Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Głód alkoholowy, obłęd - objawy, przyczyny, rozwiązania...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Sob 19:45, 07 Lip 2012    Temat postu:

Kryształ napisał:
camel napisał:
Nie wiem już nic. Zaczynam myśleć, że to życie to koszmar który kiedyś się skończy na szczęście. Szkoda w sumie,bo pewnie fajnie by było się nim trochę nacieszyć.

To takie typowo polskie: nic nie robić tylko narzekać.


Kolego Kryształ, (przyganiał kocioł garnkowi) typowo polskie to oceniać kogoś nic o nim nie wiedząc. Akuratnie nie pozostaje bierny i coś robię ale w wielu sprawach przypomina to niestety, walenie głową w mur.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sob 19:47, 07 Lip 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Kryształ



Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Bytom
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:17, 07 Lip 2012    Temat postu:

Camel jednak trochę się różnimy Very Happy
Ty narzekasz ,że jesteś bezrobotny , a ja pracuję i nie marudzę.
Ty narzekasz ,że jesteś samotny , a ja mam kogoś.
Ty jesteś zadowolony ,że podobno balansujesz na granicy , a ja narzekam,że jestem alkoholikiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Sob 20:26, 07 Lip 2012    Temat postu:

Kryształ napisał:
Camel jednak trochę się różnimy Very Happy
Ty narzekasz ,że jesteś bezrobotny , a ja pracuję i nie marudzę.
Ty narzekasz ,że jesteś samotny , a ja mam kogoś.
Ty jesteś zadowolony ,że podobno balansujesz na granicy , a ja narzekam,że jestem alkoholikiem.


Serdecznie dziękuję za przypomnienie.
Powrót do góry
muszelka



Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 490
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 10:23, 14 Lip 2012    Temat postu:

Nie mam z kim pogadać a nawet jakbym miał to nie wiem czy bym chciał, rozmawiałem z kimś dosyć długo ale nie wyszło. W ogóle to już myślałem, że pewne rzeczy mam za sobą okazuje się jednak że nie. W głębi duszy zaczyna znowu rodzić się żal do siebie, świata, Boga, dlaczego ja nie mogę być normalny?

Ja też myślałam, ze nie mam z kim pogadac...kręciłam sie tak w kólko ze swoim zalem i strachem i bezradnością ostatni rok, wszystko sie rozpadało, moje zycie było koszmarem, nic nie ogarniałam, małżeństwo lezało w gruzach, nie umiałam sie cieszyc macierzyństwem wierzyłam, ze jestem sama, ze to koszmar i koniec, ze juz nic nie udzwigne i ze juz nic nie jest normalne......i mając juz serdecznie dość poszłam na miting, nawet nie wiedziałam po co, gdzies przeczytałam, ze to ostatnia deska ratunku wiesz...juz mi było obojetnie chyba chciałam juz tylko pomocy ale nie liczyłam na jakąs konkretna tylko chciałam zeby coś sie zmieniło no i poszłam......dzis moja 8 sobota odkad poszłam pierwszy raz i odkad nie pije....
i powiem Ci, ze to co teraz piszesz, to jakby i dokładny opis tego co czułam 2 miesiące temu...słowo w słowo...ale dzis już tak sie nie czuje, dziś wszystko jest inaczej...te dwa miesiace zmieniły we mnie wiecej niz ostatnie 10 lat....nie wiem po ilu krokach jakiej ulgi kto dostaje, ja doznałam juz po pierwszym mitingu, ale potem róznie bywało, trzymałam sie tylko jedej mysli nie napić się, patrzyłam na tych ludzi z aa i jak sie zle czułam myślałam sobie, ze to musi minąc, bo oni tez pili i czuja sie lepiej, inaczej niz ja - i tylko ta myśl mi przysiwecała - ]nie wypij czekaj teraz moge Ci powiedziec, ze kazdy z nas jest inny, ja po 2 miesiacach jestem na innej planecie, zaczynam czuc siebie - nigdy wczesniej tak nie było, zaczynam wiedziec kim jestem i dokad chce podarzac - to jest tak piekne uczucie, ze łzy leca kiedy mnie nachodzi....ale to wszystko dzieki mitingom i ich magicznej sile, dzieki cierpliwosci...
jesli chcesz, zeby ten koszmar sie skończyl zrób to i pojdz tam 30 razy a potem pogadamy, nie oczekuj nieczego nic nie kombinuj tylko idz!!!!!
nie potrzebuje uczucia ulgi, bo juz mi ulzyło, skończyłam bic sie z myslami czy ja moge pic czy nie, w ogole nawet nie rozumiem dzis po co miałabym sie napic???jest to dla mnie absurdalne:) więc leć ja trzymam za Ciebie kciuki, bo wiem jak bardzo wszystko moze sie zmienic na lepsze, jak chcesz pogadac z kims to ja chetnie:) niezła ze mnie gaduła....a z Twoich postwo widac w koncu, ze jestes całkiem fajny gosc:)

Albo okey, żeby nie było za dobrze, nie mam jakiejś normalnej uczciwej choroby somatycznej tylko to *ówno. Zaczyna mnie to męczyć i chyba trza się będzie mocno zrestartować. Cierpienie uszlachetnia, zrodzi się pewnie później lekka motywacja, i koło się zamknie. Błędne koło.
ja juz nie cierpie, Smile więc nie zakładaj tego jeśli nie wiesz jak bedzie...

I tak znowu zaczynam się złościć, a to nie wróży niczego dobrego. Złość na coś na co nie mam wpływu np. na te *dolone upały. Tak sobie kiedyś usiadłem i pomyślałem na jakie rzeczy ja się złoszczę i wyszło że w 100% na to na co nie ma wpływu, a to na co mam wpływ, to puszczam mimo uszu.
jaka fajna to zabawa, kiedy teraz jak sie złoszcze potrafie to ogarnąc,zapytac siebie "halo dziewczyno o co chodzi" i zaraz umiem sobie odpowiedziec, zatrzymac to odwrocic uwage i zrobic cos co mnie rozladuje - i przeprosic corke ze krzyknelam i usmiechnac sie do siebie i powiedziec "no brawo dziewczyno"Smile

Patrząc teraz co napisałem (miałem to skasować i nie wysłać) okazuję się, że poszedłem gdzieś i doszedłem, ale do punktu wyjścia.

jak nie zrobisz pierwszego kroku w dobrym kierunku zawsze bedziesz wracał do punktu wyjscia - cwiczyłam to:(


Nazbierało się we mnie tego dziadostwa, musiałem to wyrzucić może teraz będzie odrobinę lżej.[/quote
fajnie, ze sie wygadales bez sciemnianaia, ja wiem, ze to dobry znak w twoim wypadku juz czuc od Ciebie na kilometr, ze to tylko kwestia czasu, kiedy podejmiesz dobra decyzje:) oby to było jak najszybciej, bo szkoda kazdego dnia spedzonego na tej karuzeli bez trzymanki:)
pozdrawiam Twoja Muszla Klozetowa:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martita7x8



Dołączył: 23 Sie 2014
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 15:08, 04 Wrz 2014
PRZENIESIONY
Czw 15:57, 04 Wrz 2014    Temat postu: jestem na głodzie help

Czesc, to ja:) jestem od niedzieli na głodzie, szlag mnie trafia, wczoraj do dziecka nie miałam cierpliwosci, tzn nie krzyczałam ale jak w sklepie przymierzała buty to myslałam ze zwariuje.... byłam na mitingu super mi to zrobiło.... a dziś dalej, przewaznie płacze i ok ale jak jestem taka jakaś wkur.... to tego nienawidze.... wyć mi sie chce i już wyje zła na samą siebie........ na 17 mam zebranie i sie zbiore wiem, ale ile mnie to wszystko kosztuje to tylko ja wiem, wszystko mnie boli od kolan do ramion.... MASAKRA wiem co i jak mam robić ale nie mam siły tzn tak mówie bo mam i cały czas walcze, nie moge zostac sama i nie zostaje, nawet tu pisze, nienawidze tej choroby.... juz mi lepiej Smile i tak w kółko Macieja Smile pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olwesz



Dołączył: 20 Wrz 2011
Posty: 378
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:10, 04 Wrz 2014    Temat postu:

Nie napiszę chyba nic nowego - realizacja programu się kłania.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martita7x8



Dołączył: 23 Sie 2014
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:19, 05 Wrz 2014
PRZENIESIONY
Pią 13:15, 05 Wrz 2014    Temat postu: jestem na głodzie.... radze sobie...

Cześć wszystkim, wczoraj z biegu napisałałam co sie ze mną dzieje... ale nie we właściwym miejscu..... czekałam na odpowiedzi hehehe a tu nic, no moja wina:( sprawa wygląda tak, że od poniedziałku głód szaleje, wywraca moją psychikę na lewą strone, w srode bylam na mitingu, oczywiscie juz kombinowałam ze posiedzie sobie w parku bede ryczec i palic dalej, ale jednak poszłam, poczułam sie lepiej, porozmawiałam, uspokoiłam sie, wróciłam do domu szczesliwa.... od rana wczoraj zła, przeklinam, bez kija nie podchodz, oczywiscie kontroluje sie hehehe, byłam u urzędach pozałatwiałam sprawy, na zebraniu u malutkiej dałam rady, głosy liczyłam raz wyszło 20 raz 21 hehehe czułam sie jak pijana, normalnie fruwałam, potem jeszcze głowa mnie rozbolała, jakby gorączka objawy grypowe:P, skąd ja to znam, byłam wykonczona wyczerpana jakby mnie wyrzuła lama i wypluła ( takie tam porównanie Razz), myslałam pójde spac nareszcie, a tu niespodzianka.... sen tak okropny doskonale go pamiętam sen o tym ze jestem nawalona i mama mówi ze na detoks trzeba jechac , ja czułam ze trzeba bo sama nie dam rady wydawało mi sie ze się telepie, i strach bo nie rozpoznawałam Marysi( córki).... MASAKRA.... no wstałam dziś.... na 3-cią lekcje mamy, oglądam siebie, mysle ze najgorsze mam za sobą, ale bede czujna, nienawidze tej choroby.... musze znaleść sponsorkę Smile to moje najwazniejsze zadanie Smile pozdrawiam Was i miłego dnia Smile u mnie sloneczko świeci za oknem Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8099
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 19:14, 05 Wrz 2014    Temat postu:

Martita, ile razy w tym tygodniu byłaś na mityngach AA?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martita7x8



Dołączył: 23 Sie 2014
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:50, 05 Wrz 2014    Temat postu:

byłam w środe, postaram sie byc w niedziele na kobiecym, jak moja mama wróci z Karpacze, jesli zdąrzy do 17:) ale juz sie lepiej czuje, niby objawy grypy mineły, ale wczoraj tak było i rano dobrze a potem znów nieswoja ,ale juz nie przeklinałam ani nie byłam jakas nerwowai dziwna, zawsze wiem co bede gotowac i teraz kompletnie nie mam palnu nie moge sie zdecydować ale jutro mam nadzieje ze bedzie dobrze, pojeżdzimy z Marysią ns rowerach ma byc super pogoda, jestem dobrej myśli, kolejny dzien bez alkoholu, zwycieżyłam kolejny dzien ciesze sie Smile dzieki ze jestescie Smile zycze wszystkim dobrej i spokojniej nocy:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin