Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

co mam zrobic jak reagować
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
heavy



Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 2:38, 13 Lip 2012    Temat postu: co mam zrobic jak reagować

witam chciałabym się Was zapytać co mam zrobić. Mój mąż utrzymywał abstynencje 11miesiecy.Rok temu kiedy już nie mogłam wytrzymać jego picia,awantur,szantażów i co najgorsze strachu mojego małego dziecka, przy jednej z jego pijackich akcji zadzwoniłam po policje zatrzymali go na 72godz. Zgodziłam się na założenie niebieskiej karty i zgłoszenie do komisji do rozwiązywania spraw alkoholowych choć dla jego rodziny stałam się najgorszym wrogiem i kłamcą jego rodzice nawet przed komisją mówili mi co mam mówić a czego nie to był koszmar którego nikomu nie życzę. po komisji mąż poszedł od razu zapisać się na terapie (nie wiedział jeszcze ze czeka go sprawa o przymusowe leczenie)obiecał,że zrobi wszystko żebym więcej przez niego nie cierpiała.I tak też było starał się dbał o nas czułam,że mam męża a nasza córka ,że ma ojca ... nadal chodzi na terapie podjął prace chodzi na grupę wsparcia...i 2 miesiące temu zapił, było mu wstyd widziałam to przyznał się na terapi,mnie przeprosił choć tym razem nie było problemów,przed kuratorka która ma go sprawdzać również powiedział,że już nie wytrzymał. tylko zaczyna coraz częściej popijać niby jedno piwo. na początku abstynencji twierdził ,że wie że potrzebuje pomocy. Dziś jego teza brzmi jestem uzależniony ale nie na tyle żeby nie móc napić się jednego piwa. Wiem że za niedługo znów go pociągnie a nasze życie stanie się koszmarem.próbowałam z nim porozmawiać czy widzi że wszytko wymyka mu sie spod kontroli. rozmowy nie unikał ale widać że nie wziął sobie tego do serca...co mam zrobić?....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
heavy



Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 2:40, 13 Lip 2012    Temat postu:

zaczynam się znów obawiać najgorszego...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 7098
Przeczytał: 54 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 5:23, 13 Lip 2012    Temat postu: Re: co mam zrobic jak reagować

heavy napisał:
...co mam zrobić?....

Uciekać.
Ewentualnie zrobić to, co już raz okazało się skuteczne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 2912
Przeczytał: 60 tematów

Pomógł: 50 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 7:28, 13 Lip 2012    Temat postu:

Tak jak pisze Meszuge...

Wspieram ciepło Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
heavy



Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:11, 13 Lip 2012    Temat postu:

kiedyś słyszałam o czymś takim jak kryzys w tej chorobie myślicie że może to tym być spowodowane?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 2105
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:41, 13 Lip 2012    Temat postu:

heavy napisał:
kiedyś słyszałam o czymś takim jak kryzys w tej chorobie myślicie że może to tym być spowodowane?


Dlaczego Ty się uporczywie zajmujesz czymś, na co nie masz wpływu.

Wiktor Osiatyński w książce "Alkoholizm. Grzech czy choroba?" napisał:
Jedyny sposób, w jaki rodzina może alkoholikowi pomóc, to zostawić go w spokoju. Nie nalegać, nie nakłaniać, nie krzyczeć, nie błagać. Ale też nic za alkoholika nie załatwiać: zaświadczeń lekarskich, pożyczek ani zwolnień z pracy; nie tłumaczyć go chorobą. Nie sprzątać po nim pijackich brudów. Niech pije na własną odpowiedzialność. Każdy alkoholik na własną odpowiedzialność, bez nieumiejętnie kochających go bliskich i przyjaciół, piłby o połowę krócej; dużo wcześniej osiągnąłby swoje dno.

Alkoholikiem jest on, i leczenie to jego odpowiedzialność. Albo będzie to robił, albo nie. Zamartwiając się, skupiając na nim swoją uwagę pomagasz mu tylko pić.

Lepiej dla Ciebie - gdybyś zajęła się sobą. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guska
Gość





PostWysłany: Pon 17:56, 23 Lip 2012    Temat postu:

...gdy ja odeszlam od swojego partnera - w moim pojeciu alkoholika takze uslyszalam wiele przykrych slow od jego matki, odwrocila sie kompletnie ode mnie, reszta rodziny rowniez - wiec to chyba czesta reakcja..jego koledzy w pracy takze mi sie dziwia, jeden potrafil nawet wyslac mi smsa, pelnego wyrzutu..paradoksem jest, ze wiekszosc tych ludzi zupelnie mnie nie zna a ocenia na podstawie pijackich urojen mego eks, ktory jest wsciekly, bo byl przekonany, ze nigdy nie odejde..ze zawsze bede zyla jego zyciem i hustala wg.jego nastrojow..i tu sie pomylil.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
guska
Gość





PostWysłany: Pon 17:59, 23 Lip 2012    Temat postu:

..a jego matka taka wlasnie jest, pogada, pogdera.. a pozniej robi herbatke i pyta co na obiadek chce, czulam ten niemy wyrzut, gdy ja czasem jadalam z dziecmi poza domem, bo uwazalam ze skoro pije to nie bede gotowac..
Naprawde, pomysl wreszcie o sobie, bo inaczej tylko sie pograzysz..
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cortez



Dołączył: 18 Lip 2012
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:51, 23 Lip 2012    Temat postu:

heavy, miałam to samo, też policja, niebieska karta, wniosłam oskarżenie - które po miesiącu wycofałam, leczenie, obietnice, 8 miesięcy trzeźwości, potem to co u ciebie - że jednak jedno piwo od czasu do czasu może, potem chlanie tydzień i pobicie przy dziecku. Uciekłam. I nie wiem co robi, pewnie pije... A jego matka tak samo- "może byś wróciła jednak do niego, bo on mi mówił że tęskni za tobą i dzieckie, a przecież jest taki chory..." Chyba musisz się pozbyć złudzeń...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
heavy



Dołączył: 06 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 7:35, 28 Lip 2012    Temat postu:

Macie racje dużo mi dały do myślenia wasze wypowiedzi i to form dzięki wam wielkie:) zacznę od wizyty u terapeuty

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maryla i ewa



Dołączył: 12 Wrz 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:20, 12 Wrz 2012    Temat postu:

Pomóz Sobie i dziecku . Nie pozwól zmarnowac sobie zycia!!Pozdrawiam bardzo cieplutko.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tomekl



Dołączył: 14 Wrz 2012
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Leszno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:49, 14 Wrz 2012    Temat postu:

Mądre słowa - w trochę innym względzie, ale wezmę je do serca. Dzięki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jaśmin



Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:56, 24 Wrz 2012    Temat postu:

heavy napisał:
Macie racje dużo mi dały do myślenia wasze wypowiedzi i to form dzięki wam wielkie:) zacznę od wizyty u terapeuty


Mnie tez naprowadziło na "dobra droge" to forum, a dokładniej ludzie, ktorzy tu sie znajdują.
To skarbnica wiedzy, doswiadczenia i zyciowej mądrości ... tylko czytac, sluchac i wyciagać wnioski. No i przydałoby sie przyjrzec wlasnemu zyciu, wspoluzaleznieniu i probowac je zmienic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hawwa



Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: opolskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:11, 26 Wrz 2012    Temat postu:

Witam serdecznie,pisałam o swoim problemie z mężem w innym wątku,ale wyprowadziłam go ,wyjechałam pracować na długi ,mąż zamieszkał najpierw u swojego szwagra z którym wcześniej pił,a teraz w firmie,gdzie niie ma możliwości właściwie przezimować.Miałam nadzieję,ze dno blisko, ale NIC WŁAŚNIE! bardzo ochoczo zajęli sie nim moi wieloletni przyjaciele. Tym samym zanegowali moją decyzję,potepili ją wręcz swoim miłosiernym postępowaniem. Nie przyjmują,że tylko przedłużają jego picie "On taki biedny,załamany..." Nie ja, która mam do spłacenia za niego wielotysięczne długi,bo stracę mieszkanie! Jak mam postąpić wobec ludzi tak mi bliskich przez dziesiątki lat ? Co mam myśleć,jestem potwornie zraniona i obolała,mój mąż triumfuję ,ponieważ ich postępowanie potwierdza moją"sukowatość, bezduszność i podłość"

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hawwa dnia Śro 12:14, 26 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 12:42, 26 Wrz 2012    Temat postu:

hawwa napisał:
Miałam nadzieję,ze dno blisko, ale NIC WŁAŚNIE!


No to manipulacja Ci się nie udała. Może w takim razie pora zająć się swoim współuzależnieniem?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin