Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co utrwaliło Cię w przekonaniu ,że warto zerwać z alkoholem?
Idź do strony 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kryształ



Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Bytom
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:04, 03 Cze 2012    Temat postu: Co utrwaliło Cię w przekonaniu ,że warto zerwać z alkoholem?

W moim przypadku była to seria strat(w różnych aspektach:finansowym , moralnym i osobowym) i pogarszający się stan zdrowia(co by nie mówić to dylirka wpłynęła na mnie bardzo pozytywnie).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
les1964



Dołączył: 05 Wrz 2011
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Birmingham -Anglia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:13, 03 Cze 2012    Temat postu:

Nie ma alkoholizmu bez konsekwencji i strat. Im ich bylo wiecej, tym resztkami zdrowego rozsadku coraz czesciej dochodzilem do wniosku, ze pora uznac bezsilnosc. Mialem dosc krzywdzenia innych, oszukiwania, planowania wolnych chwil pod katem alkoholu. Kiedys ogromna przewaga minusow nad plusami picia stopniowo zaczela zmieniac sie w przygniatajaca przewage strasznych strat nad jakims tam mizernym plusikiem, by stac sie w koncu jedna wielka strata, bo po stronie zyskow z picia nawet ja z zepsutym mozgiem nie dostrzegalem juz kompletnie nic. To chyba tak w ogromnym skrocie, nie zaglebiajac sie w szczegoly Krysztal, bo choc temat ruszyles zupelnie nieglupi, to bedziemy musieli sie powtarzac, bo na stronach tego forum takie rzeczy juz niejeden z nas pisal. Ale zobaczymy- moze sie rozbuja Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KRZYSIEK ALKOHO



Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 1431
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Okolice Tarnowa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:33, 04 Cze 2012    Temat postu:

Bezsens takiej egzystencji pełnej: porażek, upodlenia, kłamstwa, cierpienia, kolejnych obietnic bez pokrycia...czyli wszystko to co towarzyszy pijącemu alkoholikowi!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
muszelka



Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:55, 04 Cze 2012    Temat postu:

nerwica lekowa, lęki, leki, leki i jakis psychiatra przypadkowy, który mi powiedzial "kobieto idz ty do domy wytrzezwiej i wroc trzezwa za pół roku, bo moze sie okazac, ze my nie mamy o czym mowic i zaoszczedzisz pieniedzy,bo problemu nie ma, a teraz to my soebie mozemy gadac Ty bedziesz płacic, a nic się nie zmieni, bo Ty jesteś uzalezniona" wyszłam stamtad i myślałam o tym 3 miesiace - pijac nadal, ale tam mysl juz nie dawała mi spokoju, komfort picia mi sie w sumie spieprzyl, bo juz sie nie mogłam nad soba uzalac, bo jak mnie dopadał lęk i frystracja to juz nie mogłam myślec jaka jestem biedna, przypominały mi sie słowa tego osłego psychiatry i mysłam, "nie uzalaj sie nad soba pijaczko masz to na własne zyczenie", a potem jak juz nie miałam siły na kacu, kiedy obiecałam dzieciom ze pojedziemy w sobote nad zalew, ale po butelce wina rano bolała mnie głowa i miałam wielki atak paniki i dezorientacji pomyślalam sobie "to koniec zmarnowalas zycie sobie, jak chce zmarnowac dzieciom to si lepiej od nich trzymaj z daleka i przestan udawac ze zyjesz, skoro tylko uciekasz" i na teh złości i fazie i lęku poszłam na aa, a tam to sie juz dowiedziałam, ze jest ze mna duuuzo gorzej, niz chciałam widzieć, czar prysł, trupy z szafy wyleciały, i ta jedna mysl ze juz sie nigdy nie napije czerpiac z tej lampki wina przyjemnosci sprawila, ze poczulam, ze nie chce byc wiecej pijana, nieswiadomo szmata, bo tak sie tego dnia czułam, to chyba tak było, i jeszcz jedno mnie zastanowilo, ze Ci ludzie na AA sa spokojni i usmiechniecie choc nie pija, a ja niby piłam dla dobrego nastroju a jestem kłebkiem nerwow, wystraszaona, roztrzesiona, zagubiona osoba i sobie powiedziałam to jest skandal co ja sobie sam zgotowałam, koniec:)
ps, straty sa - małżenstwo w rozpadzie, brak pracy - na własne zyczenie i z własnej głupoty, 5 letni syn z nerwica, 14 letnia córka sfustrowana jakby bez matki, zaniednany wyglad, nadwaga, problemy ze zdrowiem powazne, kłamstwa, których sie wstydzę takze wobec siebie, syf na chacie, debet na koncie, utrata domu, który musze wynajmowac bo jest na kredyt - pochopnie kupiony, zycie ponad stan, wyimaginowane poczucie rzeczywistosci, zaniedbani przyujaciele, konflikt z matka i dluuugo by wymieniac jeszcze....ale najgorsze moj stan duszy,juz bym dłuzej nie pociagnęła, miałam mysli samobójcze, poczucie pustki, bezsensu i jak tu Zyc? Smile pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1903
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:34, 04 Cze 2012    Temat postu:

Impulsem do tego, żeby coś z moim piciem zrobić był chwilowy kryzys życiowy. Poszedłem wtedy na mityng AA. Kontynuowałem to cały czas, była też terapia, forum, dużo lektur na temat uzależnienia. A co mnie utwierdza w nie piciu? A to, że lepiej mi się tak żyje niż przedtem, gdy piłem i nic ze sobą nie robiłem. Alkohol jest dla mnie niesmaczny, mnóstwo razy się nim zatrułem... Po cóż miałbym wracać do tego sposobu na życie, którym było dla mnie picie?

Picie pomagało mi w życiu. Dawało mi do wszystkich życiowych zadań 1 toporne narzędzie - powiedzmy młotek. Rozbić coś - łatwo, naprawić coś, albo zrobić coś fajnego - już trudniej, albo i niemożliwe, no i na drugi dzień zawsze okazywało się, że prawie zawsze narobiłem coś czego bym nie chciał. To był taki skutek uboczny. Ignorowałem to bardzo długo, aż te konsekwencje stały się już zbyt duże żebym się mógł dalej oszukiwać.

A dzięki Programowi AA oraz dzięki terapiom i lekturom lepiej poznałem siebie i ludzi. Dostałem tam dużo ciekawych narzędzi i nie muszę już każdego problemu próbować rozwiązać tym młotkiem.

To, że nie mam kaca(lub zespołu abstynencyjnego) jak się budzę, to też oczywisty plus. Ale to co przeżyłem już nie pijąc, poznając innych niepijących ludzi i w ogóle innych ludzi(którzy dawniej mnie nie interesowali, bo nie uchlewali się, więc uważałem ich za nudziarzy)

Dzięki temu, że nie piję i że poszedłem po pomoc, odważyłem się wkroczyć w nowe obszary życia, zarówno zawodowego jak i zainteresowań, hobby.

Mi po prostu opłaca się nie pić! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jal



Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 3425
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 75 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:50, 04 Cze 2012    Temat postu:

Pewnego dnia,nie wiedziałem: czy ja zwariowałem ?,czy cały świat zwariował?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
muszelka



Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:09, 04 Cze 2012    Temat postu:

jal napisał:
Pewnego dnia,nie wiedziałem: czy ja zwariowałem ?,czy cały świat zwariował?

no ta ja miałam dokładnie tak samo:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kryształ



Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Bytom
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:11, 04 Cze 2012    Temat postu:

les1964 napisał:
Krysztal, bo choc temat ruszyles zupelnie nieglupi, to bedziemy musieli sie powtarzac, bo na stronach tego forum takie rzeczy juz niejeden z nas pisal. Ale zobaczymy- moze sie rozbuja Smile

Moim zamiarem było założenie takiego tematu zawierającego opowiadania różnych osób ku przestrodze tym ,którzy jeszcze się wahają czy są już alkoholikami ,czy jeszcze nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
les1964



Dołączył: 05 Wrz 2011
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Birmingham -Anglia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:27, 04 Cze 2012    Temat postu:

I super Krysztal! Widzisz egocentryzm i lenistwo przeze mnie przemowilo po raz kolejny. Ze niby bede musial sie powtarzac Shocked Ale sie zmecze tym... Very Happy Pozdrawiam...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 16:36, 04 Cze 2012    Temat postu:

Ja może napiszę przekornie w odniesieniu do tematu, że jeszcze nie przekonało mnie nic. Czekam na cud, objawienie, olśnienie, no nie wiem na coś, jakiś znak od siły wyższej Smile. Poza tym nie demonizowałbym tak alkoholu wszak do ust się on sam nie wlewał. W dzisiejszym zwariowanym świecie człowiek człowiekowi wilkiem, wszyscy pędzą gdzieś na oślep, to jest oczywiste, że człowiek nie wytrzymuje tej karuzeli i szuka sposobu jakby tu z tego balonika upuścić trochę powietrza, zanim tak czy inaczej nie pęknie on sam (ten balonik).
Powrót do góry
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1903
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:40, 04 Cze 2012    Temat postu:

camel napisał:
Poza tym nie demonizowałbym tak alkoholu wszak do ust się on sam nie wlewał. W dzisiejszym zwariowanym świecie człowiek człowiekowi wilkiem, wszyscy pędzą gdzieś na oślep, to jest oczywiste, że człowiek nie wytrzymuje tej karuzeli i szuka sposobu jakby tu z tego balonika upuścić trochę powietrza, zanim tak czy inaczej nie pęknie on sam (ten balonik).


Nie demonizujesz alkoholu - ok. To zdrowe.

Ale czemu demonizujesz ludzi? Czemu generalizujesz? Wcale nie cały świat jest zwariowany, nie wszyscy pędzą na oślep i na złamanie karku...
Na jakiej podstawie wyciągasz ten przesadny wniosek? Czyżbyś miał przyjemność zapoznać się ze wszystkimi ludźmi? Shocked


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
szprotka



Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:37, 04 Cze 2012    Temat postu:

MNIE PRZEKONAŁO ZA DUZO STRAT!!W TYM ROKU STRACIŁAM 3 PRACE PRZEZ PICIE .OKŁAMYWAŁAM NAJBLIZSZYCH RANIŁAM SIEBIE I INNYCH.SPRAWIAŁAM PROBLEMY ILE NOCY MOJA MAMA PRZEPŁAKAŁA ILE RAZY MOJ MAZ MNIE BŁAGAŁ ZEBYM PRZESTAŁA I SIE PRZYZNAŁA ZE MAM PROBLEM.NIKOGO NIE SŁUCHAŁAM PSYCHIATRA STWIERDZIŁ UMNIE NAJPIERW DEPRESJE PO TEM PODWOJNA OSOBOWOSC TAK MAM PODWOJNA OSOBOWOSC JAK SIE NAPIJE ALE PRZEKONAŁA MNIE MOJA CORKA KTORA PRZEZEMNIE PŁAKAŁA POWIEDZIAŁAM DOSC!!NIE CHCE JUZ RANIC INNYCH I CHCE COS OSIAGNAC PRZECIESZ ZYCIE JEST PIEKNE.Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
muszelka



Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:51, 04 Cze 2012    Temat postu:

camel napisał:
Poza tym nie demonizowałbym tak alkoholu wszak do ust się on sam nie wlewał. W dzisiejszym zwariowanym świecie człowiek człowiekowi wilkiem, wszyscy pędzą gdzieś na oślep, to jest oczywiste, że człowiek nie wytrzymuje tej karuzeli i szuka sposobu jakby tu z tego balonika upuścić trochę powietrza, zanim tak czy inaczej nie pęknie on sam (ten balonik).


ani alkohol nie jeste demonem, ani nie czlowiek, niestety demoniczną mozna nazwac ta nieszczesna pułapke w któram wpadamy, albo to zrzadzenie losu nieszczeswlie, ze sie rodzimy w rodzinach alkoholowych, albo dysfukcyjnych, albo ze nam sie kiepskie geny przytrafiaja i dlatego potem wpadamy w pułapke, sama ta pułapka jest dla mnie dziełem demona conajmniej:) bo nie mamy zadnej swiadomości jak wpadamy do tej dziury i lecimy głowa w dól - ot sie dzieje, za to potem,zeby z niiej wyleżć to już i siła potrzebna i swiadomośc i wdrapywac sie trzeba głowa do góry - i ten asurd mi sie wydaje kosmicznie demoniczny....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kryształ



Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Bytom
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:08, 05 Cze 2012    Temat postu:

Jedną z rzeczy dla , której warto nie pić jest też własna satysfakcja Very Happy
Jak chodziłem do roboty po wczorajszym ,to było takich 2 typków ,którzy lubili mi coś dociąć.Oczywiście wtedy nie mogłem nic zrobić , gdyż jakby nie było to po części mieli rację.Natomiast od tego czasu jak nie piję zauważyłem u nich jakby niepokój pomieszany ze zdziwieniem.Podchodzą do mnie z samego rana , rozmawiają ze mną stojąc bardzo blisko i patrząc mi w oczy.Po chwili jednak odchodzą zawiedzeni , a tym razem ja widząc ich miny mam satysfakcję , gdyż już niczego mi nie mogą głupiego powiedzieć , bo nie mam już spuchniętej twarzy i przekrwionych oczu Twisted Evil Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
THX1138



Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:50, 05 Cze 2012    Temat postu:

Podejrzewam, że ci, którzy przestali pić, po prostu kochają życie.
Ci, którzy nigdy nie przestaną (a jest ich więcej) - nie mają za co kochać.

Jestem tu fatalistką. Uważam, że dla trzeźwiejących alkohol był epizodem w życiu - czasem wieloletnim i tragicznym, czasem szpanerskim, bo to cool być tak wrażliwym, że aż wiecznie pijanym, ale jednak epizodem.
Reszta, ta liczniejsza reszta, nie kocha życia i próbuje trwać w znieczulonej wegetacji.


Post został pochwalony 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Następny
Strona 1 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin