Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co zrobić, żeby on(a) nie pił(a)?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:10, 03 Cze 2016    Temat postu:

Tomoe napisał:

Nie, to nie dotyczy trzeźwego alkoholika, bo trzeźwy alkoholik to zdrowy duchowo, psychicznie i emocjonalnie człowiek, który tylko tym się różni od innych duchowo, psychicznie i emocjonalnie zdrowych ludzi, że nie wprowadza do swojego organizmu jednej tylko cieczy o określonym symbolu chemicznym, bo ma zdrowy rozsądek i wie, że to mu może zaszkodzić. Smile
To jest dla mnie najprostsza definicja trzeźwości.

O to, to,to... bardzo mi się podoba taka definicja z którą również się zgadzam.

Fatamorgana2015 napisał:
Warto też uświadomić sobie, że nie pijący alkoholik to jeszcze nie jest trzeźwy alkoholik.

Oczywiście, że tak może być. Chyba powinnaś to tak sprecyzować, że nie zawsze musi to być trzeźwo myślący alkoholik.
Fatamorgana2015 napisał:
Może uczęszczać na mitingi, realizować program ale jeszcze długo być pijanym "na sucho".

Może ale nie musi to tak wyglądać i do tego bardzo długo. Rozumiem, że wnioskujesz to na osobistych doświadczeniach, lecz nie u wszystkich tak to wygląda.
Fatamorgana2015 napisał:
Ta druga osoba musi dokonać wyboru, czy czekać na trzeźwość alkoholika ale musi zdawać sobie sprawę z tego, że to nigdy może nie nastąpić.

Ta druga osoba nic nie musi ! Zamiast czekania i narzekania może coś zrobić dla siebie a nie tylko skupiać się na drugim człowieku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:11, 04 Cze 2016    Temat postu:

A100 napisał:
Maggi, nigdy nie mów nigdy Wink Naprawdę nie wiesz co Cię jeszcze spotka w życiu i jakie namiętności będą Tobą targały. A wtedy rozum... no cóż rozum śpi.

"Tylko... gdy przychodzi do interakcji z drugim człowiekiem, gdy buzuje chemia, gotuje się krew, gdy porywa wir namiętności, pojawiają się realne okoliczności, konkretne doznania, to moje teoretyczne rozważania i świadomość w kieszeń mogę sobie wsadzić. Bo wówczas racjonalizacja nie spełnia swojej funkcji, zdrowy rozsadek przestaje grać główne skrzypce, trzeźwy ogląd sytuacji jest poza moim zasięgiem, a zasady gry zaczyna dyktować serce..."

I kto to powiedział Wink

Namiętności to jedno, a wybory to drugie. Tym się w mojej ocenie różni zakochanie od miłości. Zakochanie jest jakby poza naszą świadomością i kontrolą, miłość... nie. Mogę sobie cierpieć w związku z podjętymi decyzjami, ale te są całkiem świadome. Stąd też ten post na blogu. Może źle wyraziłam myśli. Od początku przyjęłam zasadę, że będę pisać nie tylko o tym co mi wychodzi i jak jest super fajnie, bo na przykład wolałabym umieć kontrolować emocje, ale (może jeszcze) nie potrafię. Mam 33 lata i gorącą krew. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:23, 04 Cze 2016    Temat postu:

Tomoe napisał:
Jeśli link do twojego bloga widnieje w twojej sygnaturce na forum, a od czasu do czasu użytkowniczkom tego forum podsuwasz linki do swojego bloga, doradzając im jego lekturę i zapoznanie się z twoimi doświadczeniami życiowymi, to jak dla mnie - twój blog jest częścią tego forum, a twoje życiowe doświadczenia funkcjonują w forumowej przestrzeni.

Wiesz, jaka jest różnica? Ja piszę o sobie, a Ty o mnie. Niby to samo, a jednak różnica duża...

Tomoe napisał:
A jeśli chodzi o twoją zachętę do pisania komentarzy na twoim blogu - to powiem ci że raz napisałam komentarz, ale się nie ukazał. Dalszych prób nie podejmowałam. Smile

Hm... dziwne to, gdyż zamieszczam KAŻDY komentarz. To też przyjęłam za zasadę. Odrzucam (nie publikuję) jedynie reklam. Więc może wystąpił jakiś problem na łączach?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:45, 04 Cze 2016    Temat postu:

Tomoe napisał:
trzeźwy alkoholik to zdrowy duchowo, psychicznie i emocjonalnie człowiek, który tylko tym się różni od innych duchowo, psychicznie i emocjonalnie zdrowych ludzi, że nie wprowadza do swojego organizmu jednej tylko cieczy o określonym symbolu chemicznym, bo ma zdrowy rozsądek i wie, że to mu może zaszkodzić.

A nie jest tak, że alkoholizm to choroba dożywotnia? Że miewa lub mieć może nawroty? Nie jest tak, że nawet trzeźwy alkoholik powinien utrzymywać higienę duchowo-emocjonalną? A w związku z tym uczęszczać regularnie na mityngi, mieć podopiecznych i oddawać im swój czas, dawać spikerki, itp. itd.? Przecież najważniejsze w trzeźwieniu jest "przekazywanie dalej", bo to nie jest dobrostan dany alkoholikowi na zawsze. Jeśli uważasz, że to w żaden sposób nie może wpłynąć na życie domowe, to... tak... trzeźwy alkoholik jest taki sam, jak zdrowy człowiek, tylko nie pije alkoholu.
A mnie się wydaje, że to zajmuje trochę czasu. A ten jest największą wartością w życiu, bo nijak nie uda się go przeżyć raz jeszcze. Czy to nie odróżnia alkoholików o zdrowych ludzi? Bo przecież nie mówimy tu o pasji, którą ma/może mieć każdy, tylko o zobowiązaniach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5668
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:48, 04 Cze 2016    Temat postu:

Maggie napisał:

Wiesz, jaka jest różnica? Ja piszę o sobie, a Ty o mnie. Niby to samo, a jednak różnica duża...


Rozumiem o co ci chodzi, Maggie, ale nie rozumiem tej postawy. Masz jakiś problem z przyjmowaniem krytyki? Sama siebie możesz oceniać, nawet negatywnie, ale innym nie pozwalasz tego robić?
W realnym życiu też nie życzysz sobie, aby inni ludzie wyrażali swoją opinię na twój temat?

Co do mojego komentarza, który się nie ukazał na twoim blogu - jest wielce prawdopodobne, że to był jakiś techniczny błąd z mojej strony. O nic cie nie obwiniam, nic takiego nie napisałam. Stwierdziłam tylko fakt, że napisałam komentarz, który się nie ukazał. Nie wiem, z jakiego powodu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5668
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:51, 04 Cze 2016    Temat postu:

Maggie napisał:
to zajmuje trochę czasu


Tak, to zajmuje trochę czasu. W czym problem?
Jeśli jesteś z mężczyzną, oczekujesz, że będzie z tobą spędzał 24 godziny na dobę?
Związek dwojga ludzi to nie są dwa żółtka w jednym jajku. Każdy człowiek w związku ma potrzebę posiadania własnej przestrzeni. Co więcej - każdy człowiek ma do niej prawo. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
A100



Dołączył: 26 Maj 2016
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łódzkie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:13, 04 Cze 2016    Temat postu:

usunęłam post

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez A100 dnia Nie 21:25, 12 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TakiSObie



Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 728
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:53, 04 Cze 2016    Temat postu:

Odnosnie cytowania, jest topic
W dziale Forum o Forum, byc może bedzie to pomocne Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:47, 04 Cze 2016    Temat postu:

Tomoe napisał:
W realnym życiu też nie życzysz sobie, aby inni ludzie wyrażali swoją opinię na twój temat?

Już kiedyś pisałam coś podobnego, ale w realnym życiu dobieram sobie ludzi, z którymi rozmawiam, wymieniam poglądy, z których opinią się liczę.

Poza tym...
Autor Podstawowych Zasad Forum napisał:
podstawą naszych kontaktów powinien być wzajemny szacunek, zrozumienie, życzliwość i tolerancja (...) Sprawdzoną, bezpieczną praktyką jest pisanie o sobie, zamiast do siebie, czy też o innym użytkowniku Alko-Forum – można w ten sposób uniknąć wielu zupełnie niepotrzebnych konfliktów i zadrażnień


Tomoe napisał:
Tak, to zajmuje trochę czasu. W czym problem?
Jeśli jesteś z mężczyzną, oczekujesz, że będzie z tobą spędzał 24 godziny na dobę?

Oczywiście, że nie! Oszalałabym. Ja potrzebuję być przynajmniej ze 2-3h w ciągu dnia sama ze sobą. I pomijam tu przyjemności takie, jak pisanie, czytanie, spotkania z przyjaciółmi, spacery z psem, sport, itp. Każdy człowiek powinien mieć swoją przestrzeń życiową. Tak, by mógł realizować pasje, spełniać marzenia, robić to, co sprawia mu radość. Ale to nie zmienia postaci rzeczy, bo wszyscy mamy świadomość tego, że na pewne rzeczy czasu w ciągu doby/tygodnia/miesiąca już nie starczy. A to oznacza, iż trzeba wybierać. To miałam na myśli - że utrzymywanie trzeźwości jest czymś, co w grafik dnia alkoholik musi wcisnąć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:10, 04 Cze 2016    Temat postu:

A100 napisał:
Primo jak to się robi, że cytujecie wypowiedź i nad wypowiedzią jest napisane kto jest jej autorem. Ja muszę ręcznie to dopisywać.

http://www.alko.fora.pl/forum-o-forum,1/jak-cytowac,938.html

A100 napisał:
Maggie napisał:

Zakochanie jest jakby poza naszą świadomością i kontrolą, miłość... nie.

Ale to jest pierwszy etap miłości;-)

W mojej opinii... niekoniecznie. Kocham moich siostrzeńców, ale nie jestem i nigdy nie byłam w nich zakochana.
Zresztą... o miłości jest cały temat. Zapraszam: http://www.alko.fora.pl/wspoluzaleznienie-koalkoholizm,15/co-to-jest-milosc,3136.html Smile

A100 napisał:
Pewnie zostałaś bardzo skrzywdzona i może dlatego budujesz taką tarczę ochronną.

Nie. Ani nie zostałam jakoś specjalnie skrzywdzona, ani nie buduję muru dookoła mnie. Nie jestem wyzuta z uczuć (wręcz... przeciwnie), zimna, wyrachowana i analizująca wszystko i wszystkich. Jestem... świadoma, wiem czego chcę. Kiedyś wiedziałam dokładnie czego nie chcę, teraz jest odwrotnie.

Forum ma swoje zalety (niewątpliwe i zasłużone) oraz wady. Jedną z nich jest na przykład kompletna nieznajomość osoby po drugiej stronie monitora. Mamy tylko jakieś strzępki informacji, które próbujemy sklecić w całość i wyobrazić sobie z kim mamy do czynienia. Ale to nie TA osoba, tylko wytwór naszej wyobraźni.

Ale... odbiegliśmy od tematu:

Co zrobić, żeby on(a) nie pił(a)?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Maggie dnia Sob 23:11, 04 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5668
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:20, 05 Cze 2016    Temat postu:

Maggie napisał:

Forum ma swoje zalety (niewątpliwe i zasłużone) oraz wady. Jedną z nich jest na przykład kompletna nieznajomość osoby po drugiej stronie monitora. Mamy tylko jakieś strzępki informacji, które próbujemy sklecić w całość i wyobrazić sobie z kim mamy do czynienia. Ale to nie TA osoba, tylko wytwór naszej wyobraźni.


Zgadza się, wielokrotnie tego doświadczyłam, że przez internet jestem odbierana jako zupełnie inna osoba niż ta, którą jestem w rzeczywistości.
Ale pozwolę sobie postawic tezę, że w realnym życiu jest dokładnie tak samo - odbieramy ludzi kierując się własnymi wyobrażeniami o nich.
Świadomość, powiadasz... świadome wybory...

Zobacz, jak często kobiety wychodzą za mąż za alkoholików, żyją z nimi na codzień i dopiero po 10-12 latach małżeństwa orientują się, że coś jest mocno nie halo z tym drugim człowiekiem. I że już przed ślubem było z nim mocno nie halo, tylko że one tego nie zauważyły.

Można żyć latami w związku, żyjąc nie z tym drugim, realnym człowiekiem, lecz z własnymi złudzeniami, wyobrażeniami i iluzjami na jego temat. Ale to nie jest TA osoba, tylko wytwór naszej wyobraźni.
Świadomość płata nam różne figle...

Załóżmy, że kobieta postanawia sobie, że NIGDY nie zwiąże się z alkoholikiem. Zatem nie zwiąże się z trzeźwym mężczyzną, niepijącym alkoholu, bo od razu przyjmie, że to alkoholik - czytaj: zagrożenie.
Będzie się więc spotykała z kimś, kto pije alkohol. A po czym ona rozpozna, czy jego picie jest normalne, czy już chore? Będzie go obserwowała, obwąchiwała, śledziła, liczyła mu kieliszki czy butelki piwa? Jak ona to sprawdzi, czy ten pijący jest alkoholikiem, czy nie? Rozpozna tę cienką czerwoną linię dzielącą alkoholika od niealkoholika?

Przypuśćmy że rozpozna i że zwiąże się z mężczyzną pijącym alkohol umiarkowanie. Jak zapewne wiesz, spośród każdych dziesięciu pijących alkohol osób dwie się uzależniają, a osiem nie. I nie wiadomo, dlaczego akurat te dwie tak, a tamte osiem osób nie. Skąd więc kobieta będzie miała pewność, że akurat jej partner, pijący alkohol, w przyszłości się od tego alkoholu nie uzależni? Skąd ona będzie wiedziała, że akurat on znajdzie się w tej ósemce, a nie w tej dwójce?

Life is brutal and full of zasadzkas...

A wracając do tematu co zrobić żeby on nie pił - moja odpowiedź brzmi: nic. Nic nie robić, żeby on nie pił. Jeśli on będzie chciał zachować trzeźwość, to będzie wiedział, co w tym celu zrobić. I zrobi to. Smile

Dobrej, słonecznej niedzieli. Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomoe dnia Nie 8:23, 05 Cze 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:00, 05 Cze 2016    Temat postu:

Tomoe napisał:
Zobacz, jak często kobiety wychodzą za mąż za alkoholików, żyją z nimi na codzień i dopiero po 10-12 latach małżeństwa orientują się, że coś jest mocno nie halo z tym drugim człowiekiem. I że już przed ślubem było z nim mocno nie halo, tylko że one tego nie zauważyły.

Można żyć latami w związku, żyjąc nie z tym drugim, realnym człowiekiem, lecz z własnymi złudzeniami, wyobrażeniami i iluzjami na jego temat. Ale to nie jest TA osoba, tylko wytwór naszej wyobraźni.
Świadomość płata nam różne figle...

Dokładnie tak! Ale... I've been there, done that i nie dam się już w to wmanewrować. Smile O taką świadomość mi chodzi. Poza tym, Tomoe, Ty sama wiesz najlepiej, że w alkoholizmie nie chodzi o picie alkoholu. To tylko najbardziej spektakularny objaw choroby. Nie zwiążę się (już) z mężczyzną niezaradnym, zagubionym, nieszczęśliwym, użalającym się, którym będę się mogła zaopiekować i ustawić według mojego widzimisię. Matkoteresia cząstka w moim życiu wyparowała. I bardzo dobrze.

Dobrej niedzieli! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olwesz



Dołączył: 20 Wrz 2011
Posty: 380
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:44, 06 Cze 2016    Temat postu:

Maggie napisał:
utrzymywanie trzeźwości jest czymś, co w grafik dnia alkoholik musi wcisnąć.

Nie wiem, jak to jest u innych, ale ja nie dzielę dnia na "utrzymywanie trzeźwości" i "pozostałe". Ja po prostu normalnie żyję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1879
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:21, 06 Cze 2016    Temat postu:

olwesz napisał:
Maggie napisał:
utrzymywanie trzeźwości jest czymś, co w grafik dnia alkoholik musi wcisnąć.

Nie wiem, jak to jest u innych, ale ja nie dzielę dnia na "utrzymywanie trzeźwości" i "pozostałe". Ja po prostu normalnie żyję.

Zgadzam się. Ja również mam tak samo. Smile

Jeśli do grafika mam wstawić bywanie na tym forum Smile to sprawia mi to przyjemność i nic nie muszę.

Miłego dnia Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2416
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:23, 06 Cze 2016    Temat postu:

Gutek napisał:
olwesz napisał:
Maggie napisał:
utrzymywanie trzeźwości jest czymś, co w grafik dnia alkoholik musi wcisnąć.

Nie wiem, jak to jest u innych, ale ja nie dzielę dnia na "utrzymywanie trzeźwości" i "pozostałe". Ja po prostu normalnie żyję.

Zgadzam się. Ja również mam tak samo. Smile

Super! Tylko to, Panowie, jest forum Współuzależnienie, a więc i opinie, przemyślenia, porady raczej dla drugiej strony.

Ale proszę, wróćmy już do tematu. Tę dyskusję można kontynuować gdzie indziej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
Strona 11 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin