Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dlaczego nie potrafię odejść?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marika



Dołączył: 09 Paź 2012
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:05, 11 Cze 2013    Temat postu:

Mario moje dzieci przyjely ta sytuacje spokojnie.Nie robia mi wyrzutow,sa grzeczne,bardzo sie wyciszyly,szczegolnie starsze.Boje sie jedynie o ich kontakty z ojcem,gdyby kiedys w przyszlosci chcial takowe nawiazac..Dzieci nie chca o nim slyszec mimo,ze nigdy nie nastawialam ich przeciwko ojcu.Sa madrzejsze niz nam sie wydaje.
Ja raz lepiej,raz gorzej "byle do przodu".Ucze sie odrozniac zdrowe mysli od wspoluzaleznionych,zaczynam zyc swoimi sprawami.Lekko nie jest,ale jak to mowia piekno rodzi sie w bolu..
Wierze,ze kiedys stane pewnie na nogach,nie chce wracac do tamtego zycia.
Pozdr


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gochka



Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Legnica
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:17, 11 Cze 2013    Temat postu:

Mario, nie badz dla siebie katem. Ja wiem, ze Ty chcialabys juz, teraz, natychmiast byc zdrowa i zeby mozna bylo powiedziec: I zyla dlugo i szczesliwie. Tez to mialam Smile Tak sie nie da:P Daj czasowi czas. Nie musisz byc idealna, nie musisz wszystkiego wiedziec juz teraz, nie musisz wszystkiego umiec i stosowac natychmiast. Badz po prostu soba. Nie zapominaj o tym, ze jestes wspoluzalezniona i ze (choc wydaje sie inaczej) Twoje mysli nie musza byc zgodne ze swiatem realnym. Daj sobie po prostu prawo do popelniania bledow. Nikt nie jest idealny. Przytocze Ci fajna rozmowe z terapeuta:
Ona: Ja bym chciala byc taka spokojna jak Ty jestes.
On: Ok, przeskocz stad do biurka jednym krokiem. (do biurka ok. 7m)
Ona: No nie da sie.
On: Ok, to teraz dojdz tiptopami.
Ona: No juz.
On: I tak idz przez zycie.
Idz tak Mario przez zycie. Dostrzegaj co sie dzieje po drodze. Wlasnie w tym tkwi piekno Smile Poznawaj siebie, badz soba.

I tak naprawde powiedz mi, czy lepiej Ci sie zyje teraz? Porownaj swoje zycie te teraz, z tym sprzed terapii. Jak wychodzi na plus, to jest ok. Nie musi byc lepiej. Calusy!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Troort



Dołączył: 18 Lut 2013
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska ...

PostWysłany: Śro 8:15, 12 Cze 2013    Temat postu:

Maciejka napisał:
Jak złożysz o rozwód bez orzekania o winie to kiedyś tam on może pozwać lub dzieci o alimenty.
Dzieci nie pozwie tylko wtedy gdy będzie mieć ograniczone prawa rodzicielskie, a tak zawsze może.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Troort



Dołączył: 18 Lut 2013
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska ...

PostWysłany: Śro 8:19, 12 Cze 2013    Temat postu:

Maria napisał:
Ja głośno powiedziałam, ze chyba żartuje, wrócił pijany o 4 rano, więc teraz śpi. Ten znajomy był zaskoczony, a ja miałam satysfakcję.
Fajnie, krok do przodu : )))

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria



Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:36, 12 Cze 2013    Temat postu:

Terapia otwiera mi oczy. Dużuuuuo pracy przede mną, ale widzę, jak bardzo jest ze mną źle. Kiedyś tego nie widziałam, mój świat krecił się wokół alko i jego problemów.
Staram się iść do przodu, ale czasem ma m straszne doły, ten aktualnie od piątku. Dzięki życzliwym duszom z forum jest trochę lepiej, dzięki Wam wszystkim. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gochka



Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Legnica
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:00, 16 Cze 2013    Temat postu:

Wladza rodzicielska nie ma wplywu na obowiazek alimentacyjny. Tak jak ojciec pozbawiony nawet calkowicie wladzy ma nadal obowiazek placic alimenty, tak i taki sam ojciec (calkowicie pozbawiony wladzy rodzicielskiej) ma prawo podac dziecko o alimenty (sam fakt wystapienia z powodztwem). Roznica polega na tym, ze zwyczajnie sad zwroci uwage na to, ze wladza jest ograniczona lub odebrana i szanse na zdobycie alimentow od dziecka jest nikla. To tak formalnie Razz

Jestem z Toba, Mario Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria



Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:25, 27 Sty 2015    Temat postu:

Minęło trochę czasu, nie pisałam, ale czytam regularnie. Zostałam wtedy z mężem, podjął leczenie. Teraz coś się wydarzyło, coś na ten temat myślę, proszę Was o radę. W piątek wieczorem mąz wrócił nieprzytomny do domu. Myślę, że nie był pod wpływem alkoholu- tego bym się spodziewała. Podejrzewam jakieś inne środki odurzające- narkotyki? Najpierw starał się normalnie zachowywać, ale od razu zorientowałam się, że jest coś nie tak. Strierdził, ze coś mu dosypali, jemu i jego szefowi. Zadzwoniłam do tego pana i oczywiście okazało się to nieprawdą. Mąż nadal upiera się przy swoim, jest ofiarą. Dałam mu tydzień na wyjaśnienie sprawy, w przeciwnym razie zamierzam sama iść na policję i opowiedzieć o zdarzeniu. Czy to ma sens? Będą chcieli ze mną rozmawiać? W takim stanie przyjechał samochodem, tego obawiam się najbardziej- nie chcę, aby komus stała się krzywda przez jego głupotę. Przypuszczam, że chciał mnie oszukać, mam zresztą. w domu alkomat, ale trochę przedobrzył w opowiadaniu bajek. Proszę o pomoc.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3690
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:46, 27 Sty 2015    Temat postu:

Obserwuj i stosuj alkomat... policję angażuje się doraźnie a nie po tygodniu.
Dziwię się,że Ty dajesz się jeszcze wmanipulować w opowieści dziwnej treści...
pozdrawiam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria



Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:19, 27 Sty 2015    Temat postu:

Dmuchał a alkomat, nic nie wykazał. A o policji myślałam dlatego,żeby postraszyć ew kontrolą na zakładzie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maciejka



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 748
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:27, 27 Sty 2015    Temat postu:

Chodzisz na terapię albo na Al- Anon?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5668
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:48, 27 Sty 2015    Temat postu:

Maria napisał:
Minęło trochę czasu, nie pisałam, ale czytam regularnie. Zostałam wtedy z mężem, podjął leczenie.


A mozesz powiedzieć co się u was działo przez te półtora roku? Mąż był trzeźwy? Ty zdrowiałaś?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria



Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:10, 27 Sty 2015    Temat postu:

Tak było, Tomoe. Mieliśmy problemy- ale zupełnie innego rodzaju. Teraz to jak grom z jasnego nieba. Nigdy bym nie przypuszczała, że moze kręcić go coś oprócz alkoholu, dwa dni po wizycie w poradni.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Poszukująca



Dołączył: 10 Lis 2014
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: świdnica
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:29, 29 Sty 2015    Temat postu:

Witajcie Kochani Wink wyłączyłam się na jakiś czas bo zaczęłąm odnajdowac spokój ducha , córka zmieniłą szkołę i zamieszkała w interancie wpadła na kilka godzin szczęśliwa , wyciszona , ja tak bardzo się ciszyłam że zaczełam żyć własnych życiem, znalazłam w nim przestrzeń na taniec , spotkania i beztroska zabawę ;-0
Tymczasem okazuje się że problem marihuany został schowany pod dywan, nadal istnieje ... córka kończy w maju 18 lat i już mi wspominała że chciałaby zamieszkać poza internatem ... strasznie się boję że zostanie zupełnie bez kontroli .Powstaje znowu pytanie zostawić i tylko wspierać czy kontrolowąć , ograniczać , węszyć ... twardo kochać .pomóżcie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taszakor4



Dołączył: 25 Sty 2015
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gorzów Wlkp.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 1:50, 06 Lut 2015    Temat postu: kochana mamusia

Mam męża alkoholika i sama jestem współuzależniona, chociaż staram się nie być. Niestety nie da się na dłuższą metę udawać samej przed sobą, że świetnie sobie radzę. Stres ciągle gdzieś tam w podświadomości tkwi i w końcu daje o sobie znać. Od jakiegoś czasu boli mnie brzuch, pewnie nabawiłam się wrzodów żołądka albo jakiejś nerwicy. Mąż nie chce się leczyć. Był raz na odwyku i twierdzi, że to był dla niego koszmar, że przeżył traumę. Ja tego nie rozumiem. Uważam, że sobie posiedział 2 miesiące jak w sanatorium, podczas gdy ja miałam na głowie dom, dwoje dzieci i pracę i musiałam sobie radzić sama. Nikt mi nie współczuł. Próbuję się odciąć od jego picia. Nie śpimy razem, już chyba trzy tygodnie ze sobą nie rozmawiamy. To, że ja mu nie wypiorę albo nie ugotuję nic nie da, bo pierze mu mamusia mieszkająca piętro niżej, obiadki też u niej je. W ogóle większośc dnia u niej spędza tak, że niekiedy nawet nie widzi dzieci w ciągu dnia. Do naszego mieszkania przychodzi, jak one już pójdą spać. Mam o to do niego wielki żal i do jego mamy, że pozwala mu na przesiadywanie u niej, zamiast go wygonić do dzieci i żony. To ja dbam o dzieci, ich naukę i wychowanie, a do tego ciężko pracuję na odpowiedzialnym stanowisku. Do tego dochodzi stres związany z sytuacją w naszym małżeństwie i czuję, że już nie mam siły i nie daję rady. To nie jest życie, tylko jakaś gehenna. I do tego czuję się winna, bo kiedy mąż pije i ma do mnie jakieś pretensje, to w końcu nie wytrzymuję i go wyzywam od najgorszych, a później mi go żal. Czy rzeczywiście tylko terapia może mi pomóc? Już raz na kilku spotkaniach byłam i wyszło z tego tyle, że stopniowo zaczęłam się odcinać od męża. Obwiniam się, że to zniszczyło nasze małżeństwo. Gdybym nie chodziła na terapię, byłabym pewnie głupsza, ale może szczęśliwsza? Co myślicie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:35, 06 Lut 2015    Temat postu: Re: kochana mamusia

Taszakor4 napisał:
Gdybym nie chodziła na terapię, byłabym pewnie głupsza, ale może szczęśliwsza? Co myślicie?


O tak! Na pewno! A na odwyku to on był przez pomyłkę. Szedł po prostu ulicą i gestapo go aresztowało, tak? Traumę przeżył? Może i tak... Konfrontacja z niewygodnymi faktami może boleć i to bardzo. Ale jeśli nie widzi problemu u siebie, to nie da się go zmusić żeby zobaczył. A może on nie ma problemu?Przecież tylko lubi się napić, ma fajną mamusię i tylko wredną żonę...

Kobieto! Przeczytaj na spokojnie to co sama napisałaś. Czy to jest normalne życie? To na co się godzisz, to niewolnictwo moim zdaniem. Ale może to mi się tylko tak wydaje. Twój mąż to nie jest, w moich oczach, w ogóle facet. To jest dziecko. Nic dziwnego, że przesiaduje u mamusi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tatar dnia Pią 6:35, 06 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 15, 16, 17  Następny
Strona 16 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin