Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rodzina twierdzi, że nie jestem alkoholiczką. Co mam robić?
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Biedronka79
Gość





PostWysłany: Nie 12:55, 24 Kwi 2016    Temat postu: Rodzina twierdzi, że nie jestem alkoholiczką. Co mam robić?

dzien dobry Smile
temat jak wyzej...zaczne od tego,ze pochodze z patologicznej rodziny,gdzie alkohol byl niemal na porzadku dziennym.cala rodzina mojej matki pila,pije i pic bedzie...pije moja matka,jej siostry,ich corki...ja tez pilam,ale jestem od 3 miesiecy trzezwa.

zaczne od matki.
matka pila czesto w tygodniu,ale tak,by byc w stanie isc do pracy.w weekendy zazwyczaj ostry melanz,dobudzic jej nie mozna bylo.najgorrzej wspominam jej urlopy,na ktore zabierala mnie ze soba i jechalysmy do jej rodzicow.dziadkowie (juz nie zyja) tez pili ostro.babci to w zasadzie trzezwej nie pamietam,dziadek jakos sie trzymal.moja matka natomiast NIE TRZEZWIALA przez czas urlopu,budzila sie we wlasnych wymiotach itp.

moj pjciec.
on pil niezbyt czesto,ale jak to sie mowi,raz a dobrze.jak sie napil to nie mogl przestac nawet przez miesiac.pozniej nie pil nawet rok.

do czego zmierzam...dla moich rodzicow alkoholik to ktos,kto pije codziennie,stoi pod sklepem i blaga przechodniow o 50gr,spi zasikany w rowie...dopoki czlowiek pije´´po cichu´´i ma praca,to NIE JEST ALKOHOLIKIEM.

przestalam pic tego roku a dokladnie 17 stycznia.przesadzilam.moje najdluzsze ciagi trwaly 3 dni,przeplatane okresami nie picia.jednak to co sie stalo w styczniu,moj ciag trwal 6 dni,powiedzialam STOP,przerazilam sie.to juz jazda po rowni pochylej...jednak nie dla mojej rodziny.ja wedglug nich po prostu
´´zaszalalam´´...bo mlodosc ma swoje prawa...mam 37 lat ale dla moich rodzicow to mlodziutka jeszcze jestem i szkoda sobie zalowac:?

jak rozmawiac z takimi ludzimi? zerwac kontakt? ograniczyc do minimum?
oni chca mnie odwiedzic za 2 tygodnie.jak znam zycie i moich rodzicow to przyjada z flaszka/flaszkami...wiec mysle sobie tak.

-pozwolic im wypic ale ograniczona ilosc
-zabronic pic pod grozba wyrzucenia z mieszkania
-nie zgadzac sie na wizyte
-zasugerowac,zeby sie napili i przyjechali jak beda na etapie chwilowego wstretu do alkoholu,czyli po skonczonym ciagu.

poradzi ktos cos? a moze ktos z Was ma podobnie?

pozdrawiam Smile
Powrót do góry
delia
Gość





PostWysłany: Nie 13:14, 24 Kwi 2016    Temat postu:

jestem w podobnym wieku do twojego , ale u mnie w rodzinnym domu alkoholu mi nie daja i nie dawali -mama nie pije a tata lubi sobie czasem pociagnac piwo
Powrót do góry
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 7854
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:00, 24 Kwi 2016    Temat postu: Re: Rodzina twierdzi, że nie jestem alkoholiczką. Co mam rob

Biedronka79 napisał:

jak rozmawiac z takimi ludzimi?

O czym rozmawiać? O alkoholizmie, czyli o czymś, o czym zupełnie się nie znają? Po co z nimi o tym rozmawiać? Czy z małymi dziećmi dyskutujesz o polityce albo o mechanice kwantowej?

Chcą Cię odwiedzić? Zaraz, zaraz... to Ty nie masz wpływu na to, kto przychodzi do Twojego domu i co w nim robi?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedronka79
Gość





PostWysłany: Nie 14:25, 24 Kwi 2016    Temat postu:

oczywiscie,ze mam wplyw kto do mnie przychodzi i co robi w moim domu.jednak tu sprawa troche bolesna,bo tu nie chodzi o jakas ciocie Basie czy kumpla Waldka.tu chodzi o moich rodzicow...to chyba oczywiste,ze mam takie dylematy.
Powrót do góry
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 7854
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:45, 24 Kwi 2016    Temat postu:

Biedronka79 napisał:
... tu nie chodzi o jakas ciocie Basie czy kumpla Waldka.tu chodzi o moich rodzicow...

Nie. Tu przede wszystkim chodzi o Twoje życie.
Świat wartości postawiony na głowie. Alkoholizm to potworna choroba psychiczna. Dotknięci nią ludzie nie wiedzą, czy ludzkie życie ważniejsze jest od fochów mamusi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1677
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:54, 24 Kwi 2016    Temat postu:

@Biedronka79
Pewnie, że sprawa jest bolesna, a może być jeszcze bardziej jeśli pozwolisz na picie w Twoim domu. W jakimś celu odstawilaś alkohol , korzyści z jego spożywania nie miałaś. Zatem do czego są Ci potrzebne osoby pod wpływem tej substancji w Twoim domu ?. Masz krótką abstynencje ale mam nadzieję, że z czasem zrozumiesz.

Ja bym się nie zgodził na picie w moim domu. To tylko mała sugestia. Zrobisz co uważasz za stosowne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedronka79
Gość





PostWysłany: Nie 15:05, 24 Kwi 2016    Temat postu:

jest mi ciezko,bo jestem poczatkujaca trzezwiaca,zaczynam porzadkowac swoj swiat,jutro moje pierwsze wyjscie do AA...a jak Wy sobie radziliscie na poczatku?
Powrót do góry
TakiSObie



Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 719
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:42, 24 Kwi 2016    Temat postu:

Biedronka79 napisał:
jest mi ciezko,bo jestem poczatkujaca trzezwiaca,zaczynam porzadkowac swoj swiat,jutro moje pierwsze wyjscie do AA...a jak Wy sobie radziliscie na poczatku?


Witaj,
Ja posluchalem rady kogos tu z forum, udalem sie na mitting, po kilku miesięcznej probie odstawienia alkoholu i pseudo trzezwieniu na wlasna reke

Po kilku mitingach, poprosilem o pomoc "sponsora", dziś czuje ze żyje, alkohol nie jest mi potrzebny do życia, cieszę sie każdym trzeźwym dniem Smile

Dla mnie pierwszy mitting to bylo nie zapomniane przeżycie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedronka79
Gość





PostWysłany: Nie 15:59, 24 Kwi 2016    Temat postu:

ja nawet nie wiem jak taki miting wyglada,czy sie po prostu wchodzi i siada,czy moze ktos stoi przed wejsciem i pyta w jakiej sprawie...i niestety ale w moim miescie sa mitingi bez sponsorow.to duza i chyba najwieksza organizacja w moim miescie,ale niestety bez sposnsorow(czytalam regulamin)...moze dlatego,ze nie mieszkam w Polsce? inne zwyczaje? stosuja metode 12 krokow,ale nie w kazdym punkcie spotkan.

nie wiem czy tak bez sposnora ma sens,isc,pogadac sobie ot tak...
Powrót do góry
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 7854
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:20, 24 Kwi 2016    Temat postu:

Biedronka79 napisał:

nie wiem czy tak bez sposnora ma sens,isc,pogadac sobie ot tak...

Nawet mityngi nieprogramowe, nazywam je czasem staropolskimi, całkiem nieźle pomagają utrzymać abstynencję.
Co do tego, czy ktoś wita na zewnątrz, czy po prostu wchodzi się i siada na pierwszym wolnym miejscu, to bywa bardzo różnie w różnych miejscach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedronka79
Gość





PostWysłany: Nie 17:03, 24 Kwi 2016    Temat postu:

Meszuge

i tak pojde,zobacze chociaz o co chodzi w takich miejscach,byc moze znajde cos lepszego,moze kogos poznam i sie dowiem gdzie sa mitingi ze sponsorami.troche boje sie tam pojsc...

swoja droga to zabawne,czlowiek nie bal sie robic na swoim organizmie kilkudniowych crash testow,a boi sie isc na miting
Powrót do góry
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5660
Przeczytał: 29 tematów

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:38, 24 Kwi 2016    Temat postu:

Biedronka79 napisał:
w moim miescie sa mitingi bez sponsorow.to duza i chyba najwieksza organizacja w moim miescie,ale niestety bez sposnsorow(czytalam regulamin)...moze dlatego,ze nie mieszkam w Polsce?


A możesz powiedzieć gdzie mieszkasz i gdzie czytałaś ten, jak to określasz, regulamin?

Rozumiem że twoja rodzina chce przyjechać do ciebie, za granicę, z Polski?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomoe dnia Nie 18:39, 24 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedronka79
Gość





PostWysłany: Pon 9:10, 25 Kwi 2016    Temat postu:

[quote="Tomoe"]
Biedronka79 napisał:
w moim miescie sa mitingi bez sponsorow.to duza i chyba najwieksza organizacja w moim miescie,ale niestety bez sposnsorow(czytalam regulamin)...moze dlatego,ze nie mieszkam w Polsce?


A możesz powiedzieć gdzie mieszkasz i gdzie czytałaś ten, jak to określasz, regulamin?



a do czego Ci to potrzebne?
Powrót do góry
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 7854
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:22, 25 Kwi 2016    Temat postu:

Biedronka79 napisał:

a do czego Ci to potrzebne?

Pytanie nie do mnie, ale założę się, że do tego, by znaleźć dla Ciebie w pobliżu wartościowy mityng i/lub skontaktować Cię z alkoholiczką z okolicy, która mogłaby Cię wspierać - przynajmniej w początkowym okresie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Biedronka79
Gość





PostWysłany: Pon 9:46, 25 Kwi 2016    Temat postu:

mieszkam w Berlinie.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin