Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Trochę o mnie - alkoholiczka/alkoholik - początek drogi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 212, 213, 214 ... 442, 443, 444  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nic



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:51, 24 Mar 2014    Temat postu:

Tomoe , dziękuję. Własnie znalazłam adres ośrodka pomocy w mojej miejscowości. Pytanie, czy odważę się tam iść, czy będę próbowała sama ze sobą walczyć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5668
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:12, 24 Mar 2014    Temat postu:

Strach, wstyd, poczucie winy.
Oto Wielka Trójca utrudniająca ci wprowadzenie zmian na lepsze w swoim życiu.
Na szczęście to tylko uczucia...


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MarcinJM



Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 1335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko/Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 6:46, 25 Mar 2014    Temat postu:

Nic napisał:
Tomoe, ciakwa jestem jaka Ty byłaś na początku swojej drogi...
Zamiast oceniać mnie, moze napisała byś coś pożytecznego? Co bardziej mi się przyda w mojej walce?


Zapewne większość z nas była w punkcie, w którym myślała, czuła, zachowywała się podobnie do Ciebie. To chciałaś usłyszeć zadając to pytanie.
Ale sposobu na zmianę tego myślenia, czucia, zachowania usłyszeć już nie chcesz.
Otrzymałaś garść porad-sugestii, co nam pomogło, natomiast Ty upierasz się, że będziesz leczyć się samodzielnie zbieranymi w lesie ziołami i to pod pewnymi warunkami.


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nic



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:32, 25 Mar 2014    Temat postu:

Nic napisał:
Tomoe , dziękuję. Własnie znalazłam adres ośrodka pomocy w mojej miejscowości. Pytanie, czy odważę się tam iść, czy będę próbowała sama ze sobą walczyć.


Wcale tu nie widać że podejmuje jakieś inne próby. Wszystko co napisze odbieracie jednoznacznie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KRZYSIEK ALKOHO



Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 1433
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Okolice Tarnowa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:01, 25 Mar 2014    Temat postu:

Nic napisał:

Wcale tu nie widać że podejmuje jakieś inne próby. Wszystko co napisze odbieracie jednoznacznie?

Nie koniecznie, ale wielu z nas tu pisze w ten sposób opierając się na własnych doświadczeniach. Ja też np. znałem adres ośrodka, nawet tam byłem i pod jakimś pretekstem stamtąd po prostu zwiałem... Embarassed
Dopiero jak mi to picie i wszystko co z tym związane dało porządnie w kość to poszedłem tam po pomoc z której skorzystałem. Dla tego osobiście namawiam do niezwłocznego działania, puki Cię to niepokoi, bo z czasem to zaczyna się odkładanie na później. U mnie to trwało kilka lat, a piłem coraz bardziej destrukcyjnie.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nic



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:21, 28 Mar 2014    Temat postu:

Tomoe, MarcinJM, Krzysiek- dziękuj Wam za otwarcie oczu. Już wiem co musze zrobić, jestem trudnym charakterem, ale to nie znaczy że nie reformowalnym. Obrałam już pewne cele i zamierzam w ich kierunku dążyć. Macie rację, trzeba schować wstyd do kieszeni. Nie chcę zeby moje dzieci wytykano palcami. Puki co, samozaparcie i chęci dają pozytywny efekt, ale jest też ciągle strach ze to może nie wystarczyć. W sumie w grupie raźniej i chyba łatwiej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KRZYSIEK ALKOHO



Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 1433
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Okolice Tarnowa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:54, 28 Mar 2014    Temat postu:

To że będziesz się realnie starała zmierzyć z chorobą, to nie jest żaden wstyd. Bo po czasie to że chodziłaś na terapię czy jesteś we wspólnocie AA czy innej grupie wsparcia nawet dla ludzi początkowi szczególnie tym zainteresowanych stanie się po prostu mało interesujące. A ważne dla Ciebie i dzieci będzie to że nie pijesz. Bo o innych zdrowiejących to nie masz czego się obawiać bo są w tej samej sytuacji. Terapeutów również nie zwalisz z nóg...bo to dla nich codzienność, W grupie pewnie że jest raźniej i łatwiej o realną pomoc.
Powodzenia !!! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nic



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 1:36, 28 Mar 2014    Temat postu:

Tomoe napisał:
Strach, wstyd, poczucie winy.
Oto Wielka Trójca utrudniająca ci wprowadzenie zmian na lepsze w swoim życiu.
Na szczęście to tylko uczucia...

To Krzysiu daje dużo do myślenia. I nie tylko to. Wiele słów, której w pierwszym momencie człowiek odbiera jako atak. Po chwili kiedy sie przemyśli, jeżeli sie chce, dostrzega się intencje słów właściwie prawdziwych.
"Otrzymałaś garść porad-sugestii, co nam pomogło, natomiast Ty upierasz się, że będziesz leczyć się samodzielnie zbieranymi w lesie ziołami"

"Siedzenie w internecie nie zastąpi ci leczenia."


"Ja też np. znałem adres ośrodka, nawet tam byłem i pod jakimś pretekstem stamtąd po prostu zwiałem..."

+ właśnie (nie użalam się nad sobą, uprzedzam Wink ) wspomnienia, zachlanego ojca, który podnosi rękę po mieszance prochów p bólowych z dużą ilością alkoholu, mamy nie radzącej sobie przy głupim męzu uciekającej w to czego sam ją nauczył.+ widok mamy na łożu śmierci (inna choroba) tak bardzo pragnącej żyć i ten zachlaniec. Widze że jeżeli nie wezmę się za siebie, moje dzieci mogą tak samo zostać skrzywdzone.
Z ojcem juz od śmierci mamy nie utrzymuję kontaktu, ale uciekałam w alkohol żeby zapomnieć. Szkoda ze nie widziałam jak bardzo krzywdzę własne dzieci i meża. To prawda ze lepiej iść tam gdzie mogą mi realnej pomocy udzielić. Mam nadzieję ze wygram walkę o to lepsze życie Smile Ba o zycie Wink a nie o wiecznego kaca, i wieczne ucieczki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MarcinJM



Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 1335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko/Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 7:09, 28 Mar 2014    Temat postu:

Nic napisał:
Szkoda ze nie widziałam jak bardzo krzywdzę własne dzieci i meża.


Mąż jest dorosły, zawsze może może powiedzieć "dość tego".
Dzieci tego zrobić nie mogą. Są na Twojej (i męża) łasce i niełasce.
A wszystko to, co wyprawiają rodzice ma wpływ na ich obecne i późniejsze życie. Całe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kolegialny_registrator



Dołączył: 03 Kwi 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:29, 03 Kwi 2014
PRZENIESIONY
Czw 21:17, 03 Kwi 2014    Temat postu: Detoks, terapia niestacjonarna.

Witam, jestem alkoholikiem, ale jeszcze nie na dnie (mam pracę, jestem niekarany, rodziny nigdy nie miałem więc krzywdzę tylko siebie). Od roku wypijam 0,5 litra wódki dziennie (aby zasnąć). Główny mój problem z rzuceniem alkoholu to zespół abstynencyjny (konkretnie bezsenność), z racji tego, że pracuję, nie mogę sobie pozwolić na terapię stacjonarną, w związku z tym mam pytanie: czy w ramach terapii niestacjonarnej możliwy jest detoks ? Objawy zespołu abstynencyjnego są zbyt silne abym sam je przezwyciężył.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8128
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:20, 03 Kwi 2014    Temat postu: Re: Detoks, terapia niestacjonarna.

kolegialny_registrator napisał:
...z racji tego, że pracuję, nie mogę sobie pozwolić na terapię...

A nie boisz się, że pijąc w ten sposób stracisz pracę?

Można sobie zafundować prywatny detoks, w domu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kolegialny_registrator



Dołączył: 03 Kwi 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:23, 04 Kwi 2014    Temat postu:

Problem w tym, że przy całym finansowanym z moich opłat akcyzowych, rozbudowanym systemie lecznictwa odwykowego trudno znaleźć ofertę takich usług. W internecie jest kupa ogłoszeń dziwnych osób, a jednak, w moim przekonaniu, to powinien być lekarz a nie jakiś szarlatan. Stąd ponawiam pytanie, czy jeżeli zgłoszę się do ośrodka leczenia uzależnień, możliwe będzie odtrucie w trybie ambulatoryjnym ? Ewentualnie może ktoś ma namiary na wiarygodne osoby świadczące takie usługi w okolicach Katowic ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MarcinJM



Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 1335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Giżycko/Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:40, 04 Kwi 2014    Temat postu:

kolegialny_registrator napisał:
to powinien być lekarz a nie jakiś szarlatan.


I z całodobową opieką cycatej pielęgniarki? Za Twoją akcyzę rzecz jasna.

Chcesz się odtruć? Idź na detoks.
Nie chcesz? To nie pozoruj czynności, stawiając wymagania.
Chcesz pić? Pij.
Nie chcesz pić? Rusz dupę i zacznij coś robić. A to "coś" do zrobienia z łatwością znajdziesz na tym forum, nie będę przepisywał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nic



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 1:12, 07 Kwi 2014    Temat postu:

Czy tak trudno odpowiedzieć na pytanie? Aż taki to wysiłek? MarcinJM uważaj bo się spocisz...
Dana czynność została zasugerowana...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nic dnia Pon 1:13, 07 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nic



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 1:19, 07 Kwi 2014    Temat postu:

kurcze,już jakiś czas walczę bez mitingów AA, bez niczego (nie miałam czasu- tak też się zdarza) ale za chwilę zostanę zrugana, ze nie wychodze sama z nałogu bo sama w sobie się zaparłam a nie korzystam z terapii i innych form leczenia.
A jednak da się tez samemu zawalczyć- o dziwo, jednak w tym temacie zamiast wsparcia można odczuć tylko wrogość do tych którzy próbują się ratować. Chamskie odzywki itp.
Czasami zamiast OPR należało by cos miłego napisac, nie każdy jest taki jak np widać zakompleksiony Pan Marcin, że teba go zjechać zeby zaczął myśleć.
Są i tacy ludzie którzy się tu kierują poszukując pomocy, ale normalnie, bez ciaciania i j... ochrzaniania.

PS, żeby znów nie było, czepiania się i łapania za słówka "coś miłego" czyt "poszukaj w dziale ty i tym, temat ten i tamten" Bądż zwykła rzeczowa odpowiedź.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nic dnia Pon 1:21, 07 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 212, 213, 214 ... 442, 443, 444  Następny
Strona 213 z 444

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin