Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nowe życie po rozstaniu z alkoholem - czy samotne?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adey



Dołączył: 15 Sty 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:27, 12 Cze 2013
PRZENIESIONY
Śro 17:29, 12 Cze 2013    Temat postu: Samotność w abstynencji

Nie wiem czy mój problem jest bardziej złożony niż innych alkoholików. Na pewno przyczyną jest też to, że prócz alkoholizmu dodatkowo jestem DDA. Utrzymuję abstynencję od 6 m-cy. Chodzę regularnie na mityngi, średnio dwa razy w tygodniu. Przedtem uczęszczałem na terapię przez 7 m-cy. Po 7 m-cach zostawiłem terapię i zapiłem bo chciałem pić kontrolowanie. Oczywiście nie udało mi się to. Zgodnie z zaleceniami terapeutów i uczestników AA pozrywałem wszelkie kontakty z ludźmi z którymi piłem. Byli to jedyni znajomi jakich miałem. Teraz zaczynam odczuwać potworną samotność. Chciałbym mieć z kimś porozmawiać, wyżalić się. Forma wypowiadania się na mityngu nie do końca mi odpowiada. Jestem nieśmiały i mam problem z mówieniem w większym gronie ludzi. Nie cierpię tego u siebie, bo często chciałbym coś powiedzieć a paraliżuje mnie paniczny strach przez wypowiedzią. Trudno mi się nawiązuje nowe znajomości, jestem nieufny i zdystansowany do ludzi. Myślę żeby poprosić jakiegoś uczestnika AA o sponsorowanie, może to mi pomoże jakoś wyjść z dołka samotności. Chciałbym nauczyć się mówić o sobie bez strachu i panicznego lęku. Jak taka sytuacja dłużej potrwa to czuję że mogę zapić. Macie jakieś pomysły?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Troort



Dołączył: 18 Lut 2013
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska ...

PostWysłany: Śro 15:57, 12 Cze 2013
PRZENIESIONY
Śro 17:29, 12 Cze 2013    Temat postu:

Zacznij od rozmów tutaj, to będzie pierwszy krok, później może ktoś do Ciebie zadzwoni jak się zgodzisz by porozmawiać : )))

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adey



Dołączył: 15 Sty 2013
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:07, 12 Cze 2013
PRZENIESIONY
Śro 17:29, 12 Cze 2013    Temat postu:

Rozmowy na forum to zupełnie co innego. Tu jest łatwiej. Tu mnie nie widać ,moge się zastanowić nad wypowiedzią, nie widać jak się peszę i td., Minusem jest jednak to że często długo trzeba czekać na jakiś feedback od forumowiczów. W momencie kiedy jest on mi na przykład bardzo potrzebny. Dlatego forum jest dobre jako pomoc tzw. doraźna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Troort



Dołączył: 18 Lut 2013
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska ...

PostWysłany: Śro 16:33, 12 Cze 2013
PRZENIESIONY
Śro 17:30, 12 Cze 2013    Temat postu:

Rozumiem, ale chyba sam wiesz, że jak nie wyjdziesz ze swojej skorupy nie zaczniesz udzielać się towarzysko to raczej nie masz szans na relację z innymi. Musimy przełamywać lody, ja po części cię rozumiem. Choć nie mam problemu z nawiązywaniem nowych znajomości to "publiczność" mnie peszy. Może spróbuj nawiązać kontakt z jedną sobą z mitingów, nie stawiaj sobie wysoko poprzeczki... Zacznij od jednej : ) ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8128
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 17:37, 12 Cze 2013    Temat postu: Re: Samotność w abstynencji

Adey napisał:
Myślę żeby poprosić jakiegoś uczestnika AA o sponsorowanie, może to mi pomoże jakoś wyjść z dołka samotności.

Bardzo dobry pomysł, znakomity!
Mówią, że alkoholizm to choroba samotności... może to i prawda. A więc najpierw alkoholik uczy się być blisko z jednym tylko człowiekiem - ze sponsorem. Bo z wieloma na raz nie dałby jeszcze rady.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
muszelka



Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 490
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 17:54, 13 Cze 2013    Temat postu:

Adey napisał:
Rozmowy na forum to zupełnie co innego. Tu jest łatwiej. Tu mnie nie widać ,moge się zastanowić nad wypowiedzią, nie widać jak się peszę i td., Minusem jest jednak to że często długo trzeba czekać na jakiś feedback od forumowiczów. W momencie kiedy jest on mi na przykład bardzo potrzebny. Dlatego forum jest dobre jako pomoc tzw. doraźna.


moze nie oczekuj od siebie zbyy wiele na pocztaku, nie przymuszaj sie do mowienia, jesli to cie krepuje, Ty masz taki problem, a ja mialam odwrotny, kiedy sie denerwowalam geba mi sie nie zamykala, chcialam zagłuszyc lek gadajac za duzo i bez sensu:) Ty masz taka przewage ze im mniej gadasz tym wiecej slyszysz:) ja duzo gadalam malo slyszalam:) nie martw sie tym, sadze ze to jest normlane, ze na poczatku roznie reagujemy, picie alkoholu przeciez mocno nas pokopało, sadze ze kazdy alkoholik na poczatku czuje sie tak samo samotny i wyalienowany, czy milczy czy za duzo gada...Smile wierze ze przyjdzie dzien kiedy bedziesz wspominal to z usmiechem i bedziesz juz umial bez skrepowania powiedziec co masz do powiedzenia, tak jak u mnie przyszedl dzien kiedy zmaknelam jadaczke i zaczelam wiecej sluchac i wrecz odpoczywac od siebie takiej nakreconej:) teraz musze tlumaczyc ludziom ze sie nie obrazilam tylko mniej mowie, moze zaczelam troche wiecej myslec hahah..znajdz sobie moze jakas osobe (najlepiej sponsora) w aa z ktora bedziesz mogl rozmawiac bez skrepowania, ktorej zaufasz:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
skrzat



Dołączył: 14 Lip 2012
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Elbląg
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:39, 13 Cze 2013    Temat postu:

Adey - sponsor ... to bardzo fajny pomysł.
Tak podpowiada "moja intuicja"... czyli moja Siła Wyższa Smile

Nie czekaj, ze sam się znajdzie, pytaj, szukaj. Wtedy właśnie "sam" się znajdzie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koko123456



Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 16:34, 02 Cze 2014    Temat postu:

Cześć Wszystkim
Jestem tu nowa. Nigdy nie sądziłam że się posunę do tego żeby pisać na takim forum, aczkolwiek po przeczytaniu paru wątków tylko tu znajduje zrozumienie tego co dzieje sie w moim życiu. Pije codziennie ok. 6 piw. Wódki nie piłam nigdy i nie mam zamiaru, aczkolwiek nie wyobrażam sobie wieczoru bez browara. Wczoraj jechałam odebrać koleżankę która przyleciała do wawy o 23. Miałam jechać samochodem wiec w męczarniach kaca po wczorajszym piciu wytrzymałam w trzeźwości, ale jak tylko wróciłam ( około 1 w nocy) pojechałam na stacje i kupiłam 4 piwa. Dziś wstałam o 11 zaczęłam sprzątać i już o 15 poszłam znów po alkohol... Nie wiem co robić, jestem w błędnym kole. Pije z samotności, a jestem samotna bo pjię. Jak ktos proponuje mi wyjście to nie idę,bo boje sie że sie nawale i narobie wstydu, wiec zostaje w domu i pije browary z nudów. Czuję straszny wstyd i nie chce nigdzie wychodzić... byłam ostatnio na komunii dziecka mojej siostry, spotkałam starych znajomych. Pytali co u mnie itp. nie wiedziałam co mam powiedziec, zaczęłam sie pocić (cała twarz i ciało oblane zimnymi potami) potem zaproponowano jakieś drinki, wino, piwo .. jak tylko sie napiłam byłam duszą towarzystwa.... Najgorsze jest to że mieszkam sama w dużym domu z ogrodem i jestem na kierowniczym stanowisku (puki co, bo chyba przez alko też stracę pracę)nikt nie podejrzewa tego ze pije. Jestem na tyle "sprytna" że umiem to przed nimi dobrze ukryć. Nie wyobrażam sobie pujscie na jaką terapie AA czy branie jakiegoś relanium (z tego co czytałam w necie) mysle o jakiejś zyciowej rewolucji wyjazd do wrocławia gdzie studiowalam i mam przyjaciół lub otworzenie własnego biznesu...żeby mieć w życiu jakiś cel i żebym miała jakiś cel... ale do tego potrzebuje wsparcia rodziców, znajomych lub kogokolwiek a nie umiem nawiązać relacji z innymi i wzbudzić zaufania bo przez alko jestem nieodpowiedzialna... wiem że powinnam przestac pić, ale to chyba wie kazdy alkoholik nie wiem tylko jak wyplątać sie z tego bagna...


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1875
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:57, 02 Cze 2014    Temat postu:

Witaj koko123456 !
Jak widzisz to zaczyna Ci przeszkadzać. Więc warto ratować swoje życie i odstawić alkohol. Z tego co opisujesz wynika, że powinnaś się udać do poradni - to nic nie kosztuje. To tak na początek.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koko123456



Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:28, 02 Cze 2014    Temat postu:

no właśnie nie chce iść do poradni siedzieć ze starymi chłopami przy stole i wylewć swoje smuty .... niema szans szukam alternatywnego leczenia

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
staaw



Dołączył: 02 Cze 2014
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:33, 02 Cze 2014    Temat postu:

Witaj koko123456
koko123456 napisał:
niema szans szukam alternatywnego leczenia

Według mojej wiedzy alternatywny, skuteczny sposób leczenia alkoholizmu bez terapii i AA nie istnieje.
Ja sam nie ukończyłem terapii, jednak bez AA nie dał bym rady, a próbowałem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez staaw dnia Pon 18:34, 02 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3666
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 85 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:41, 02 Cze 2014    Temat postu:

koko - jesteś specjalistką od swojego picia... a teraz chcesz być specjalistką od swojego zdrowienia wybierając formę najlepszą dla siebie, a najlepiej żadnej . Niestety nie ma nic za darmo... choć cuda się zdarzają ale bardzo rzadko Sad

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KRZYSIEK ALKOHO



Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 1433
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Okolice Tarnowa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:46, 02 Cze 2014    Temat postu:

koko123456 napisał:
no właśnie nie chce iść do poradni siedzieć ze starymi chłopami przy stole i wylewć swoje smuty .... niema szans szukam alternatywnego leczenia

To może Ci się uda że będą młode chłopy, teraz wielu młodych się leczy nie czekają na "lepsze czasy."
Tak na poważnie, fajnie by to było by każdą ciężką chorobę można było leczyć według swoich marzeń o cudownych i niekonwencjonalnych sposobach wyzdrowienia. To chyba w innej rzeczywistości.
Ale gdzie taką znaleźć...???
Cóż proponuje realne podejście do sprawy, puki strat tak wiele jeszcze nie ma.
Powodzenia Very Happy


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez KRZYSIEK ALKOHO dnia Pon 23:23, 02 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:23, 02 Cze 2014    Temat postu:

koko123456 napisał:
no właśnie nie chce iść do poradni siedzieć ze starymi chłopami przy stole i wylewć swoje smuty .... niema szans szukam alternatywnego leczenia


Widzę, że choć nigdzie jeszcze nie byłaś, a już wiesz co się dzieje w poradni... Jasnowidz? Rentgen w oczach? Laughing Laughing Laughing

P.S. Nie wiem czy byłem stary czy młody(czułem się zmęczony życiem, to inna sprawa) ale jak trafiłem do aa to miałem 27 lat. I znam dużo młodszych osób, które przestały pić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:24, 02 Cze 2014    Temat postu:

tatar napisał:
koko123456 napisał:
no właśnie nie chce iść do poradni siedzieć ze starymi chłopami przy stole i wylewć swoje smuty .... niema szans szukam alternatywnego leczenia


Widzę, że choć nigdzie jeszcze nie byłaś, to już jednak wiesz co się dzieje w poradni... Jasnowidz? Rentgen w oczach? Laughing Laughing Laughing

P.S. Nie wiem czy byłem stary czy młody(czułem się zmęczony życiem, to inna sprawa) ale jak trafiłem do aa to miałem 27 lat. I znam dużo młodszych osób, które przestały pić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin