieś kroki, poczynania i się z nich rozliczać? Chodzi mi mniej więcej o to, że Twoje życie i Twoje szczęście opierasz wyłącznie na drugim człowieku. Masz coś swojego? Jakieś pasje, zainteresowania, ambicje? Spróbuj skoncentrować się na nich, ale jeśli takowych nie ma... może poszukaj? Posprawdzaj, co Ci służy, a co nie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Maggie dnia Wto 20:35, 05 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 16, 17, 18
Strona 18 z 18

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin