Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak wybaczyć i nie cierpieć?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
olwesz



Dołączył: 20 Wrz 2011
Posty: 380
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:18, 13 Mar 2017    Temat postu:

olwesz napisał:
<b>Beato</b>, widzę że unikasz odpowiedzi na moje pytania.

Beata napisał:
nie unikam


To na nie odpowiedz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beata



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:39, 13 Mar 2017    Temat postu:

Ja widzę u siebie duże zmiany Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beata



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:46, 13 Mar 2017    Temat postu: sprzeczność

olwesz napisał:
Beata napisał:
daję sobie doskonale radę bez względu na to czy mąż jest trzeźwy czy pijany.
Cytat:
emocje mi "wysiadają"- w momentach jego picia.

Nie widzisz w tym sprzeczności?


olwesz- znam wiele osób wspóluzaleznionych związanych ze sobą sprawami materialnymi- alkoholik zarabia, mają wspólny majątek itp. Współuzalezniona nie daje sobie sama rady pod względem finansowym. Nie rozwija się.
Ja jestem samowystarczalna, mam pracę.
W pracy osiągam duże sukcesy. Dokształcam się.
Mąż alkoholik mi w tym nie przeszkadza.
Swoje emocje zostawiam w domu. Nie myślę o tym co zastanę po powrocei ( kiedyś była to moja obsesja. Crying or Very sad)
Spotykam się z koleżankami i potrafię wesoło spędzić z nimi czas.

Czyli nie widzę sprzeczności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:31, 13 Mar 2017    Temat postu: Re: sprzeczność

Beata napisał:
- znam wiele osób wspóluzaleznionych związanych ze sobą sprawami materialnymi- alkoholik zarabia, mają wspólny majątek itp. Współuzalezniona nie daje sobie sama rady pod względem finansowym. Nie rozwija się.
Ja jestem samowystarczalna, mam pracę.
W pracy osiągam duże sukcesy. Dokształcam się.
Mąż alkoholik mi w tym nie przeszkadza.
Swoje emocje zostawiam w domu. Nie myślę o tym co zastanę po powrocei ( kiedyś była to moja obsesja. Crying or Very sad)
Spotykam się z koleżankami i potrafię wesoło spędzić z nimi czas.

Beata - więc wszystko jasne i klarowne. Moim zdaniem wątek do zamknięcia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beata



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:36, 13 Mar 2017    Temat postu:

Gutek? Naprawdę, czy to ironia?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:43, 13 Mar 2017    Temat postu:

Beata napisał:
Gutek? Naprawdę, czy to ironia?

Dlaczego nie. Co miało zostać omówione i wyjaśnione to zostało. Cóż tu można jeszcze dodać ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beata



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:48, 13 Mar 2017    Temat postu:

No tak, ta cudowna ironia i kpina... Evil or Very Mad

Chciałam napisać, że moje życie składa się jakby z dwóch światów.
Jeden, w którym jestem osobą odnoszącą sukcesy, uśmiechającą się.

Drugi- pijany mąż, którego widok doprowadza mnie do furii. Trzeźwe dni, tygodnie- spędzam miło, ale "ciosy"- zapicia, nadal bolą...
Może nie potrafię tego wyjaśnić... Embarassed


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:01, 13 Mar 2017    Temat postu:

Beata napisał:
Chciałam napisać, że moje życie składa się jakby z dwóch światów.
Jeden, w którym jestem osobą odnoszącą sukcesy, uśmiechającą się.

Drugi- pijany mąż, którego widok doprowadza mnie do furii. Trzeźwe dni, tygodnie- spędzam miło, ale "ciosy"- zapicia, nadal bolą...


Oto kawałek mojego tekstu: Żyłam jakby w rozdwojeniu jaźni. Z jednej strony czułam się młoda, ładna, wykształcona, niezależna finansowo, a z drugiej współuzależniona, uwikłana w związek, z którego ani wyjść, ani naprawić. Z jednej strony kobieta, która twardo stąpa po ziemi, jest niezależna i wie, że to, co robi jest słuszne. Że to jedyne sensowne rozwiązanie. I druga, która wierzy, że on się zmieni, która tęskni i ma nadzieję, która użala się nad sobą, że chce partnera i związku i dzieci - słowem mały domek, biały płotek, grzeczny piesek. Jedną starałam się być, a drugiej nie pozwalam się rozczulać, ale czasami mi się to nie udawało. Klasyczny pat. Podobno można żyć z alkoholikiem obok niego, ale ja nie potrafiłam. Nie chciałam. To mnie nie satysfakcjonowało - czułam, że stać mnie na więcej. - [całość tu: [link widoczny dla zalogowanych]

Dziwnie podobny do Twoich słów, prawda?

Beato, poczytaj historie na forum. Może się z którąś utożsamisz? Może w niej wyczytasz coś, co Ci pomoże?

Powodzenia!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:44, 13 Mar 2017    Temat postu:

Beata napisał:
No tak, ta cudowna ironia i kpina... Evil or Very Mad

Przepraszam. Ale czasami nie ma innych sposobów aby zrozumieć, że trzeba wyjść z tego bagna.

Beata napisał:
Drugi- pijany mąż, którego widok doprowadza mnie do furii. Trzeźwe dni, tygodnie- spędzam miło, ale "ciosy"- zapicia, nadal bolą...
Może nie potrafię tego wyjaśnić... Embarassed

Ja się domyślam co sie dzieje i to dość dobrze - byłem kiedyś z drugiej strony. Uwierz - jest mi przykro z tego powodu. Tylko, że jest mi przykro to zmieni sytuację w której się znajdujesz. Chyba nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olwesz



Dołączył: 20 Wrz 2011
Posty: 380
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:18, 14 Mar 2017    Temat postu: Re: sprzeczność

Beata napisał:
olwesz napisał:
Beata napisał:
daję sobie doskonale radę bez względu na to czy mąż jest trzeźwy czy pijany.
Cytat:
emocje mi "wysiadają"- w momentach jego picia.

Nie widzisz w tym sprzeczności?


olwesz- znam wiele osób wspóluzaleznionych związanych ze sobą sprawami materialnymi- alkoholik zarabia, mają wspólny majątek itp. Współuzalezniona nie daje sobie sama rady pod względem finansowym. Nie rozwija się.
Ja jestem samowystarczalna, mam pracę.
W pracy osiągam duże sukcesy. Dokształcam się.
Mąż alkoholik mi w tym nie przeszkadza.
Swoje emocje zostawiam w domu. Nie myślę o tym co zastanę po powrocei ( kiedyś była to moja obsesja. Crying or Very sad)
Spotykam się z koleżankami i potrafię wesoło spędzić z nimi czas.

Czyli nie widzę sprzeczności.


Dziękuję za odpowiedź. I tylko krótki komentarz: Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie, że współuzależnienie dotyczy tylko sfery finansowo-zawodowej. Z tego co piszesz rozumiem, że nie jesteś od męża zależna finansowo, a to, moim zdaniem, nie oznacza braku współuzależnienia, bo współuzaleznienie to problem w głowie, a nie w portfelu.

I jeszcze jedna "zaległość" Wink
Leszek napisał:
Beato, myślę, że zupełnie inaczej rozumiemy pojęcia miłość i pomoc. Proponuję, żebyś zastanowiła się nad takim pytaniem:
Czy ktoś kto kocha przykłada rękę do zabijania ukochanej osoby?
Jeśli Twoja odpowiedź brzmi "nie", to ... dlaczego to robisz w stosunku do swojego męża?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5668
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:56, 14 Mar 2017    Temat postu: Re: sprzeczność

Beata napisał:

znam wiele osób wspóluzaleznionych związanych ze sobą sprawami materialnymi- alkoholik zarabia, mają wspólny majątek itp. Współuzalezniona nie daje sobie sama rady pod względem finansowym. Nie rozwija się.
Ja jestem samowystarczalna, mam pracę.
W pracy osiągam duże sukcesy. Dokształcam się.


A ja znam wiele par, w których współuzależniona partnerka jest samodzielna finansowo, ma pracę, wykształcenie, rozwija się - ale ze swoich dochodów utrzymuje swojego uzależnionego od alkoholu partnera, zapewnia mu dach nad głową gdy on nie ma gdzie mieszkać, daje mu jeść, gdy on na siebie nie zarabia, a nawet płaci jego długi, włączając w to regulowanie rachunków za jego pobyty w izbie wytrzeźwień. I nie potrafi odmówić, choć wie że to niesprawiedliwy układ, że jest w nim wykorzystywana.
To też jest współuzaleźnienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomoe dnia Wto 17:59, 14 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beata



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:41, 14 Mar 2017    Temat postu:

olwesz- przeczytaj uważnie moją wypowiedź. Ja nie napisałam, że nie jestem współuzależniona, tylko, że daję sobie doskonale radę! A to jednak różnica.

Mąż pracuje i zawsze bardzo dużo pomagał i pomaga w domu, nie płacę jego rachunków ani za pobyty w izbach wytrzeźwień.

Co do wypowiedzi Leszka, to nie bardzo rozumiem jego słowa. Mąż ponosi konsekwencje swojego picia, a ja pomogłam mu w momentach gdy był na samym dnie.... Czyli co powinnam go wtedy odegnać? Nie dać mu szansy?
Ja tak nie potrafię... Crying or Very sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5668
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:16, 15 Mar 2017    Temat postu:

Beata napisał:
Ja nie napisałam, że nie jestem współuzależniona


A na czym - twoim zdaniem - polega twoje współuzależnienie?
Potrafiłabyś powiedzieć, co ci dolega? Z jakiego powodu cierpisz?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olwesz



Dołączył: 20 Wrz 2011
Posty: 380
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:03, 16 Mar 2017    Temat postu:

Beata napisał:
a ja pomogłam mu w momentach gdy był na samym dnie....
Pomogłaś, czyli co? Czy to na pewno była pomoc? A może jednak przyłożenie ręki do staczania się po równi pochyłej?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beata



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:58, 18 Mar 2017    Temat postu:

olwesz- moją decyzją było ponownie wspólne życie. Oboje staramy się zmienić. Równia pochyła? Czyżby?

Tomoe- moje współuzależnienie polega na ciągłej nadziei. Chyba też trudny jest dla mnie pierwszy krok- uznanie bezsilności wobec alkoholu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
Strona 13 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin