Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Koniec związku, rozstanie z powodu alkoholizmu, picia...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gasina49



Dołączył: 05 Sie 2013
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:27, 05 Sie 2013    Temat postu:

To nie jest tak że ja piję do upadłości.
Ale ostatnio pije co dziennie srednio około 5 piwek.
A jak mi się zdarzy poważnie napić to muszę na drugi dzień sie podleczyć, później kolejny dzień znowu. I to jest mój problem.
Nie piłem ostatnio 3 miesiące liczyłem że z kobietą coś naprawie i mała kłótnia.
Gdzie powiedziała, że jest ze mną tylko dlatego bo sobie nie poradzi beze mnie (a zostawić mnie nie chce).
I cały mój plan aby nie pić się rozleciał.
Co do terapii, mam trochę sceptyczne nastawienie, bo zdaję sobie sprawę że jak nie będę sam chciał to nikt mnie na siłe nie uleczy, a i sam jestem na siebie zły, bo jestem takim mięczakiem że głupie dwa słowa i już popijam.
Ufając że to mi pomoże.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Luzik



Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:50, 05 Sie 2013    Temat postu:

gasina49 napisał:
To nie jest tak że ja piję do upadłości.
Ale ostatnio pije co dziennie srednio około 5 piwek.
A jak mi się zdarzy poważnie napić to muszę na drugi dzień sie podleczyć, później kolejny dzień znowu. I to jest mój problem.
Nie piłem ostatnio 3 miesiące liczyłem że z kobietą coś naprawie i mała kłótnia.
Gdzie powiedziała, że jest ze mną tylko dlatego bo sobie nie poradzi beze mnie (a zostawić mnie nie chce).
I cały mój plan aby nie pić się rozleciał.
Co do terapii, mam trochę sceptyczne nastawienie, bo zdaję sobie sprawę że jak nie będę sam chciał to nikt mnie na siłe nie uleczy, a i sam jestem na siebie zły, bo jestem takim mięczakiem że głupie dwa słowa i już popijam.
Ufając że to mi pomoże.

nie jestes sam Smile moj przypadek jest bardzo podobny do twojego. klotnia to tylko wymowka. ja sobie po 3 miesiacach wmowilem ze sie napije na bol kregoslupa (faktycznie pomaga).
przeraza nas chyba sama mysl o abstynencji do konca zycia i ja tutaj widze najwiekszy problem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gasina49



Dołączył: 05 Sie 2013
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:59, 05 Sie 2013    Temat postu:

Luzik napisał:
gasina49 napisał:
To nie jest tak że ja piję do upadłości.
Ale ostatnio pije co dziennie srednio około 5 piwek.
A jak mi się zdarzy poważnie napić to muszę na drugi dzień sie podleczyć, później kolejny dzień znowu. I to jest mój problem.
Nie piłem ostatnio 3 miesiące liczyłem że z kobietą coś naprawie i mała kłótnia.
Gdzie powiedziała, że jest ze mną tylko dlatego bo sobie nie poradzi beze mnie (a zostawić mnie nie chce).
I cały mój plan aby nie pić się rozleciał.
Co do terapii, mam trochę sceptyczne nastawienie, bo zdaję sobie sprawę że jak nie będę sam chciał to nikt mnie na siłe nie uleczy, a i sam jestem na siebie zły, bo jestem takim mięczakiem że głupie dwa słowa i już popijam.
Ufając że to mi pomoże.

nie jestes sam Smile moj przypadek jest bardzo podobny do twojego. klotnia to tylko wymowka. ja sobie po 3 miesiacach wmowilem ze sie napije na bol kregoslupa (faktycznie pomaga).
przeraza nas chyba sama mysl o abstynencji do konca zycia i ja tutaj widze najwiekszy problem.


To mnie pocieszyłeś , chyba sobie kupie zaraz piwko Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Luzik



Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:10, 05 Sie 2013    Temat postu:

niektorym pomaga chyba tylko upadek na samo dno a my sie bronimy rekami i nogami przed tym aby tylko sie napic Smile to tez jest jakas moc alkoholizmu

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marilyn6



Dołączył: 30 Lip 2013
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:57, 05 Sie 2013    Temat postu:

bo najłatwiej to zapić każdy problem... zamiast się z nim zmierzyć..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gasina49



Dołączył: 05 Sie 2013
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:29, 05 Sie 2013    Temat postu:

Wszystko zależy od powagi problemu, są takie z którymi nie poradzisz.
Z naukowego punktu widzenia to najczęściej faceci mają ten problem, że nie mogąc sobie poradzić z prywatnymi problemami zapędzają się w różnego rodzaju uzależnienia.
Typu wóda, narkotyki i kończą na dnie.
Znałem paru takich facetów i nie chcę skończyć jak Oni, Przeważnie jest tak ze dwa lata agonii i chlania a później się wieszają, bo juz całkiem sie ich świat rozleciał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Luzik



Dołączył: 28 Kwi 2013
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:51, 05 Sie 2013    Temat postu:

gasina49 napisał:
Wszystko zależy od powagi problemu, są takie z którymi nie poradzisz.
Z naukowego punktu widzenia to najczęściej faceci mają ten problem, że nie mogąc sobie poradzić z prywatnymi problemami zapędzają się w różnego rodzaju uzależnienia.
Typu wóda, narkotyki i kończą na dnie.
Znałem paru takich facetów i nie chcę skończyć jak Oni, Przeważnie jest tak ze dwa lata agonii i chlania a później się wieszają, bo juz całkiem sie ich świat rozleciał.

to sie pomylilem. myslalem jak Twoj lekarz Smile jak pisalem wyzej bronie sie przed poblemami jak moge zeby sie tylko moc w spokoju napic Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darekwolf



Dołączył: 31 Lip 2013
Posty: 1100
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:52, 06 Sie 2013    Temat postu:

marilyn6 napisał:
Nie w tym sensie nie daję rady, nie myślę o piciu. Nie daję rady z tym, że to koniec mojego związku...

ja tez mialem na mysli rozpad Twego zwiazku...w dodatku pamietam jeszcze jak wygladaly moje spotkania z kobieta pewną, gdy juz niby powiedzielismy sobie : adieu. a potem roznosiło mnie po takim spotkaniu.
potem oczywiscie sie upiłem...bo niby co innego mogłem mądrego zrobić?
taka wymówka, lub nadmiar bólu istnienia Very Happy
no sama zresztą pewnie wiesz.
a w ubiegłym roku rostałem sie na trzeźwo z dwoma kobietami....i git
ani szczególnie nie bolało, ani kukuły mi sie we łbie nie lęgły.
po ostatnim :adieu...zadnych innych pierdu pierdu, ze nib y sie jeszcze spotkamy na kawie.
a niby po kiego grzyna ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marilyn6



Dołączył: 30 Lip 2013
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:39, 06 Sie 2013    Temat postu:

No, ja lekko przechodziłam wszelkie rozstania, spływało to po mnie jak po kaczce, teraz jest inaczej.. Boli, jak cholera Smile Boli bo skrzywdziłam, bo kocham, tęsknie, bo mam wyrzuty sumienia i to taka mieszanka wybuchowa Smile

Obecnie urwałam kontakt, nie odzywamy się już do siebie. Nie ma sensu się katować nawzajem... Ja pękam i płaczę, Ona ma tego dość. Po co to? A kumplować się nie dam rady, ani przyjaźnić - no, nie ma takiej opcji po prostu. Może mam jakieś resztki nadziei, że pomilczymy sobie, przemyśli wszystko i może zatęskni, ale sama nie wiem Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darekwolf



Dołączył: 31 Lip 2013
Posty: 1100
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:05, 06 Sie 2013    Temat postu:

marilyn6 napisał:
. Może mam jakieś resztki nadziei, że pomilczymy sobie, przemyśli wszystko i może zatęskni, ale sama nie wiem Smile


masz, masz.
to widac, słychać i czuć od samego początku .
ale skoro nie pijesz to git...przynajmniej to jakos finkcjonuje.
a mam pytanie, masz juz termin wizyty u tego naszego "pijackiego doktora" ?
nie zebym naciskal terapeutycznie Wink
pytam z ciekawosci.....bo wiesz?....kazdy pretekst czasem w naszym zyciu jest dobry , byle nie zabierac sie za sprzatanie w głowie i zyciu.
nawet pretext "dramatyczny".zreszta czym bardziej dramatyczny, tym wazniejszy Wink
hey
a czy Ty masz problem z alko, czy dopiero miec go bedziesz. to wie tylko wróżka .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marilyn6



Dołączył: 30 Lip 2013
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:27, 06 Sie 2013    Temat postu:

Mam termin wizyty do psychiatry i 3 terminy do psychologa. Gdziekolwiek mnie nie wyślą, to pójdę wszędzie. Nie mam zamiaru więcej paprać sobie życia, straciłam tak wiele, że więcej już nie chcę Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ariana



Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 127
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:37, 06 Sie 2013    Temat postu:

marilyn6 napisał:
Mam termin wizyty do psychiatry i 3 terminy do psychologa.

Moim zdaniem niepotrzebnie tracisz czas. Mój były partner też chodził do psychologa, ten polecił mu psychiatrę, a ten przepisał środki uspokajające Smile Ci lekarze często nie mają potrzebnej wiedzy w temacie uzależnień. Dlatego zdecydowanie i bezpośrednio skieruj kroki do ośrodka leczenia uzależnień w Twoim mieście. Tym bardziej, że tam z reguły również trzeba trochę poczekać na wizytę.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darekwolf



Dołączył: 31 Lip 2013
Posty: 1100
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:43, 06 Sie 2013    Temat postu:

no bo wlasnie wpierw nalezy sie dowiedeziec: jestem alkoholiczka/ikiem, czy nie ?
a dopiero potem huzia na józia ....znaczy na samego siebie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KRZYSIEK ALKOHO



Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 1433
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Okolice Tarnowa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:54, 06 Sie 2013    Temat postu:

Ariana napisał:

Moim zdaniem niepotrzebnie tracisz czas. Mój były partner też chodził do psychologa, ten polecił mu psychiatrę, a ten przepisał środki uspokajające Smile Ci lekarze często nie mają potrzebnej wiedzy w temacie uzależnień. Dlatego zdecydowanie i bezpośrednio skieruj kroki do ośrodka leczenia uzależnień w Twoim mieście. Tym bardziej, że tam z reguły również trzeba trochę poczekać na wizytę.

Masz rację ja tak kilka lat straciłem, zmieniali mi tylko leki, a uzależnienie nie leczone jedynie pogłębiało się. Dodatkowy bonus tych wizyt u "ogólnych" psychiatrów to uzależnienie od benzo...które stwierdził kolejny ...zmieniając mi leki...na nie benzo.
Dopiero po rozmowie z terapeutą i podjęciu leczenia odwykowego...zaczęło to się zmieniać.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gasina49



Dołączył: 05 Sie 2013
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:13, 06 Sie 2013    Temat postu:

Ariana napisał:
marilyn6 napisał:
Mam termin wizyty do psychiatry i 3 terminy do psychologa.

Moim zdaniem niepotrzebnie tracisz czas. Mój były partner też chodził do psychologa, ten polecił mu psychiatrę, a ten przepisał środki uspokajające Smile Ci lekarze często nie mają potrzebnej wiedzy w temacie uzależnień. Dlatego zdecydowanie i bezpośrednio skieruj kroki do ośrodka leczenia uzależnień w Twoim mieście. Tym bardziej, że tam z reguły również trzeba trochę poczekać na wizytę.


A ja twierdze żę trzeba szukać wsparcia u ludzi co mieli podobne problemy do naszych i im sie udało i korzystać z ich doświadczeń.
Chodziłem kiedyś do specjalisty od uzależnień i żadnego wrażenia jego rozmowa na mnie nie wywarła.
Byłem cztery razy i jedyna korzyść z wizyt to taka, że oni mogą wystawiać zwolnienia na 3 tygodnie.
A i ja dostawałem różowe tabletki co miały mi pomagać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 6 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin