Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co zrobić,żeby on nie pił?
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie - czytelnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:33, 22 Wrz 2009    Temat postu: Co zrobić,żeby on nie pił?

Co zrobić, żeby on nie pił?

Jest to pytanie, z którym spotykam się najczęściej, zarówno w gabinecie lekarskim jak i podczas wykładów, pogadanek czy prelekcji. Muszę przyznać, że odpowiedź na nie jest niezmiernie trudna. Odpowiadając mam zawsze świadomość, że możliwości bezpośredniego oddziaływania na drugiego człowieka są niewielkie. Możemy natomiast wpływać na innych w sposób pośredni tj. poprzez zmianę własnej postawy względem nich. Ta zmiana postawy wymusza często zmianę w zachowaniach drugiej osoby, szczególnie wówczas kiedy istnieją silne powiązania (rodzinne, emocjonalne, finansowe itp.). Dzieje się to na podobnej zasadzie jak w zegarku, gdzie cały mechanizm (w naszym przypadku rodzina) składa się z pojedynczych trybów (żona, mąż, dzieci, dziadkowie), które zazębiają się wzajemnie i obracają w tym samym rytmie. Tak jak alkoholik (jeden z trybów) potrafi wymusić zmianę obrotów innych trybów tak samo członkowie rodziny (pozostałe tryby) są w stanie zmusić go do podporządkowania się ich rytmowi. Szanse na powodzenie całej akcji są tym większe im więcej członków rodziny (więcej trybów) uczestniczy w tym przedsięwzięciu.

Pozostaje więc pytanie jak się zachowywać, jak postępować albo co robić, żeby nie pomagać w piciu. Podpowiedzi i wskazówek jest wiele, jednak znacznie trudniejsza jest ich realizacja. Oto garść propozycji:

- nie należy zapominać, że alkoholizm jest chorobą przewlekłą i aby pomóc w wyzdrowieniu trzeba koniecznie zaakceptować ten fakt i przestać się wstydzić;

- nie należy również traktować alkoholizmu tak jakby był hańbą dla rodziny; jest to bowiem jedna z chorób a powrót do zdrowia jest możliwy, podobnie jak w większości innych;

- nie należy traktować alkoholika tak jak niegrzeczne dziecko, bo przecież nie postępuje się tak kiedy ktoś cierpi na jakąkolwiek inną chorobę;

- wątpliwy sens ma robienie wyrzutów i wdawanie się w kłótnie, szczególnie wówczas, kiedy alkoholik znajduje się pod działaniem alkoholu;

- wygłaszanie kazań i robienie wykładów nie ma również większego sensu, ponieważ alkoholik prawdopodobnie wie już to wszystko o czym chcemy mu powiedzieć, można natomiast sprowokować go do dalszych kłamstw i wymusić obietnice, których nie będzie w stanie dotrzymać;

- nie należy przyjmować obietnic, o których wiadomo, że nie będą możliwe w tym momencie do spełnienia;

- dając okłamywać się i udając, że się wierzy można doprowadzić do tego, że alkoholik dojdzie do przekonania, że potrafi przechytrzyć;

- używanie szantażu w formie "gdybyś mnie naprawdę kochał to byś przestał pić..." niczego nie zmienia, a jedynie zwiększa poczucie winy, nie mówi się przecież "gdybyś mnie kochał, nie przeziębiłbyś się";

- wypowiadanie gróźb, których nie jest się w stanie spełnić pozwala alkoholikowi sądzić, że nie traktuje się poważnie swoich słów;

- nie warto sprawdzać ile alkoholik pije, bowiem i tak nie ma szans na to, aby wiedzieć o wszystkim;

- szukanie schowanego alkoholu, zmusza alkoholika do ciągłego wymyślania nowych kryjówek;

- chowanie i wylewanie alkoholu jedynie skłania alkoholika do bardziej desperackich prób zdobycia go i ukrycia, a przecież wiadomo, że w końcu i tak znajdzie sposób żeby się napić;

- wspólne picie alkoholu nie spowoduje wcale, że alkoholik wypije w sumie mniej, natomiast odwlecze to niewątpliwie moment, w którym zdecyduje się on poprosić o pomoc;

- nie należy robić za alkoholika niczego, co mógłby zrobić sam, natomiast usuwanie problemów, chronienie przed ponoszeniem konsekwencji swoich własnych, nieodpowiedzialnych, zachowań (np. nieobecności w pracy, zaciąganie długów i inne skutki picia) odbierają szansę na to, aby alkoholik zauważył do czego doprowadziło go picie i aby zechciał zmienić swoje dotychczasowe postępowanie;

- nie należy oczekiwać natychmiastowego wyleczenia, bowiem tak jak w każdej przewlekłej chorobie okres leczenia i rekonwalescencji jest długi, a nawroty choroby są możliwe;

- bardzo potrzebne jest alkoholikowi otrzymywanie miłości, wsparcia i zrozumienia podczas podejmowanych prób zaprzestania picia i utrzymywania się w trzeźwości.

Dążąc do osiągnięcia swojego celu, należy konsekwentnie stosować zasadę tzw. "twardej miłości". Polega on a na tym, że kocha się drugiego człowieka a jednocześnie wymaga, aby osobiście ponosił konsekwencje wszelkich swoich decyzji i działań (nawet wówczas, kiedy widzi się, jak bardzo on cierpi z powodu swoich działań czy decyzji i z tego powodu bardzo "boli serce"). Dopiero wówczas alkoholik otrzyma szansę zauważenia do czego doprowadziło picie.
Należy mieć świadomość, że przyjęcie takiej postawy może okazać się bardzo trudne, bowiem u większości osób związanych emocjonalnie z alkoholikiem występują objawy tzw. współuzależnienia, które nazywane są często koalkoholizmem. Za obecnością współuzależnienia przemawiają następujące zachowania: poddanie się rytmowi picia alkoholika, przejmowanie za niego odpowiedzialności, obsesyjne kontrolowanie go, pomaganie i nadmierne opiekowanie się nim (w tym niedopuszczanie do tego, aby ponosił on pełne konsekwencje swojego picia i swoich zachowań), wysoka tolerancja na różnego rodzaju patologiczne zachowania alkoholika z jednoczesnym występowaniem poczucia winy i poczucia małej wartości oraz zaniedbywaniem dzieci oraz samego siebie.


Osoby współuzależnione są najczęściej, nieświadomymi pomocnikami w piciu i w największym chyba stopniu przyczyniają się do odwlekania decyzji o zaprzestaniu picia i zwróceniu się o pomoc.


Zmieniając swoją dotychczasową postawę w stosunku do alkoholika nie należy jednak liczyć na natychmiastowy efekt, bowiem dzisiejsza sytuacja jest sumą wydarzeń, które gromadziły się przez całe lata. Teraz również, do uzyskania oczekiwanych zmian, potrzebne będą tygodnie, miesiące, a może nawet lata. Jedno jest natomiast pewne, że tylko te osoby, które cierpliwie i konsekwentnie będą stosowały powyższe rady mają szansę na sukces, który musi w końcu ukoronować ich wytrwałość. Uczestniczenie w proponowanym przez nas programie terapeutycznym dla rodzin może przyspieszyć ten proces.



żródło: dr n. med. BOHDAN T. WORONOWICZ


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta66



Dołączył: 24 Lip 2009
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 13:07, 22 Wrz 2009    Temat postu:

W którąś sierpniową niedzielę ksiądz to czytał w kościele.Mądre, prawdziwe ale ile czasu trzeba żeby dojrzec do takiego postepowania z alkoholikiem.Ze wstydem przyznaje,że choc od lat teoretycznie jestem uświadomiona z praktyką było o wiele gorzej.Mam nadzieje,że jednak wiekszość współmałzonków alkoholików dochodzi do tego wczesniej.
Ja sie z ta "twardą miłością" czasami źle czuję, bo to wygląda tak jakbym przestała kochać.A może przestałam?wiecie, sama nie wiem.Bo ja już wyobrażam sobie życie bez mojego męża.czy to świadczy o tym,że nie ma czego ratować?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:35, 22 Wrz 2009    Temat postu:

To świadczy o tym,że pracujesz nad sobą .I powoli dojrzewasz do zmian.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lost



Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:34, 22 Wrz 2009    Temat postu:

Marta66 napisał:

Ja sie z ta "twardą miłością" czasami źle czuję, bo to wygląda tak jakbym przestała kochać.A może przestałam?wiecie, sama nie wiem.Bo ja już wyobrażam sobie życie bez mojego męża.czy to świadczy o tym,że nie ma czego ratować?


Ja bym wzial kartke papieru i sprobowal napisac/okreslic co tak naprawde chce ratowac. A wtedy dopiero zastanawialbym sie czy jest co ratowac.

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Emma



Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:15, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Odpowiedż na pytanie "co zrobić,zeby on nie pił?" jest prosta-nie można zrobić nic.Jeżeli sam nie powie sobie ,że dość,to nikt mu nie jest w stanie pomóc.Reszta to teoria,która nijak ma się do praktyki.
Witajcie.Zaglądam czasem na to forum,ale jeszcze się nie znamy.Od 25lat mieszkam z alkoholikiem pod jednym dachem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:39, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Witaj Emmo.
Niby nie można zrobić nic,aby alkoholik przestał pić,bo nie da się go do tego zmusić.Ale można odebrać alkoholikowi komfort picia,można pokazać mu jak wygląda naprawdę,nie sprzątając,nie opierając go itp.Można także,oczywiście jeśli się chce zmienić swoje życie.
Znam alkoholików,którzy właśnie dzięki takim metodom zauważyli swój problem.

Piszesz,że od 25 lat mieszkasz z alkoholikiem.Powiedz mi czy robisz cokolwiek aby zmienić swoje życie?Czy po prostu sobie tkwisz w tym związku?
Pozdrawiam serdecznie. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Emma



Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:10, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Witaj Beata Smile Owszem,robiłam wszystko co jest możliwe.Niestety co bym nie robiła to uderzało głównie w rodzinę,a on ma to w głębokim poważaniu.Nawiasem mówiąc to bardzo specyficzny człowiek.Nic do niego nie dociera,a dna sięga średnio raz w miesiącu.Podnosi się i dalej idzie swoją drogą Sad Serdecznie dość mam tej bezsensownej walki i nie zamierzam dalej uszczęśliwiać go na siłę.Zmarnowałam swoje życie,ale udało mi się wychować synów na wspaniałych ludzi,z których jestem bardzo dumna i nieuchronnie zbliża się czas kiedy mój mąż zostanie sam i będzie mógł żyć tak,jak lubi.Żyjemy w świecie,w którym akceptacja alkoholików jest ogromna,a to dodatkowo utrudnia walkę a nałogiem.
Pozdrawiam E.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:18, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Oj tak akceptacja jest wprost ogromna.A żona która dostrzega problem to zołza czepiająca się biednego człowieka. Rolling Eyes


Piszesz,że zmarnowałaś swoje życie.Powiem tak...nadal żyjesz i możesz je zmienić.To zależy tylko od Ciebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4892
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 101 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:27, 23 Wrz 2009    Temat postu:

beata646 napisał:
Tomoe przykleisz?

Mówisz i masz. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4892
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 101 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:28, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Emma napisał:
Odpowiedż na pytanie "co zrobić,zeby on nie pił?" jest prosta-nie można zrobić nic.


Ale można bardzo dużo zrobić, żeby mu nie pomagać w piciu.
Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
beata646



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Między Łodzią a Tomaszowem Maz.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:45, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Tomoe napisał:
beata646 napisał:
Tomoe przykleisz?

Mówisz i masz. Very Happy


Dzięki Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Emma



Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:42, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Tomoe napisał:
Emma napisał:
Odpowiedż na pytanie "co zrobić,zeby on nie pił?" jest prosta-nie można zrobić nic.


Ale można bardzo dużo zrobić, żeby mu nie pomagać w piciu.
Very Happy


Takich ułatwień nigdy nie miał Smile Problem w tym,że nie żyjemy na pustyni,że są dzieci,za które jesteśmy dopowiedzialni i które mają prawo do godnego życia i trzeba bardzo uważać,żeby dno męża i ojca alkoholika nie było naszym dnem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4892
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 101 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:25, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Emma napisał:
Od 25lat mieszkam z alkoholikiem pod jednym dachem.

A co robisz, żeby mu nie pomagać w piciu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Emma



Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:05, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Smile dobre pytanie Smile Różne etapy przechodziliśmy w życiu.Mniej i bardziej burzliwe.Zaliczyliśmy odtruwanie,leczenie,anticol,esperal,spotkaniaAA,psychologa,prośby i grożby.Nigdy nie kupowałam mu alkoholu,nie stwarzałam okazji do picia.W końcu zrezygnowałam nawet ze wspólnych spotkań z przyjaciółmi,a w domu imprezy stały się bezalkoholowe.Różne bardziej i mniej dziwne metody wypróbowywałam.Sprowadzałam do domu członków AA,jak nie chciał na spotkania chodzić,żeby z nim pogadali itp,itd.Obecnie odpuściłam zupełnie.Mam dość.Ani nie pomagam,ani nie przeszkadzam.Tyle,że już samo to,że może korzystać z ciepłej wody,ogrzewanego domu czy światła i telewizji jest swego rodzaju pomocą,bo gdyby mieszkał sam to już dawno taki "luksus" by mu sie skończył.Niestety póki dzieci mieszkają z nami nie mogę dopuścić,żeby mieszkały w slamsach.Ale już niedługo dzieci się wyprowadzą,a i mnie wtedy już nic nie będzie tu trzymać."Największa pomyłka mego życia "będzie mogła żyć jak lubi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4892
Przeczytał: 74 tematy

Pomógł: 101 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:28, 23 Wrz 2009    Temat postu:

Czyli zachowywałaś się jak typowa współuzależniona żona.
Całe twoje życie kręciło się wokół jego picia i prób wywierania na niego wpływu, żeby przestał pić.
I, jak widzisz, efekt jest... żaden.
A mąż nadal nie ponosi konsekwencji swojego picia.
Bo niby po co miałby przestać pić, skoro mu z piciem dobrze?
Ma gdzie spać, ma co jeść, ma się gdzie umyć, ma co na siebie włożyć, ma dom, ma rodzinę, która się nim zajmuje, ma za co pić...

Piszesz, że sobie "odpuściłaś".
Może więc teraz najwyższy czas czas, żebyś zajęła się sobą -
podjęła terapię współuzależnienia, zaczęła chodzić na spotkania Al-Anonu?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomoe dnia Śro 14:30, 23 Wrz 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Współuzależnienie - czytelnia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin