Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Typowe zachowania współuzależnionych
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Grazia



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siemianowice Śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:41, 15 Maj 2009    Temat postu:

WITAM
Tak sobie czytałam i wspominałam czasy kiedy mój mąż pił. Całe życie toczyło sie wokół jego picia.Wreszcie powiedziałam dość . Zaczęłam uczęszczać na grupy do współuzależnionych. Tam dopiero mi się oczy otwarły. Dowiedziałam się że ja też jestem człowiekiem i mam prawo do własnego życia. Nie było łatwo. Małymi kroczkami szłam do przodu.
Moj mąż używał przemocy psychicznej ( ale to też bolało ) Sad
Nerwy miałam tak zszarpane , że dziwie sie jak udało mi sie poskładać.
Podejmował próby leczenia , ale bez skutku.
Dopiero gdy zaczął ponosić konsekwencje swojego picia to oczy mu sie otwarły.
Teraz mąż już nie pije 10 lat , a ja wspieram go w jego abstynencji , chodzę z nim na spotkania do klubu abstynenta , na imprezy bezalkoholowe i jestem szczęśliwa.
Znam wiele osób współuzależnionych i mam nadzieję że kiedyś też będą szczęśliwe . Może trafią na tę stronkę i opowiedzą o swoich problemach , a ktoś im podpowie co mają zrobić.
Niech się nie wstydzą i pytają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
paola



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:05, 15 Maj 2009    Temat postu:

kiedys napisalam na forum..pamietam jak dzis...obawialam sie znajomosci z alkoholikiem, niepijacym od kilku lat....wtedy wydawalo mi sie ze troszke sie dowiedzialam i zrozumialam...znajomosc sie rozwijala....bylo dobrze...bylo......teraz nie umiem sobie znalezc miejsca...czlowiek zamknal sie w sobie.....z uwagi na zblizajacy sie egzamin zawodowy (wrzesien 2009) unika kontatku tlumaczac ze musi sie uczyc...a nie jest w stanie w ziwazku ze swoja choroba alkoholowa skupic sie nad nauka...nagle tlumaczy ze chce byc ze mna .....ale jak mamy byc razem skoro nie jestesmy? ja w zyciu przezylam juz rozwod...chce uspokoic swoje zycie i mialam na to nadzieje....pokochalam tego czlowieka a teraz nie umiem sobie z tymi uczyciami poradzic...czytajac pierwsza wypowiedz mialam wrazenie ze czytam o sobie...trace wiare i jestem przerazona tym ze moge poniesc kolejna zyciowa porazke....mimo wszystko wiem ze sa osoby ktorym udaje sie z tym wygrac i radza sobie ze wspoluzaleznieniem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:38, 15 Maj 2009    Temat postu:

To prawda można radzić czy poradzić sobie ze współuzależnieniem-ale nie samemu.
Potrzebny jest terapeuta lub terapia,i dodatkowo mityngi al-anon.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
paola



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:02, 15 Maj 2009    Temat postu: Potrzebny jest terapeuta lub terapia,i dodatkowo mityngi al-

tylko jak mam sobie to uzmyslowaic ze nagle potrzebny mi terapeuta lub mityng al-anon.....wiem ze takie sa bo juz nawet sprawdzalam gdzie, w jakich godzinach....tylko jak sie przelamac i czy warto.......bo gdzies w glebi chcialabym to zrobic dla niego....tylko czy warto....choc wiem ze powinnam zrobic to sama dla siebie bo inaczej nigdy nie uwolnie sie od tego co mna szarpie...moze Wam sie wydawac ze jestem naiwna ale nigdy nie przyszpuszczalam ze znajde sie w takiej sytuacji i spotkam sie oko w oko z choroba alkoholowa....i ze ona mnie tak dotknie.....zycie jednak sprawia nam niespodzianki....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:09, 15 Maj 2009    Temat postu:

Zapewniam Cię,że warto.
Tak powinnaś zrobić to sama dla siebie,ale jednocześnie pomagając sobie,pomożesz i Jemu.Więc w sumie można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.
Naprawdę warto.Uwierz.Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
paola



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:17, 15 Maj 2009    Temat postu: Zapewniam Cię,że warto.

Narazie to ja mam ochote podkulic ogon i uciekac.......tylko ze zdaje sobie sprawe ze to tez mnie przerasta....Boze...w co ja sie wpakowalam....Dorosla, wydaje sie inteligentna kobieta a tak bezradna wobec problemu...Dziekuje Beato....wiem ze masz racje...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:24, 15 Maj 2009    Temat postu:

I co dalej?Co zamierzasz zrobić?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
paola



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:29, 15 Maj 2009    Temat postu:

Nie mam pojecia......pewnie pozbieram sie i zdobede sie na odwage zeby isc na spotkanie al- anon....bo wiem ze dlugo tego nie zniose...a rozmowy z alkoholikiem nie przynosza zadnego efektu poniewaz on boi sie kazdej zmiany....to dlaczego rozpaczal ta znajomosc,dlaczego angazowal sie w zwiazek skoro nie wie lub nie chce wiedziec co dalej.....wiem ze musze sama sie pozbierac bo inaczej bedzie jeszcze gorzej....tylko taka bezsilnosc jak w tej chwili mnie dobija......bo wydawalo mi sie ze jestem silna kobieta...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:35, 15 Maj 2009    Temat postu:

Jesteś silna kobietą,tylko nieco zagubioną.I czas najwyższy to zmienić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
paola



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:37, 15 Maj 2009    Temat postu:

obym w pore sie odnalazla........Smile p;rzeciez tak w nieskonczonosc sie nie da.......

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:40, 15 Maj 2009    Temat postu:

Racja w nieskończoność się tak nie da...więc?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agness



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gorzów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:30, 15 Maj 2009    Temat postu:

Paola powinnaś zacząć terapię. Ja chodziłam na terapię indywidualną 4 miesiące nim uświadomiłam sobie, że to nie wystarcza. Wypierałam z siebie ten problem. Znajomi (na ogół nie dotknięci tym problemem) skutecznie mi w tym pomagali, mówiąc, że jestem przewrażliwiona, że jak ktoś pije piwko codziennie to na pewno nie jest jeszcze alkoholikiem. A jednak. Mam wszystkie objawy współuzależnienia.....We wtorek po raz pierwszy poszłam na grupę. Nie powiem, że było łatwo. Wręcz przeciwnie, coś we mnie pękło, nie byłam w stanie mówić. Płakałam. Ale jak stamtąd wyszłam poczułam ulgę i wiem,że muszę. Dla siebie, dla Niego, dla dzieci, dla Nas wszystkich.
Wierzę, że będzie dobrze. Głowa do góry!


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez agness dnia Pią 22:31, 15 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
paola



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 8:32, 16 Maj 2009    Temat postu:

Prawdopodobnie tak bedzie ze rozpoczne terapie....choc dla mnie to bedzie cos bardzo trudnego ........zastanawiam sie tylko nad tym dlaczego ja to tak strasznie przezywam....chce isc na terapie a on nawet nie zastanawia sie nad tym co ja moge czuc i jak odbierac jego zachowania....po co tacy ludzie szukaja "drugiej polowki" skoro gdy ja maja to nie doceniaja.....Mam wrazenie ze ja zyje chyba w jakims nierealnym swiecie...albo o takim marze. bo dzis chciec zyc normalnie jest chyba najtrudniej.....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agness



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gorzów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:31, 16 Maj 2009    Temat postu:

Po co szukają? Prawdopodobnie kochają...musisz zrozumieć,że to choroba. Inaczej nie ruszysz do przodu. Wiem coś o tym, trzymam kciuki

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1111
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:19, 16 Maj 2009    Temat postu:

Powiem Ci Paola,że bycie żoną,partnerką alkoholika to nie lada sztuka.Mnie także czasami cięzko dogadać się z mężem,ale jest coraz więcej dobrych dni.Oboje nad tym pracujemy.(no może ja bardziej).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie (koalkoholizm) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin