Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Na jakie jeszcze choroby można umrzeć z powodu alkoholizmu?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beti39



Dołączył: 17 Lis 2017
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:30, 17 Lis 2017    Temat postu: Na jakie jeszcze choroby można umrzeć z powodu alkoholizmu?

Witajcie
Szukam odpowiedzi na dręczące mnie blisko 2 m-ce pytania, może ktoś z Was, osób znających problem „od podszewki” będzie w stanie mi pomóc.
2 m-ce temu zmarł mój najbliższy przyjaciel. Był alkoholikiem. Kilka dni przed śmiercią w końcu zapisał się na odwyk, miał zacząć leczenie, nie zdążył.
Opiszę króciutko jego nałóg:
Ile lat pił, nie wiem, nie przyznał się, intensywnie (czyli każdy dzień piwo/piwa..? , weekend więcej) ok. 3 lata. Całkiem intensywnie (okresy ciągu) ostatnie 3 m-ce (został bez pracy więc… miał kolejny powód).
Uskarżał się na drętwienie nóg (czasem), puszczanie krwi z nosa (często), pod koniec coraz częściej robiły mu się siniaki, od dawna miał problemy ze snem… w nocy spał kiepsko, odsypiał w weekendy a gdy nie chodził do pracy to i w dzień. Czasem wymiotował ot tak, nagle bez powodu.
Do tego od lat dużo palił. Jadł raczej niewiele.
Pod koniec lipca dostał pierwszy raz atak padaczki. Potem miał skierowania do różnych lekarzy. Wyszło, że są jakieś problemy z wątrobą (ale nie marskość), słaba krzepliwość krwi, wysoki cholesterol. Tomografia głowy ok.
Początek września, drugi atak padaczki, a właściwie 3 ataki w ciągu 1 nocy….Przepisali mu relanium i kolejne skierowania. Po tym ataku tydzień nie pił. Potem tydzień sobie odbił (chlał) i kolejny tydzień odstawiał – coś pil ale małe ilości, wtedy zapisał się na odwyk, zrozumiał w końcu że ma problem. Ostatniego dnia nic nie pił, nawet zaniósł jakieś piwa kolegom i powiedział, że on już nie chce, bo idzie na odwyk.
Tego dnia a właściwie w nocy zmarł 
Czy ktoś z Was ma wiedzę, co mogło mu się stać? Ktoś z rodziny zastał go w domu nad ranem, leżącego na kanapie, na boku. Z ust i nosa niewielka ilość krwi. Nic więcej.
Myślę, że to nie był kolejny atak padaczki, bo raczej tak spokojnie by nie leżał…
Rodzina odstąpiła od sekcji. Lekarz podobno powiedział, że być może pękł mu jakiś żylak, albo udusił się krwią (leżąc na boku?)…
Dodam, że nie miał nigdy objawów typowych dla chorej wątroby – żółtaczki wodobrzusza, jakiś krwotoków z żylaków itp..
Pewnie spotkaliście się ze śmiercią alkoholika…. Ma ktoś pomysł co się mogło stać? Krążenie, serce? Nie bardzo mogę to ogarnąć. Miał 37 lat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8062
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:56, 17 Lis 2017    Temat postu:

Wylew, zawał, zapalenie trzustki, samobójstwo, wypadek spowodowany po pijanemu, niewydolność nerek albo wątroby, nowotwór, pobicie ze skutkiem śmiertelnym, zatrucie etanolem lub alkoholami niespożywczymi… Na cmentarzach pewnie ze 20% to nadużywający (za życia) alkoholu, ale nikt nie ma na świadectwie zgonu napisane, że to z powodu alkoholizmu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1831
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:05, 18 Lis 2017    Temat postu:

@Beti39 - smutna to historia, jaką opisałaś.
Beti39 napisał:
Czy ktoś z Was ma wiedzę, co mogło mu się stać? Ktoś z rodziny zastał go w domu nad ranem, leżącego na kanapie, na boku. Z ust i nosa niewielka ilość krwi. Nic więcej.
Myślę, że to nie był kolejny atak padaczki, bo raczej tak spokojnie by nie leżał…
Rodzina odstąpiła od sekcji. Lekarz podobno powiedział, że być może pękł mu jakiś żylak, albo udusił się krwią (leżąc na boku?)…
Dodam, że nie miał nigdy objawów typowych dla chorej wątroby – żółtaczki wodobrzusza, jakiś krwotoków z żylaków itp..
Pewnie spotkaliście się ze śmiercią alkoholika…. Ma ktoś pomysł co się mogło stać? Krążenie, serce? Nie bardzo mogę to ogarnąć. Miał 37 lat.

Człowiek nie żyje ... Sad a tak nie musiało być. Teraz to nie ma znaczenia, który dokładnie organ człowieka spowodował ustanie akcji serca i mózgu. Domyślać się możemy co było tego przyczyną i z pewnością jakby tak mocno nie nadużywał alkoholu to by się nie stało. Choć nie mamy pewności. Ludzie umierają z różnych powodów.
Tu akurat widać w tej historii moce balansowanie na granicy... jeden pije 30 lat i się trzyma jakoś dalej inny kilka miesięcy i po człowieku. To jest tylko przykład jak działa alkohol i jest zdecydowanie większe prawdopodobieństwo, że alkohol zaszkodzi bardziej niż pomoże (choć nie znam takich, którym w czymkolwiek pomaga)

@Beti39 - jest jeszcze coś w tej historii. To Twoja osoba. Widać, że Ciebie to poruszyło... martwisz się o Siebie czy o kogoś jeszcze bliskiego, kto podobnie ociera się o uzależnienie od alkoholu. Boisz się, że kogoś jeszcze może to spotkać. Jeśli tak to polecam odstawić tą substancję, udać się lub polecić komuś pójście po pomoc do poradni, może na miting AA. Wtedy prawdopodobieństwo zapaści na różne choroby może się znacznie zmienić.

Taka historia to kolejny sygnał ostrzegawczy dla tych, którzy myślą, że ich to nie dotyczy. Ja kilka lat temu też tak myślałem. Na szczęście poszedłem po pomoc, poznałem dużo trzeźwych osób, dołączyłem do środowiska abstynenckiego i jakoś żyję. A jak by się to te kilka lat temu nie zmieniło to dziś pewnie byśmy nie korespondowali na tym forum.

Spokojnego weekendu.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beti39



Dołączył: 17 Lis 2017
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 16:58, 18 Lis 2017    Temat postu:

Faktycznie, sytuacja dotyczy i mnie..

To była bardzo bliska mi osoba, myślę, że niedługo zawitam do działu dla współuzależnionych, bo chyba to mi pozostało po tym związku.

Pytałam o tę sytuację, ponieważ nie mieści mi się w głowie, że można umrzeć, nie mając jeszcze aż tak ciężkich objawów fizycznych choroby.

Co gorsze, nie umiem pozbyć się przeczucia, czy ta śmierć na pewno była naturalna.. ktoś tej feralnej nocy był u mojego przyjaciela, obawiam się czy nie stało się wtedy coś złego, nie wiem szarpanina, kłótnia, uderzenie....podobno nie było śladów pobicia, ale kto wie..

Tak, mam wyrzuty, że nie zareagowałam bardziej stanowczo gdy dostał atak padaczki. Może była szansa... Ale chodził do lekarzy, myślałam, że rzetelnie robią badania... Zmarł nagle, nie wiadomo na co Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rejek



Dołączył: 02 Paź 2011
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:57, 18 Lis 2017    Temat postu:

Cytat:
nie mieści mi się w głowie, że można umrzeć, nie mając jeszcze aż tak ciężkich objawów fizycznych choroby

No sorki rozwaliłaś mnie,
3 ataki padaczki w ciągu nocy -to tak jak katar Very Happy


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8062
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 8:56, 19 Lis 2017    Temat postu:

Beti39 napisał:
Zmarł nagle, nie wiadomo na co Sad

Może rodzina nie chciała wiedzieć, że - na przykład - udusił się własnymi rzygowinami po pijaku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beti39



Dołączył: 17 Lis 2017
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 10:54, 19 Lis 2017    Temat postu:

rejek napisał:
Cytat:
nie mieści mi się w głowie, że można umrzeć, nie mając jeszcze aż tak ciężkich objawów fizycznych choroby

No sorki rozwaliłaś mnie,
3 ataki padaczki w ciągu nocy -to tak jak katar Very Happy


O tym dowiedziałam się dopiero teraz, wcześniej przekazano mi informację o 1 ataku padaczki.. poza tym, jak funkcjonuje nasza służba zdrowia, co...?

człowiek dostaje ataku padaczki, jedzie do szpitala, tam podanie elektrolitów, jakiś zastrzyk i spadaj w nocy do domu..... Masz tu receptę,skierowanie i radź se sam pijaku... Jeżeli to sytuacja zagrożenia życia, to chyba powinno się inaczej podejść do pacjenta, czyż nie...?

Co do tego co Cię rozwaliło.... oczywiście, dla mnie samo hasło padaczka było przerażające, ale przyjaciel dostał atak w nocy, a nad ranem dzwonił, że wszystko ok, jest w domu, ma recepty itd... Po jego śmierci sporo czytałam o dolegliwościach fizycznych osób uzależnionych...delirium, zaniki pamięci, halucynacje, wodobrzusze i żyją. Dostają drugą szansę, wychodzą z bagna. Myślalam, że jak w końcu zobaczył na własnej skórze co to świństwo mu robi, to się ogarnie, zmądrzeje.. i tak też się stało. Niestety najwyraźniej za późno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beti39



Dołączył: 17 Lis 2017
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 11:01, 19 Lis 2017    Temat postu:

Meszuge napisał:
Beti39 napisał:
Zmarł nagle, nie wiadomo na co Sad

Może rodzina nie chciała wiedzieć, że - na przykład - udusił się własnymi rzygowinami po pijaku.


Podobno nie było wymiotów, pytałam. Niewielka ilość krwi, to wszystko. Już pisałam, że nie pił tego dnia wcale, a i cały tydzień odstawiał to cholerstwo.

Ale fakt, woleli nie wiedzieć, co mu się stało... Dla mnie niepojęte....

Pytałam już wcześniej kogoś, kto jeździ do takich sytuacji, powiedział, że śmierć mogła być skutkiem zespołu odstawiennego.

Wszystko jest jedną niewiadomą, rodzina ma spokój, pozbyła się problemu. Ja wprost przeciwnie.

Dzięki za odpowiedzi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Beti39 dnia Nie 11:03, 19 Lis 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3610
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 82 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:02, 19 Lis 2017    Temat postu:

Najwyraźniej że umarł na śmierć... reszta to mało ważna lub wcale.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Administrator


Dołączył: 19 Maj 2014
Posty: 2411
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:01, 19 Lis 2017    Temat postu:

Beti39 napisał:
niedługo zawitam do działu dla współuzależnionych, bo chyba to mi pozostało po tym związku.

Zapraszam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin