Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co to jest miłość?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2376
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:42, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Dobrze. To jakie jest według Ciebie rozwiązanie na chorą miłość?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kassam



Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 1/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:32, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Przede wszystkim sobie odpuścić Smile Bo poczucie winy napędza cały ten "system" jeszcze bardziej.

Piszesz, że chciałaś zmieniać męża. No i co w związku z tym? Ani mi tym nie zaimponowałaś, ani ameryki nie odkryłaś Smile To jest tzw. normalność w dysfunkcji.

Piszesz, że się od męża "odklajstrowałaś" i podałaś szereg argumentów. Ale po co były te argumenty? Komu chcesz to udowodnić? Mi czy sobie? Bo wg mnie gdyby tak było naprawdę to napisałabyś krótko, że już go nie kochasz. A Ty włączasz rozum.

Wiesz kiedy DDA włącza rozum? Wtedy kiedy boli i po to żeby nie bolało. No i niby boleć przestaje, a w szafie i tak nadal jest trup.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2376
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:28, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Przyznam, że jestem trochę skonfundowana... Zadałaś mi pytanie, więc odpowiedziałam Ci najbardziej rzeczowo, jak umiałam. Ani nie chcę udowadniać czegoś Tobie, ani komukolwiek innemu, ani też imponować, bo nawet nie bardzo widzę w tym momencie, czym. Po to jesteśmy ludźmi, żebyśmy nie ulegali każdej naszej zachciance. Po prostu. Nawet jeśli bardzo czegoś pożądam, nie oznacza to, iż muszę od razu to mieć.

Myślę, że najlepiej będzie, jak przestaniesz mnie analizować, bo mnie po prostu nie znasz. Dostajesz strzępki informacji i próbujesz sklecić je w całość przepuszczając przez filtry własnych doświadczeń, przekonań, wiedzy, myśli, etc. To egocentryczne bardzo. Po co to robisz?

Abstrahując od powyższego, to gdyby chorą miłość można było po prostu "odpuścić", to nie byłoby współuzależnionych i katowanych. Trzeba działać. A żeby działać trzeba wiedzieć. Wiedzieć, a nie czuć. Uczucia, ślepa miłość i wiara w lepsze jutro bez konkretnych poczynań doprowadziły mnie do współuzależnienia.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kassam



Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 1/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:39, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Może nie wyraziłam się zbyt precyzyjnie. Ale chodziło mi o to, że to, że chciałaś zmieniać męża nie zrobiło na mnie nawet najmniejszego wrażenia. Kompletnie żadnego, bo było to zachowanie jak najbardziej normalne w akurat tej dysfunkcji i po prostu nie miałaś wręcz prawa zachowywać się inaczej.

Po co to robię? Bo widzę coś czego Ty jeszcze nie i nie muszę Cię znać żeby zauważyć pewne mechanizmy. Chyba nie uważasz, że Twoje są jakieś inne i wyjątkowe.

Odpuścić sobie poczucie winy. Tylko tyle i aż tyle.

Działać - tak. Wiedzieć - jak najbardziej. Ale nie czuć? Nawet psychopaci coś czują.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2376
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:51, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Nie wiem, czemu odnosisz wrażenie, że mam poczucie winy. Nie mam. Różne rzeczy czuję, ale poczucia winy - nie.

Masz wewnętrzną potrzebę, by mnie analizować. Ok. Ale proszę, rób to we własnej głowie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5661
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:57, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Maggie napisał:

Może kiedyś przestanie pić (bardzo mu tego życzę).


Ja też mu tego życzę.
A tobie życzę, żebyś z przystanku Wolność dojechała do stacji Miłość. Niekonieczne shinkanzenem ani nawet pendolino. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2376
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:05, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Tomoe napisał:
Ja też mu tego życzę.
A tobie życzę, żebyś z przystanku Wolność dojechała do stacji Miłość. Niekonieczne shinkanzenem ani nawet pendolino. Smile

Dzięki. Osobiście lubiłam bardzo Euro Lot, ale kurde... zbankrutowali. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kassam



Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 1/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:35, 13 Kwi 2015    Temat postu:

A gdzie ja napisałam, że masz poczucie winy? Ale skoro pomyślałaś, że ja tak mogę myśleć to może coś w tym jest? Wszak to podobno winny się tłumaczy.

I wiesz jaką mam potrzebę? Aktualnie odwracam uwagę od siebie (to, co Ty wciąż tu robisz), bo boję się, że z bólu zwariuję więc sobą zajmę się dopiero jutro i dopiero jutro przeczytam co mi tam napisali.

A Tobie dam już spokój, żebyś się więcej nie irytowała. I choć wszystko zanegowałaś to i tak jakieś tam ziarenko zasiałam. Kiedy ono wykiełkuje to pojęcia nie mam, bo masz naprawdę potężne mechanizmy obronne. Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2376
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:42, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Kassam napisał:
A gdzie ja napisałam, że masz poczucie winy?

Tu:
Kassam napisał:
Odpuścić sobie poczucie winy. Tylko tyle i aż tyle.


Kassam napisał:
A Tobie dam już spokój

Cieszę się.

I... pomimo wszystko. Trzymaj się.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bonis



Dołączył: 11 Paź 2013
Posty: 1153
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:44, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Kassam, ja nie wiem ile Ty masz latek, ale romantyzm, który przebija z Twojego posta jest naprawdę uroczy i młodzieńczy, choć całkowicie niezgodny z zasadami doświadczenia życiowego.

Ja zupełnie nie chcę się odnosić do Maggi i jej spraw, bo nie znam Maggi, a nawet gdybym znał, to jak ktoś mnie sam nie prosi, to nie wypowiadam się wogóle w cudzych tak prywatnych sprawach jak miłość itp.

Ale gdyby zgeneralizować Twoje poglądy Kassam to wychodzi z nich obraz sielankowy miłości nawet do alkoholika.

Kassam napisał:
Przecież Twój mąż o Ciebie zabiegał, przynosił kwiaty, prezenty.

I co z tego, że ktoś komuś kwiatki przynosi, jeśli np często są to kwiatki np z przeprosinami. Kwiatki, szmatki to ma niby być dowód miłości?
Ty nie masz pojęcia chyba czym jest życie z czynnym alkoholikiem.


Kassam napisał:
Uwierz mi i zaufaj - dopiero uczucie, które dopuści się do głosu, które się przetrawi, dopiero takie ma szansę zniknąć.


Nic podobnego, szansę zniknąć uczucie ma największą, gdy pojawi się kolejne uczucie, które wcale nie musi być gorsze. Taka jest kolej rzeczy.
I wcale nic złego w tym nie ma. Uczucie podsycane np nierealistycznymi oczekiwaniami właśnie będzie trwać jeszcze dłużej.

Kassam napisał:
Bo... doskonale wiem jak to jest kochać kogoś z daleka.

Miłość z daleka to jest piękna romantyczna miłość, jednakże z bliska miłość podlega próbie, bo wtedy staje się w prawdzie przed drugą osobą.
To już zupełnie inna miłość, dojrzalsza. Dom (w sensie niematerialnym), dzieci (jeśli komuś pisane), spokój, wsparcie, drobne przyjemności, seks. Przyziemne, ale normalne.

PS: Seks powinien być znacznie wyżej niż go umieściłem i wbrew pozorom zarówno mężczyźni, jak i kobiety tak myślą, tylko nie wszyscy są szczerzy by to przyznać. Laughing


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2376
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:46, 13 Kwi 2015    Temat postu:

bonis napisał:
PS: Seks powinien być znacznie wyżej niż go umieściłem i wbrew pozorom zarówno mężczyźni, jak i kobiety tak myślą, tylko nie wszyscy są szczerzy by to przyznać. Laughing

Laughing Laughing Laughing

Przyznaję się! Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bonis



Dołączył: 11 Paź 2013
Posty: 1153
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:03, 13 Kwi 2015    Temat postu:

Prześledziłem ten wątek od początku i wszyscy piszą o agape, filo, nawet, jak piszą o erosie to nazywają to zakochaniem się. Zdecydowanie słowo seks zawstydza skoro tak mało piszemy o nim w wątku o miłości, tak jakby miłość nie prowadziła do seksu. A przecież to sama matka natura tak to wymyśliła Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2376
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 60 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 7:14, 14 Kwi 2015    Temat postu:

Miłość może prowadzić do seksu, ale on sam nią nie jest. Może stąd pominięcie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kassam



Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 1/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:34, 15 Kwi 2015    Temat postu:

bonis tak jestem romantyczna, uczuciowa, lubię kwiatki, szmatki, komplementy i czekoladki (uuu, nie czuję, że rymuje ) Nie widzę w tym nic złego. Zresztą pokaż mi kobietę, która tego nie lubi.

A to, że się wtrąciłam do Maggie i co chciałam osiągnąć to już moja słodka tajemnica. Ona kiedyś to zrozumie. Albo i nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bonis



Dołączył: 11 Paź 2013
Posty: 1153
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:56, 15 Kwi 2015    Temat postu:

Kassam napisał:
A to, że się wtrąciłam do Maggie i co chciałam osiągnąć to już moja słodka tajemnica. Ona kiedyś to zrozumie. Albo i nie.


Ja Cię nawet nie pytałem dlaczego się wtrącasz, bo mnie to nie interesuje.

Napisałem jedynie, że ja sam się nie wtrącam do cudzych spraw prywatnych bez zaproszenia i to są moje zasady, których nikomu nie narzucam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin