Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Twarda miłość-mądra miłość.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie - czytelnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:35, 01 Wrz 2009    Temat postu: Twarda miłość-mądra miłość.

Twarda miłość — mądra miłość



Alkoholizm jest chorobą. Chorobą podstępną, postępującą i prowadzącą do nieuchronnej śmierci. Statystyki mówią, że tylko jedna na dziesięć osób podejmujących terapię jest w stanie zatrzymać chorobę. Pozostali wcześniej czy później wracają do nałogu.

Podstępność tej choroby polega na tym, że dotyka całej rodziny. Od nastrojów, stanu upojenia alkoholowego, manipulacji uzależnia się powoli cała rodzina chorego. Dzieci wychowujące się w tak dysfunkcyjnej rodzinie uczą się, „jak przetrwać”: jak nie drażnić pijanego alkoholika, jak uniknąć jego agresji... Wypracowują własne metody na radzenie sobie ze strachem, wstydem, złością, upokorzeniem, jakich doznają w kontakcie z pijanym rodzicem. Alkoholik uzależniony jest od alkoholu, natomiast otoczenie, w którym przebywa, uzależnia się od niego — specjaliści nazywają to współuzależnieniem.

Zarówno osoba uzależniona, jak jego współmałżonek i dzieci potrzebują pomocy, aby wyrwać się z takiego pijanego kręgu. Najtrudniejszy jest zazwyczaj pierwszy krok, przełamanie wstydu i udanie się po pomoc do specjalistów, ponieważ z uzależnienia ani współuzależnienia nie da się wyjść samemu. Niezbędna jest pomoc terapeutów lub grup samopomocowych, takich jak Anonimowi Alkoholicy i Al–Anon, gdzie można spotkać osoby z identycznym problemem, którym można powierzyć swoje obawy, podzielić się z nimi swoim bólem, bezsilnością, strachem, wstydem oraz uzyskać wsparcie i pomoc.

Dorosła osoba współuzależniona popełnia najczęściej wiele błędów w stosunku do alkoholika, sądząc, że mu pomaga, i wierząc w zupełnie nierealne zapewnienia, „że tym razem to już na pewno ostatni raz”. Alkoholizm jest chorobą zakłamania. Jeśli uzależniona osoba obiecuje, że nie sięgnie więcej po alkohol, ale poza tym nic nie robi ze swoją chorobą, możemy mieć pewność, że wcześniej czy później sięgnie po alkohol ponownie.

Najczęściej popełniane błędy to:

1. Prawienie kazań, groźby, kłótnie.
2. Wylewanie alkoholu, szukanie schowków, w których alkoholik ukrywa alkohol.
3. Usprawiedliwianie nieobecności w pracy.
4. Wykonywanie za alkoholika czynności, które powinien zrobić sam.
5. Wszelka ochrona przed ponoszeniem konsekwencji picia.
6. Brak wsparcia, gdy alkoholik podejmuje trud terapii.

Alkoholizm jest chorobą, w której chory musi sięgnąć swojego dna — bez tego nie będzie miał motywacji do leczenia. Im dłużej „pomagamy” alkoholikowi żyć w świecie iluzji, tym gorzej dla niego. Bardzo często zdarza się, że nie tylko osoby najbliższe, ale również znajomi, koledzy z pracy, przyjaciele, szefowie dają się wciągnąć w manipulację osoby uzależnionej. Kupują jej alkohol, pożyczają pieniądze, minimalizują skutki picia, wykonują za alkoholika jego pracę, usprawiedliwiają spóźnienia itd. To daje alkoholikowi pełny komfort picia.

Co zatem robić?

Trzeba przyjąć wobec osoby uzależnionej postawę twardej miłości i szacunku.

Jak to zrobić?

1. Nie ulegać manipulacjom.
2. Nie wierzyć w zapewnienia o zaprzestaniu picia „od jutra”, jeśli alkoholik nie podejmuje leczenia.
3. Stanowczo odmawiać wykonywania za niego obowiązków.
4. Wyraźnie nazywać rzeczy po imieniu.
5. Nie prawić kazań, nie użalać się.
6. Mówić o swoich uczuciach, na przykład „Niepokoi mnie, że pijesz coraz więcej alkoholu, obawiam się, że tracisz nad tym panowanie, czy mogę Ci jakoś pomóc?”.
7. Pozwolić alkoholikowi ponosić konsekwencje picia, na przykład nie podnosić go z ulicy, ale wezwać policję, aby odwiozła osobę pijaną do izby wytrzeźwień. Być może ta noc w izbie wytrzeźwień będzie dla niego dnem i dzięki temu zechce się leczyć.
8. W przypadku szefów firm — zwolnić dyscyplinarnie z pracy pracownika, który znajduje się na stanowisku pracy pod wpływem alkoholu. Utrata pracy bardzo często skłania osobę uzależnioną do leczenia.
9. W przypadku agresji, przemocy natychmiast wezwać policję.
10. Nie pożyczać pieniędzy.
11. Okazać wsparcie, gdy alkoholik podejmuje terapię.
12. Poszukać pomocy terapeutycznej lub grupy wsparcia dla osób współuzależnionych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 15:30, 02 Wrz 2009    Temat postu:

mam odrazę do słowa twarda wole mądra.
twarda to bezwzgledna.
milosc jest z serca.
a serce nogdy nie jest bezwzgledne.

Pozyczamu nieraz pieiadze lub je dajemy wlasnie po to aby innymi manipulowac.
ja bym dodala nie brac pieniedzy aby nie byc potem manipulownym.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4892
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 101 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 7:41, 03 Wrz 2009    Temat postu:

Przykleiłam temat. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 8:08, 03 Wrz 2009    Temat postu:

nie wiem co to znaczy przykleic temat.
ale slowo twarda nijak nie pasuje mi do milosci.
Andrzej Zaucha mial taka piosenke.
stwardnieje ci serce ... i tam cos dalej.

Ira Mówisz o milosci ia sprawiasz mi ból.
Po co tutaj mowic o milosci.
chodi o uporzadkowanie relacji, uzdroweinie ich.
wrócilam do lektury "Życia ze zloscia "

Jednym zpowodow uzaleznienia od zlosci sa naduzycia wokresie dzicinstwa.
innym jest poczucie wstydu.
ale nie będe przepisywac tu ksiażki- polecam lekturę.

nie podnosic alkoholika z ulicy czyli pozwolic mu umrzec w wielu sytuacjach.
Nie rozczulam sie nad alkoholikami ale te rady wydaja mi sie trochę toporne.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4892
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 101 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:12, 03 Wrz 2009    Temat postu:

"Przyklejony temat" to taki, który na stałe figuruje na jednej z pierwszej pozycji w danym dziale forum, niezależnie od tego, czy ktoś w nim pisze, czy nie.
"Przyklejone tematy" są zawsze widoczne na pierwszych pozycjach, po każdym wejściu do danego działu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4892
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 101 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:15, 03 Wrz 2009    Temat postu:

teresa33 napisał:
nie podnosic alkoholika z ulicy czyli pozwolic mu umrzec w wielu sytuacjach

A znasz sposób na to, aby uchronić od śmierci człowieka chorego na śmiertelną chorobę?
Alkoholizm nieleczony - prowadzi do przedwczesnej śmierci. Nieuchronnie.
Alkohol i produkty jego metabolizmu to trucizny, a nie witaminki. Wyniszczają organizm.

Tak dla przypomnienia:
Alkoholizm - faza chroniczna
- okresy długotrwałego upijania się
- osłabiona zdolność rozumowania
- picie stało się jedyną ważną sprawą w życiu
- załamanie moralne, degradacja zawodowa i społeczna
- rozpad więzi rodzinnej
- poczucie skrajnej bezradności i odizolowania się od świata
- stany lękowe i obsesyjne picie
- otępienie alkoholowe
- psychozy alkoholowe, delirium,
- padaczka alkoholowa
- choroby somatyczne - mars kość wątroby, polineuropatia
- krańcowe załamanie się funkcji organizmu


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomoe dnia Czw 8:19, 03 Wrz 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 8:28, 03 Wrz 2009    Temat postu:

Czyli przyklejony to preferowany zasadniczy temat wazny -rozumiem.
Te wszystkie skutki naduzywania alkoholu znam i zna ich wiekszosc uzytkownikow tego forum amoze sie myle.
moze rzeczywiscie potrzbujemy tak elementarnych informacji o alkoholixmie.

Ale nie podoba mi sie slowo twarda i nic na to nieporadze.
Pozdrawiam.

i licze na ciekawe i przemyslane wypowiedzi wtym temacie.
kidys jeden alkoholik bardzo go cenie do dzisiaj powiedzial mi ze mowienie alkohlikaowi na dnie tzw o chorobach mija sie zcelem.
on wtedy nie mysli o tym chce umrzec.
ale moze tacy nie przychodza tutaj na forum.
Alkoholik gdy znajduje sie na dnie potrzebuje nadziei i swiatelka w tunelu.
pisze na podstawie swoich przezyc- te nedzieje i swiatelko otrzymalam od paru osób i byly to osoby z forow, nie wiem juz jakie.
byly to tez osoby z realu.
o chorobach to ja sobie czytalam zksiazek i tam byly jeszcze bardziej katastrofalne informacje.
ale czy alkohlika na dnie interesuje jego watroba.???
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4892
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 101 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:54, 03 Wrz 2009    Temat postu:

Myślę, że wiele osób piszących w dziale "współuzależnienie" nie zna podstawowych faktów o chorobie alkoholowej.
Nie wszyscy użytkownicy tego forum sa tak wytrawnymi bywalcami forów alkoholowych jak ty, Tereso.
To dla współuzależnionych kobiet, szukajacych tutaj pomocy, a nie dla wytrwanych i oczytanych bywalców forów powstał ten temat.

To, co piszesz, to próba wywarcia presji na współuzależnione kobiety. Próba wmówienia im, że ponoszą odpowiedzialność i winę za los alkoholika.
Nie, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.
Każdy dorosły człowiek sam ponosi odpowiedzialność za swoje życie.
Alkoholik również.
Nie da się uchronić alkoholika od śmierci, jeśli on sam nie chce lub nie potrafi przestać pić.
To, co można zrobić - to dać mu informacje.
Tylko tyle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wedrowiec2



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 267
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:46, 03 Wrz 2009    Temat postu:

o co Wy sie spieracie dziewczyny? Wink
przeciez to proste.......w kazdej sytuacji mozna i nalezy pomoc czlowiekowi, jako czlowiekowi.........przeciez nie zostawie na mrozie w zime, pijanego jak bela faceta na lawce .........tylko po to by odczul konsekwencje. bo kurde moze sie okazac ,ze wejdzie do raju szybciej niz ja.a taki rozrzutny to ja nie jestem Wink
ale jak jest na dworzu cieplo?...........prosze bardzo, niech sie wyspi we wlasnych szczynach. no chyba , ze zasnalby na przystanku autobusowym , lub posrodku torow tramwajowych. wtedy sprawdzilbym, czy ma wazny bilet miesieczny Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wedrowiec2



Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 267
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:48, 03 Wrz 2009    Temat postu:

ja traktuje pojecie "twarda milosc"........tak samo jak "zdrowy egoizm".......to taki skrot myslowy.nic wiecej.
nie nadawalbym Tereso temu zadnej szczegolnej wagi. jakos to poprostu trzeba bylo nazwac.
sa kartofle i zmieniaki............frytki smakuja tak samo i z tego i z tamtego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 14:10, 03 Wrz 2009    Temat postu:

Tomoe napisał:
Myślę, że wiele osób piszących w dziale "współuzależnienie" nie zna podstawowych faktów o chorobie alkoholowej.
Nie wszyscy użytkownicy tego forum sa tak wytrawnymi bywalcami forów alkoholowych jak ty, Tereso.
To dla współuzależnionych kobiet, szukajacych tutaj pomocy, a nie dla wytrwanych i oczytanych bywalców forów powstał ten temat.

To, co piszesz, to próba wywarcia presji na współuzależnione kobiety. Próba wmówienia im, że ponoszą odpowiedzialność i winę za los alkoholika.
Nie, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.
Każdy dorosły człowiek sam ponosi odpowiedzialność za swoje życie.
Alkoholik również.
Nie da się uchronić alkoholika od śmierci, jeśli on sam nie chce lub nie potrafi przestać pić.
To, co można zrobić - to dać mu informacje.
Tylko tyle.


nie wiem w jaki sposób odczytalas to zmoich postow chyba chcialaś tak odczytac.
Ja ma meża zlosniaka i też nie czuje sie odpowiedzilan za jego nastroje. papierosa zreszta z wlasnej woli bi wie ze ja dlawię siędymem papierosowym.

To jest wlaśnie brak rozmowy.
okopalaś się na swich rubierzach i ani kroku w przod ani troche rozmowy
ale ja nadal jestem chetna do kontaktu.
Pozdrawiam serdecznie baaaaardzo.
szkoda ze tu nie ma serducha ale wysle Wam

Very Happy Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 14:14, 03 Wrz 2009    Temat postu:

wedrowiec2 napisał:
ja traktuje pojecie "twarda milosc"........tak samo jak "zdrowy egoizm".......to taki skrot myslowy.nic wiecej.
nie nadawalbym Tereso temu zadnej szczegolnej wagi. jakos to poprostu trzeba bylo nazwac.
sa kartofle i zmieniaki............frytki smakuja tak samo i z tego i z tamtego.

z tym papierosem to uzupelnie bo martner mimo ze sam pali to nie znosi zapachu paierosow.
i dzięki temu nie mam tego w domu.
Bo chyba by mnie tu juz nie było.
Nikotynizm jest gorszy od alkoholizmu.
Laughing Wink
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw 14:18, 03 Wrz 2009    Temat postu:

wedrowiec2 napisał:
o co Wy sie spieracie dziewczyny? Wink
przeciez to proste.......w kazdej sytuacji mozna i nalezy pomoc czlowiekowi, jako czlowiekowi.........przeciez nie zostawie na mrozie w zime, pijanego jak bela faceta na lawce .........tylko po to by odczul konsekwencje. bo kurde moze sie okazac ,ze wejdzie do raju szybciej niz ja.a taki rozrzutny to ja nie jestem Wink
ale jak jest na dworzu cieplo?...........prosze bardzo, niech sie wyspi we wlasnych szczynach. no chyba , ze zasnalby na przystanku autobusowym , lub posrodku torow tramwajowych. wtedy sprawdzilbym, czy ma wazny bilet miesieczny Wink

Tak wlasnie mysle i nie spieram sie - a wezwę policje i karetke pogotowia tylko żeby przyjechali. Wątpie do noramalnych z trudem docierają.
kazdy ponosi odpowiedzialnosc za swoje zycie więc ja w tej sytuacji liczylabym raczej na armię zbawienia Laughing
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią 0:24, 04 Wrz 2009    Temat postu:

Tomoe napisał:


To, co piszesz, to próba wywarcia presji na współuzależnione kobiety. Próba wmówienia im, że ponoszą odpowiedzialność i winę za los alkoholika.
Nie, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.

Tylko tyle.

Właśnie nie ponoszą. Przede wszystkim nie ponoszą winy za to,że maż czy żona pije bo to się nieraz także zarzuca partnerom alkoholika.

Pije przez ciebie ,zloszczę sie przez ciebie.
wynika to takze troche z naszej obyczajowości kobieta jest tzw strazniczka domowego ogniska- ja sie często obwinia jeżeli wdomu cos źle funkcjonuje.
myśle ze kobieta ktora zauwazyla że związala sie zosoba uzalezniona od czegokolwiek alkoholu, hazardu powinna zdac sobie sparawe,że malżeństwo nie zapewnia bezpieczeństwa emocjonalnego, taki stan czlowiek moze osiągnąc tylko własna praca.
myślę, ze znacznie bardziej wielowymiarowe i nie tak schematyczne wskazowki moga znaleźc kobity w książce "Zanim będzie za pozno"
Robert j.Ackerman
Susan E. Pickiering GWP

ja często spotakalam się wlaśnie na forach z takim nastawieniem ze to kobieta jest winna ,że jej mąz nadal pije.
to tak jakby mi ktos powiedzial ze ja jestem winna bo moj partner ciagle sie zlosci.
ale w ksiazce ktora przytaczalam /życie ze zlościa znlazlam to co mnie bardzo podbudowalo.
moge sie starac ale nigdy nie będę miala pewności że osiagne pozytywny skutek.
Muszę wiec myslec o sobie i jak to autor pisze odlączyc sie.
chodzi tutaj o wypracowanie sobie wląsnie niezalezności emocjonalnej.
myślę,ze kobietom wile by pomogło gdyby byly mniej materialnie zalezne od mężczyzn.
Czyli mialy wlasna prace wlasne zinteresowania.
ale nic nowego tutaj zapewen nie piszę.'
Nie podba mi sie slowo twarda milosc i nic na to nie poradze.
nikt nawet poeci, nie zdolali zmierzyć, jak wiele jest w stanie znieść serce.
Zelda Fitzgerald


autorzy mowia o pomocy i daja wskazowke ,ze jeżeli kobieta chce pomagac mężczyźnie ktory jest sprawca naduzyc- nie moze odczuwac z tego powodu uczucia cierpienia- jeżeli tak jest to znaczy ze sytuacja nie jest zdrowa.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decyzja



Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 6:26, 04 Wrz 2009    Temat postu:

Twarda, zdrowa, nietoksyczna, konsekwentna, czy jak ją zwał - ale miłość. Bo chyba tylko miłość potrafi później wybaczyć wszystko, to co złe, co sie zdarzyło pomiędzy ludźmi, zwłaszcza w związku "uzależniony/-a- wspólużależniona/-y". A być dalej ze sobą w poczuciu krzywdy za jakąś tam przeszłość - ecch... czy to ma sens?
I warto samemu sobie odpowiedzieć, co jest miłością, a co tylko (albo aż)
wspołuzależnieniem, strachem przed samotnością, chęcią odwetu, poczuciem powinności, wiarą w moc przysięgi małżeńskiej, przywiązaniem, itp.
Ja długo szukałam odpowiedzi, długo szukałam mojej nowej defincji miłości. Bo nie było mi łatwo udzielić odpowiedzi na to, "czy to jest miłość, czy to współuzależnienie". Dzisiaj znam odpowiedź. Smile I tylko dbam, żeby to była mądra miłość.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie - czytelnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin