Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak nie zapić? Co należy robić, żeby nie wrócić do picia?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
karoljad



Dołączył: 29 Lis 2018
Posty: 10
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warmia i Mazury
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:21, 29 Lis 2018    Temat postu: Jak nie zapić? Co należy robić, żeby nie wrócić do picia?

Cześć. Spróbuje jeszcze raz. Mam na imię Karol. Jestem zawodowym kierowcą. Potrzebuje wsparcia. To, że jestem alkoholikiem zauważyłem po 5-cio letnim piciu jakieś pół roku temu. Początkowo okłamywałem siebie i rodzinę, że nie mam problemu. Zaczęło się od piwka raz w tygodniu, później częściej i więcej. Dodam, że kiedyś nie mogłem patrzeć na alkohol, bo z tym problemem stykałem się często w domu. Przełom przyszedł po bardzo ciężkiej depresji. Wtedy musiałem zrezygnować z jeżdżenia. Był oddział zamknięty(ok. 3 miesięcy), później otwarty, typowo terapeutyczny i prawie dwuletnia terapia dochodzeniowa. Podczas kuracji rozpocząłem prace stacjonarną. Tam właśnie się zaczęło. Piwko z kumplami po robocie, kłótnie w domu. Pierwsza moja próba niepicia spoko. Może 3 miesiące byłem czysty. Myślałem, że panuję już nad piciem. Kontrolowałem(przynajmniej tak mi się wydawało) i znów popłynąłem. Na prośbę żony i w sumie też tego chciałem, zaszyłem się. Pół roku było super. Wróciłem do zawodu na trasy miedzynarodowe. Nie piłem do ostatniego miesiąca. Weekend spedzałem w trasie. Kupiłem sobie wino do obiadu i to był błąd. Wróciłem na 2 tygodnie do domu. Zaczęli dzwonić znajomi. Piwko tu piwko tam. Wczoraj zalałem się w trupa. Utrata kontroli, wyrzucili mnie z baru, zrobiłem aferę, bo chciałem jeszcze wypić. Nad ranem wróciłem do domu. Oczywiście moralniak i postanowienie poprawy. Najlepszym rozwiązaniem byłaby terapia. Niestety nie mogę sobie na nią pozwolić ze wzgledu na prace. Dopiero spłaciliśmy długi. Mamy jeszcze kredyt na mieszkanie. Szukam jakiegoś wsparcia. Kogoś z kimś w razie słabości mógłbym pogadać, bo nie chce obciążać małżonki. Szukałem jakichś mittingów online, ale na tych co znalazłem ostatnie posty są z 2016r. Na tą chwilę mogę powiedzieć, aby tyle. Za post w powitalni bardzo przepraszam. Jeżeli jest możliwość edytowania zaraz to zrobię. Jeżeli nie prosze moderatora o usunięcie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rejek



Dołączył: 02 Paź 2011
Posty: 60
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:03, 29 Lis 2018    Temat postu:

Siema
Nie ma kontrolowania - to system 0-1
Albo pijesz albo nie.
Jak masz za dużo wolnego na pauzach -to zmień pracę .
Ja wprawdzie nie jezdzę ale pracuję za granicami ,jezdzę swoim autem i widzę co kierowcy robią na parkingach za granicą .
Bo co robić ?Niemiec zatrzaśnie kabinę i pojedzie do domu -a polak ,rosjanin,rumun ,itp dawne demoludy ?
Sam sobie odpowiedz czy warto - bo wiesz jak może być w najgorszej opcji.
Wsiądziesz pijany albo na kacu i kogoś zabijesz.
Ja tam wiem że sobie bym nie ufał w takich sytuacjach.
Ja łamałem wszelkie możliwe granice...ale to temat o tobie .
Pisz co ci na duszy leży


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karoljad



Dołączył: 29 Lis 2018
Posty: 10
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warmia i Mazury
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:15, 29 Lis 2018    Temat postu:

Do tego doszedłem, że to system 0-1. W trasie generalnie nie piję. Tak jak pisałem, za dużo mam do stracenia i co najważniejsze lubię tą robotę i się spełniam. Wiem co się dzieje na parkingach i zawsze unikam dużych skupisk naszej nacji, żeby nie kusić losu. Problem jest w domu. Wracam, zaczynają się telefony od znajomych. Piwko za piwkiem i lecę. Fajnie, że się odezwałeś. Szukam takiego miejsca jako bezpiecznika, żeby pogadać i mieć gdzie uderzyć w razie słabości

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8189
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 20:18, 29 Lis 2018    Temat postu:

Co zrobić? Najpierw sprawy najprostsze:
- nie kupować alkoholu, nie trzymać go w domu, nie przyjmować w prezencie,
- nie spotykać się z ludźmi, z którymi znajomość polegała w zasadzie tylko na piciu,
- przestrzegać HALT (nie być zbyt głodnym, zbyt zmęczonym, zbyt złym, zbyt samotnym),
- uczestniczyć w spotkaniach (mityngach) Anonimowych Alkoholików - na początku choćby i raz dziennie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rejek



Dołączył: 02 Paź 2011
Posty: 60
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:22, 29 Lis 2018    Temat postu:

Bo się w trasie nakręcasz,a w domu popuszczasz cugli.
Więc żeby się nie nakręcać ,moim zdaniem powinieneś zmienić robotę .
Ja zmieniłem styl pracy za granicą -zacząłem pracować bezpośrednio u pracodawcy ,z kasą za mieszkanie do ręki.
Trochę jest gorzej bo musisz sobie załatwić sam kwaterę -ale nie mieszkasz w firmowych kołchozach z polakami co chleją (i nie tylko polakami) -ale inne nacje są mniej namolne.
Jak mi się nie podoba bo za dużo imprez jest na kwaterze -i mnie to męczy -zmieniam kwaterę i mam spokój.Nieraz zapłacę więcej -ale jestem zdrowszy.No i nie piję w spokoju -a nie na ściśniętej dupie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Janek1900



Dołączył: 06 Cze 2018
Posty: 78
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:29, 29 Lis 2018    Temat postu:

karoljad - Powiem ci co ja zrobiłem:

- Nie narzekaj!
- powiedz wszystkim kumplom, że już nie pijesz i nie wyświadczaj im przysług np.. dowiezienie wódki
- Zmień towarzystwo na niepijące
- jeden mityng AA w tygodniu obowiązkowo, dwa maksymalnie
- wyznacz sobie obowiązki domowe, z których będziesz się wywiązywał
- Każdego dnia czas dla rodziny
- Każdego dnia 2 godziny dla siebie – wróć do swojego hobby a jeśli nie masz to znajdź.
- szukaj wszelkich informacji o tym jak sobie radzą ludzie w początkowym okresie po zaprzestaniu picia – chociażby to forum lub jakieś inne.
- Co wieczór wyrażaj wdzięczność za przeżyty dzień
- Nie podejmuj decyzji w nerwach.
- Słuchaj tego co mówią inni ludzie.
- Analizuj co możesz zastosować we własnym życiu.
- Poszukaj sponsora


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rejek



Dołączył: 02 Paź 2011
Posty: 60
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:35, 29 Lis 2018    Temat postu:

Cytat:
W trasie generalnie nie piję.

Z naciskiem na "generalnie" Very Happy
Stary - ty normalnie sciskasz zwieracz - i czekasz aż będziesz mógł go popuścić w domu.
Sorki nie piszę złośliwie -taki mam styl .
Też tak miałem -jeszce jedna fucha,jeszcze to ,jescze tamto zrobię i już koniec.
I mogłem się zaharować ,narobić nadgodzin -żeby potem spokojnie PIĆ -cały tydzień pić.
Tylko z tego doła (po tygodniu picia) -to się wygrzebywałem na początku z trudem ,potem z wielkim trudem,a kiedyś po prostu w nim zostałem.
I tyle .
I zaczeła się "walka " z alkoholem.
Wszywki,psychiatryki,terapie,rzucone/przepite prace itp.
A teraz jak sobie dałem luz,stwierdziłem że nic nie muszę -nawet nie pić nie muszę -to po prostu nie piję i jest mi z tym dobrze.
Ale dbam o to żeby mi było dobrze -korzystając z sugestii ludzi z AA
Biorę dla siebie zawsze coś tam z mityngu -bo zawsze coś się wartościowego tam znajdzie.
Dlatego jak wrócisz do domu -może pójdź na jakiś mityng -nie do koleżków
Chyba że już chodzisz w sensie na AA


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karoljad



Dołączył: 29 Lis 2018
Posty: 10
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warmia i Mazury
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:04, 29 Lis 2018    Temat postu:

Spoko. Nie gniewam się. Przemyślę wasze sugestie. Możecie mi wytłumaczyć, kto to jest sponsor? Coś w stylu anioła stróża? Gdzie taką osobę można znaleźć

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8189
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:14, 29 Lis 2018    Temat postu:

karoljad napisał:
Możecie mi wytłumaczyć, kto to jest sponsor? Coś w stylu anioła stróża? Gdzie taką osobę można znaleźć

A może tak minimum własnego zaangażowania, coś od siebie? http://www.alko.fora.pl/uzaleznienie-od-alkoholu-f10-2,11/sponsor-sponsorka-i-sponsorowanie-we-wspolnocie-aa,258.html


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3690
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:06, 29 Lis 2018    Temat postu:

karoljad - mam wrażenie,że chcesz lizać cukierka i go mieć... w tej chorobie nikomu jak dotąd się nie udało - jeśli ty nie zadbasz o swoją trzeźwość to nikt nie zadba.

To że w trasie nie pijesz... spoko do czasu. Gdy to wszystko pie... nie to znajdziesz czas i na terapię i AA.

Bez wspólnoty AA i ewentualnego sponsora,czarno to widzę...

powodzenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karoljad



Dołączył: 29 Lis 2018
Posty: 10
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warmia i Mazury
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:08, 29 Lis 2018    Temat postu:

Przepraszam. Poszedłem na łatwiznę. Dziś zrobiłem mały krok. Porozmawiałem szczerze z małżonką. Przyznałem, że mam problem. Powiedziała mi to co Wy. Koniec z kolegami i koniec "jednego" piwka. Do tej pory sam sobie wmawiałem, że mogę skończyć pić kiedy chce, a teraz pierwszy raz się boję. Będę miał teraz trochę czasu na przemyślenia, bo po niedzieli ruszam w trase

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3690
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:11, 29 Lis 2018    Temat postu:

karoljad napisał:
Przepraszam. Poszedłem na łatwiznę. Dziś zrobiłem mały krok. Porozmawiałem szczerze z małżonką. Przyznałem, że mam problem. Powiedziała mi to co Wy. Koniec z kolegami i koniec "jednego" piwka. Do tej pory sam sobie wmawiałem, że mogę skończyć pić kiedy chce, a teraz pierwszy raz się boję. Będę miał teraz trochę czasu na przemyślenia, bo po niedzieli ruszam w trase


Biegnij na miting AA... jest ich w koło bardzo dużo i pewnie znajdziesz gdzieś w pobliżu.

Tu znajdziesz: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jal dnia Czw 22:12, 29 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karoljad



Dołączył: 29 Lis 2018
Posty: 10
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warmia i Mazury
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:21, 29 Lis 2018    Temat postu:

Nie dam rady w tym miesiącu. Mam już ustawioną awizacje. Nie mogę zostawić firmy z ręką w nocniku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3690
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 86 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:29, 29 Lis 2018    Temat postu:

karoljad napisał:
Nie dam rady w tym miesiącu. Mam już ustawioną awizacje. Nie mogę zostawić firmy z ręką w nocniku.


Wybór należy do Ciebie...
ja 26 lat temu byłem z-cą kierownika dużej firmy,podałem się do dymisji i zawalczyłem o życie.
Od tamtej pory nie piję i godnie żyję,jestem co najmniej raz w tygodniu na mitingu AA,przeszedłem też kilka terapii,warsztatów aż do studiów na UŁ profilaktyka uzależnień - wiem od czego mucha zdycha.

Powodzenia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karoljad



Dołączył: 29 Lis 2018
Posty: 10
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warmia i Mazury
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:47, 29 Lis 2018    Temat postu:

Dzięki za rady. Z tego co piszecie na odległość nic nie da się zrobić. Przemyślę to wszystko i poukładam sobie w głowie. Nie chce działać pod wpływem impulsu. Problem w tym, że chcę jeździć. Przynosi mi to korzyści materialne i naprawde w tym się spełniam. Wiem, że za mnie nikt decyzji nie podejmie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin