Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czym jest ciąg alkoholowy, jak długo trwa, jak go rozumieć?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3474
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:54, 16 Lip 2017    Temat postu:

Cześć Rafał,
piszesz o koledze i jak on to pije bez konsekwencji... odpowiem żartem:

Przyszedł dziadek 80 lat do lekarza i skarży się ,że już mu nie staje a jego kolega 85 lat mówi, że może ! - na to lekarz: to niech pan też mówi. Smile

Wracając do tematu... ważniejsze jest co sobie alkoholem załatwiasz ,bo argument,że ci smakuje może być za krótki.
Czy ponosisz jakieś konsekwencje swojego nadużywania: w domu ,pracy ,życiu osobistym ?

Innymi słowy,dlaczego się alkoholizujesz ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rafal35



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:57, 16 Lip 2017    Temat postu:

witam- nie ponosze zadnych konsekwencji przynajmniej na razie ale czesto slysze tekst ze ktos nie jest alkoholikiem tylko pijakiem stad moje pytanie! Mozna pic codziennie i nie byc alkoholikiem? i odwrotnie-poc 2 dni w miesiacu i nim byc?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 7872
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:29, 16 Lip 2017    Temat postu:

rafal35 napisał:
Mozna pic codziennie i nie byc alkoholikiem?

Można. Alkoholizm, choroba alkoholowa, to nie tylko picie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1688
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:34, 16 Lip 2017    Temat postu:

Witaj Rafał !
rafal35 napisał:
Mozna pic codziennie i nie byc alkoholikiem? i odwrotnie-poc 2 dni w miesiacu i nim byc?

Tak można i odwrotnie również. Nie w tym jest problem. Nie skupiaj się na tym co i jak komuś po alko dolega lub nie. Ważne co się z Tobą dzieje... co jest bardzo istotne to przyznajesz i dostrzegasz, że coś z Twoim piciem jest nie tak. Jeśli to tak zostawisz i nie będziesz się leczył, nie pójdziesz z tym do ludzi to możliwe, że za jakiś czas będzie picie kasacyjne i to codziennie. Nie chcę Ciebie mocno straszyć ale tak działa uzależnienie od alkoholu. W pewnym momencie nie da się już z tego wycofać (myślę tu o całkowitej utracie kontroli wypijanego alko)

Podpowiem, że kilka lat temu miałem podobnie piłem praktycznie tylko w weekendy ale z czasem "maszyna" się rozpędziła. I zrobiło się bardzo źle.
Poszedłem po pomoc, na terapię później warsztaty do tego przez cały czas w środowisku klubów abstynenckich. Dziś żyję trzeźwo i da się.... co było kiedyś dla mnie zupełnym nieporozumieniem aby tak żyć nawet bez odrobinki alko. Ale ta substancja nie jest człowiekowi do życia potrzebna, ba nie przynosi żadnych korzyści lecz jedynie straty. Mam nadzieję, że kiedyś przyłączysz się do tych trzeźwych czy to w środowiskach Abstynenckich czy AA. Czego Tobie życzę. Bo na prawdę warto. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rafal35



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:07, 16 Lip 2017    Temat postu:

wszystko rozumiem chociaz czytajac niektorych fachowcow picie codzienne choc 1 piwa to juz ksiązkowo uzaleznienie ! Mi chodzi raczej o to dlaczego jeden pijac relatywnie malo zostaje alkoholikiem a osoba "chlejąca" codziennie juz nie? Czy to zalezy od genów ,przemiany materii czy moze od psychiki? Nigdy jeszcze nie znalazlem odpowiedzi na to pytanie

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal35 dnia Nie 18:08, 16 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3474
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:54, 16 Lip 2017    Temat postu:

rafal35 napisał:
wszystko rozumiem chociaz czytajac niektorych fachowcow picie codzienne choc 1 piwa to juz ksiązkowo uzaleznienie ! Mi chodzi raczej o to dlaczego jeden pijac relatywnie malo zostaje alkoholikiem a osoba "chlejąca" codziennie juz nie? Czy to zalezy od genów ,przemiany materii czy moze od psychiki? Nigdy jeszcze nie znalazlem odpowiedzi na to pytanie


Dlaczego ok.10 % pijących się uzależnia a reszta pije "bezkarnie" nie wiadomo ale przypuszcza się że mają na to wpływ trzy czynniki :
- cz. społeczny,
- cz. psychologiczny,
- cz.genetyczny.
jeśli u kogoś są dwa spełnione to jest w grupie ryzyka.
Czy był w twojej rodzinie bliższej lub dalszej ktoś uzależniony od alko ?

Nie odpowiedziałeś dlaczego pijesz alkohol ? - co Ci załatwia ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 7872
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:15, 16 Lip 2017    Temat postu:

rafal35 napisał:
... dlaczego jeden pijac relatywnie malo zostaje alkoholikiem a osoba "chlejąca" codziennie juz nie? Czy to zalezy od genów ,przemiany materii czy moze od psychiki? Nigdy jeszcze nie znalazlem odpowiedzi na to pytanie

Jedni ludzie mają predyspozycje do alkoholizmu, coś w rodzaju podatności, a inni nie.
Organizm alkoholika inaczej metabolizuje alkohol, niż ma to miejsce u ludzi zdrowych. Oczywiście psychika też ma znaczenie, bo alkoholizm to przede wszystkim choroba psychiczna - nikt normalny, zdrowy na umyśle, nie powtarza w nieskończoność tego, co mu wyraźnie szkodzi. Alkoholicy ponoszą potworne koszty (konsekwencje) swojego picia i... piją dalej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rafal35



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:24, 16 Lip 2017    Temat postu:

No wlasnie rodzina niepijaca , co do czynnika spolecznego to tez jest niezle-jak pije to whyski wiec nie naleze do jakiejs patologii itd ! Jedynie w gre wchodzi czynnik psychologiczny-od zawsze bylem dosc niesmialy wiec piwko czy dwa na odwage, od wielu lat kolega mial bar wiec glupio bylo siedziec przy wodzie ! Niemniej nawet jesli ten alkoholizm nabywam ze tak powiem to co mowic o osobie ktora pije kilkanascie lat- u niej juz nigdy nie wystapia efekty odstawienia? Bo z tego co mi mowi to jedyny problem gdyby nie wypil mialby ze snem a tak piwo traktuje jak herbate mimo ze w wieku 18 lat przeszedl 2 razy żółtaczke

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
janusz67



Dołączył: 29 Kwi 2017
Posty: 16
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:32, 16 Lip 2017    Temat postu:

Mój najdłuższy ciąg to rok 2009 prawie cały mi znikął z pamieci,niewiele z niego pamietam.A szczególnie 31-12-2009 jak zaczełem pic ocknełem sie 23-01-2010.Poniewaz już zupełnie nie miałem za co pić , po dwóch dniach wystapiły u mnie omamy wzrokowo słuchowe czyli klasyczne delirium.Sam jakoś dotarłem do szpitala psychiatrycznego.Tam mnie odtruto,własnie tam podjełem decyzje o leczeniu.Od tamtej pory jestem trzeźwy Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1688
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:14, 16 Lip 2017    Temat postu:

rafal35 napisał:
No wlasnie rodzina niepijaca , co do czynnika spolecznego to tez jest niezle-jak pije to whyski wiec nie naleze do jakiejs patologii itd ! Jedynie w gre wchodzi czynnik psychologiczny-od zawsze bylem dosc niesmialy wiec piwko czy dwa na odwage, od wielu lat kolega mial bar wiec glupio bylo siedziec przy wodzie ! Niemniej nawet jesli ten alkoholizm nabywam ze tak powiem to co mowic o osobie ktora pije kilkanascie lat- u niej juz nigdy nie wystapia efekty odstawienia? Bo z tego co mi mowi to jedyny problem gdyby nie wypil mialby ze snem a tak piwo traktuje jak herbate mimo ze w wieku 18 lat przeszedl 2 razy żółtaczke

Rafał, po raz czwarty bardziej przejmujesz się tym, któremu aktualnie nic nie dolega niż Sobie samemu. Rozumiem, że szukasz koniecznie pocieszenia/usprawiedliwienia ?? To może podpowiem: To co Ty przechodzisz to silny sygnał ostrzegawczy, że powinien już nadejść czas na zmiany i paradoksalnie to lepiej, że masz inaczej niż Twój znajomy. Dzięki temu masz szanse, czujesz się gorzej i widzisz, że to zmierza w złym kierunku. Możesz szybciej to zakończyć nie niszcząc doszczętnie własnego stanu fizycznego oraz psychicznego. Za to ten znajomy o którym tak bez przerwy wspominasz nie ma większych dolegliwości ale niestety "podtapia" się okrutnie i przez tak długie intensywne picie może dostać zawału, wylewu, z pewnością już niebawem lub już teraz ma nadciśnienie tętnicze, cukrzyca itd. może zejść z tego świata w sposób nagły. Bez potrzeby uzależnienia i zespołu odstawienia.

Za to Ty możesz dużo zmienić. Zostaw tego kolesia i zajmij się Sobą i pomyśl co dalej. Masz jakiś plan dla Siebie ??


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3474
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 77 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 5:46, 17 Lip 2017    Temat postu:

rafal35 napisał:
No wlasnie rodzina niepijaca , co do czynnika spolecznego to tez jest niezle-jak pije to whyski wiec nie naleze do jakiejs patologii itd ! Jedynie w gre wchodzi czynnik psychologiczny-od zawsze bylem dosc niesmialy wiec piwko czy dwa na odwage, od wielu lat kolega mial bar wiec glupio bylo siedziec przy wodzie ! Niemniej nawet jesli ten alkoholizm nabywam ze tak powiem to co mowic o osobie ktora pije kilkanascie lat- u niej juz nigdy nie wystapia efekty odstawienia? Bo z tego co mi mowi to jedyny problem gdyby nie wypil mialby ze snem a tak piwo traktuje jak herbate mimo ze w wieku 18 lat przeszedl 2 razy żółtaczke


Nie ma znaczenia jaki "szlachetny trunek" wprowadzasz do otworu gębowego... tylko gdy zaczynasz czy robisz to skutecznie do upicia włącznie.

Czynnik społeczny - mówi w jakim otoczeniu przebywasz,pijących,nie pijących,jakie są naleciałości kulturowe kraju w którym mieszkasz i różne tradycje... itp. (raczej wszyscy go mamy w nadmiarze)
Czynnik psychologiczny - do którego się przyznajesz nie leczy się alkoholem lecz terapią,kontaktem ze specjalistą.

Nie patrz na innych pijących... znajdź ludzi którzy pili a przestali jeszcze przed śmiercią i z nimi porozmawiaj,jak to zrobili i jak żyją teraz bez alko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 7872
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 7:55, 17 Lip 2017    Temat postu:

rafal35 napisał:
...jak pije to whyski wiec nie naleze do jakiejs patologii itd !

Jakość alkoholu nie ma znaczenia w diagnozowaniu - to tylko kwestia pieniędzy, bo etanol to etanol, bez względu na to, w jakiej butelce, w jakim lokalu, za ile, z kim...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TakiSObie



Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 721
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:21, 17 Lip 2017    Temat postu:

rafal35 napisał:
No wlasnie rodzina niepijaca , co do czynnika spolecznego to tez jest niezle-jak pije to whyski wiec nie naleze do jakiejs patologii itd ! Jedynie w gre wchodzi czynnik psychologiczny-od zawsze bylem dosc niesmialy wiec piwko czy dwa na odwage, od wielu lat kolega mial bar wiec glupio bylo siedziec przy wodzie ! Niemniej nawet jesli ten alkoholizm nabywam ze tak powiem to co mowic o osobie ktora pije kilkanascie lat- u niej juz nigdy nie wystapia efekty odstawienia? Bo z tego co mi mowi to jedyny problem gdyby nie wypil mialby ze snem a tak piwo traktuje jak herbate mimo ze w wieku 18 lat przeszedl 2 razy żółtaczke


nawet rodzina nie pijąca, nie jest argumentem, bo pijesz TY nie rodzina Smile

póki mnie było stać na drogie trunki, takie piłem
potem już byle był efekt, czyli 40-tka

miałem podobnie, nie widziałem "nieprawidłowości" we własnym spożywaniu, bo przecież pod sklepem i nie tylko, był sort tej klasy, ze mi jeszcze daleko było, miałem dobra racjonalizacje dla siebie
krok po kroku zbliżałem się to dna, a im bliżej byłem, tym mocniej w przysłowiowych "menelach" widziałem siebie, atakując, szydząc, wyśmiewając, itd itp

wszystko szło tak samo, nieśmiałość, nadwrażliwość, studia jedne i drugie przeszedłem dzięki alkoholowi, był w moim wyobrażeniu lekarstwem na lęki, dodawał mi mocy, mogłem przekraczać granice których normalnie nie byłem w stanie, aż pewnego razu, mocy brakło
i mocy powrotu z za tych granic, do normalności Very Happy

czynnik społeczny sobie odpuść, możesz być elementem zdrowej części społeczeństwa, przecież nikt Ci nie wmawia, poza samym sobą aby się utożsamiać z patologią Wink

temat ciąg alkoholowy, w karierze własnej miałem rok bez upicia,
ale był to rok, gdzie co dzień szlo 200-300ml, seta wieczór, seta po pracy,

pijany nie byłem, tylko ciągle we krwi krążyło, także wiele oblicz ma alkoholizm

Pogodności


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez TakiSObie dnia Pon 12:24, 17 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rafal35



Dołączył: 16 Lip 2017
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:28, 18 Lip 2017    Temat postu:

wiem ze trunek nie ma znaczenia -ktos tylko pisal o czynniku spolecznym wiec chodzilo mi o to ze nie pije wina pod sklepem !
TakiSObie - no wlasnie to tez jest ciekawe ze piles 200-300 gram i nie miales glodu na wiecej- ja potrafie wypic 0,7-08 litra ,nastepnego dnia 15 piw czyli pije do bólu ale nagle przychodzi mi wstret do alko i nie ciagie mnie przez kilka tygodni !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gutek



Dołączył: 02 Lut 2013
Posty: 1688
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 44 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:09, 18 Lip 2017    Temat postu:

rafal35 napisał:
wiem ze trunek nie ma znaczenia -ktos tylko pisal o czynniku spolecznym wiec chodzilo mi o to ze nie pije wina pod sklepem !

Jeszcze nie pijesz a co będzie dalej ?

rafal35 napisał:
... ja potrafie wypic 0,7-08 litra ,nastepnego dnia 15 piw czyli pije do bólu ale nagle przychodzi mi wstret do alko i nie ciagie mnie przez kilka tygodni !

A co byś chciał przeczytać ? Że to ma kluczowe znaczenie czy jesteś uzależniony od alko czy nie ? Odpowiem NIE !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 6 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin