Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co utrwaliło Cię w przekonaniu ,że warto zerwać z alkoholem?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1903
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:17, 05 Cze 2012    Temat postu:

THX1138 napisał:
Podejrzewam, że ci, którzy przestali pić, po prostu kochają życie.
Ci, którzy nigdy nie przestaną (a jest ich więcej) - nie mają za co kochać.


Ja przez ostatnie lata przed podjęciem leczenia i przed tym jak poszedłem na mityng AA często myślałem o samobójstwie. I żyłem dalej. Nie miałem odwagi ze sobą skończyć. Żyłem, plując na życie. Tak też można żyć... tylko po co?

Warto się przełamać i najpierw wypróbować wszystkie metody zaprzestania picia (AA i terapia) a potem dopiero orzekać, że się nie da, "że inni to czy tamto".

Szkoda THX, że Ty wiesz lepiej...Po co próbować, monopol jest bliżej... Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
THX1138



Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:34, 05 Cze 2012    Temat postu:

tatar napisał:


Szkoda THX, że Ty wiesz lepiej...Po co próbować, monopol jest bliżej... Sad


Wiem lepiej, bo w mojej rodzinie piją całe życie, do końca.

Sęk w tym, że to faceci - płeć, która w przypadku alkoholizmu dostaje w prezencie opiekunkę, na wypadek gdyby chciało się kiedyś tam przestać pić i mieć lekkie lądowanie na trzeźwo. Więc ani nie żyją, ani nie umierają. Tak se wegetują jak psy i rujnują życie innym wokół. Gdyby któryś z nich miał fantazję przestać, pewnie by pisał jak ty o tym, jak to myślał o samobójstwie...

Ja pechowo się składa jestem kobietą. Facet mnie zostawił, gdy tylko wyniuchał, w czym problem. Moja przyszłość więc nie będzie tak słodka jak ta ojca, dziadka i zapijaczonej reszty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kryształ



Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Bytom
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:40, 05 Cze 2012    Temat postu:

THX1138 napisał:


Moja przyszłość więc nie będzie tak słodka jak ta ojca, dziadka i zapijaczonej reszty.

Ciekawe stwierdzenie.Czyli oni chleją i im jest dobrze ,a Ty chlejesz u Ci źle?
Jeżeli Ci tak źle to zrób coś w tym kierunku żeby było lepiej......


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 20:53, 05 Cze 2012    Temat postu:

THX1138 napisał:
tatar napisał:


Szkoda THX, że Ty wiesz lepiej...Po co próbować, monopol jest bliżej... Sad


Wiem lepiej, bo w mojej rodzinie piją całe życie, do końca.

Sęk w tym, że to faceci - płeć, która w przypadku alkoholizmu dostaje w prezencie opiekunkę, na wypadek gdyby chciało się kiedyś tam przestać pić i mieć lekkie lądowanie na trzeźwo. Więc ani nie żyją, ani nie umierają. Tak se wegetują jak psy i rujnują życie innym wokół. Gdyby któryś z nich miał fantazję przestać, pewnie by pisał jak ty o tym, jak to myślał o samobójstwie...

Ja pechowo się składa jestem kobietą. Facet mnie zostawił, gdy tylko wyniuchał, w czym problem. Moja przyszłość więc nie będzie tak słodka jak ta ojca, dziadka i zapijaczonej reszty.


Ciekawe bo ja myślałem że to kobiety mają łatwiej i że to przez kobiety Laughing
Powrót do góry
orian



Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:09, 05 Cze 2012    Temat postu:

THX1138 napisał:
Podejrzewam, że ci, którzy przestali pić, po prostu kochają życie.
Ci, którzy nigdy nie przestaną (a jest ich więcej) - nie mają za co kochać.



Nie cierpiałam siebie i swojego życia. Z resztą nadal ani siebie w pełni nie akceptuję, ani nie żyję tak, jak chciałabym żyć. Ale w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że jeśli przestanę pić i zacznę zmieniać siebie, to jest szansa, że będę szczęśliwa, że ktoś mnie pokocha i - co chyba trudniejsze - że ja będę w stanie kogoś pokochać. Nie wiem tego na pewno, ale szansa jest. A jeżeli nie zmienię nic , będę dalej piła - to na 100% tak się nie stanie. Uważam, że warto spróbować. Jakby nie było, zawsze będzie lepiej niż kilka miesięcy temu.

Ja też jestem kobietą i też uważam, że trudniej nam przyznawać się do choroby niż mężczyznom. Być może ktoś kiedyś zrezygnuje ze związku ze mną dlatego, że jestem alkoholiczką. Może. Dopuszczam taką możliwość. Ale nie mogę zaprzeczyć prawdzie, faktowi, że alkoholiczką jestem. I wiem, że mam o niebo większą szansę stworzyć związek jako alkoholiczka niepijąca i trzeźwiejąca niż jako alkoholiczka czynna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 21:10, 05 Cze 2012    Temat postu:

THX1138 napisał:
Ja pechowo się składa jestem kobietą. Facet mnie zostawił, gdy tylko wyniuchał, w czym problem. Moja przyszłość więc nie będzie tak słodka jak ta ojca, dziadka i zapijaczonej reszty.


I patrząc na to co piszesz, dochodzę do wniosku, że wiedział co robi. Idealnie wyczuł, że stojąc po szyję w gównie zaczniesz robić przysiady, zamiast próbować z tego wyjść. Bo przecież się nie da.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:27, 05 Cze 2012    Temat postu:

Domeru napisał:
THX1138 napisał:
Ja pechowo się składa jestem kobietą. Facet mnie zostawił, gdy tylko wyniuchał, w czym problem. Moja przyszłość więc nie będzie tak słodka jak ta ojca, dziadka i zapijaczonej reszty.


I patrząc na to co piszesz, dochodzę do wniosku, że wiedział co robi. Idealnie wyczuł, że stojąc po szyję w gównie zaczniesz robić przysiady, zamiast próbować z tego wyjść. Bo przecież się nie da.


"Widział co robi" bo poszedł na łatwiznę, łatwiej jest kogoś kopnąć w *upę i zostawić niż komuś dać szansę, pomóc. Wiem coś na ten temat.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto 21:27, 05 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
THX1138



Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:28, 05 Cze 2012    Temat postu:

Domeru napisał:


I patrząc na to co piszesz, dochodzę do wniosku, że wiedział co robi.


Nie sądzę, żeby on doszedł do jakiegoś wniosku. To był raczej instynkt nakazujący ewakuować się. Pewnie gdybym spadła z drzewa i wylądowała na wózku, zrobiłby to samo.

A mi chodziło wczesńiej tylko o asymetrię w piciu, trzeźwieniu i motywacji do przestania u kobiet i u mężczyzn.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
orian



Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:33, 05 Cze 2012    Temat postu:

camel napisał:

"Widział co robi" bo poszedł na łatwiznę, łatwiej jest kogoś kopnąć w *upę i zostawić niż komuś dać szansę, pomóc. Wiem coś na ten temat.


O pomaganiu alkoholikowi w wyjściu z nałogu polecam pogadać z dziewczynami ze Wspóuzależnienia. To może być pouczające Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kryształ



Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Bytom
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:34, 05 Cze 2012    Temat postu:

Alkoholicy tak mają ,że winią wszystkich w koło , tylko nie siebie.Wiem coś o tym Embarassed

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
orian



Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:38, 05 Cze 2012    Temat postu:

THX1138 napisał:
A mi chodziło wcześniej tylko o asymetrię w piciu, trzeźwieniu i motywacji do przestania u kobiet i u mężczyzn.



Przeczytałam ostatnio w jednej z książek Ewy Woydyłło, że kobietom trudniej niż mężczyznom przyznać się do alkoholizmu i zaakceptować go, ale jeśli już to zrobią to lepiej niż mężczyźni radzą sobie z problemami.


THX1138, a Ty w ogóle chcesz przestać? Czy dobrze Ci tak jak jest? Bo zdajesz sobie sprawę, że jeśli nie przestaniesz pić to lepiej nie będzie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 21:42, 05 Cze 2012    Temat postu:

THX1138 napisał:
Pewnie gdybym spadła z drzewa i wylądowała na wózku, zrobiłby to samo.


Użalanie się nad sobą jest mało pociągające, niezależnie od rodzaju choroby czy kalectwa.

THX1138 napisał:
A mi chodziło wczesńiej tylko o asymetrię w piciu, trzeźwieniu i motywacji do przestania u kobiet i u mężczyzn.


Asymetria jest tylko między tymi, którzy chcą się leczyć a tymi, którzy szukają pretekstu, żeby chlać dalej.
Powrót do góry
THX1138



Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:47, 05 Cze 2012    Temat postu:

orian napisał:


THX1138, a Ty w ogóle chcesz przestać? Czy dobrze Ci tak jak jest? Bo zdajesz sobie sprawę, że jeśli nie przestaniesz pić to lepiej nie będzie?


Chyba nie. Nie mam nic na miejsce piwa.
Otaczają mnie ludzie, z którymi nie chcę mieć nic wspólnego. Mam głupią pracę za psie pieniądze - starcza na styk na jedzenie, rachunki i piwo. Teraz już wyrosłam z tzw. "zainteresowań" i nic mnie nie kręci. Ja muszę po prostu jakoś zabić czas.

Domeru napisał:


Użalanie się nad sobą jest mało pociągające, niezależnie od rodzaju choroby czy kalectwa.


Też tak uważam.
Nie użalam się, nazywam rzeczy po imieniu.

Domeru napisał:

Asymetria jest tylko między tymi, którzy chcą się leczyć a tymi, którzy szukają pretekstu, żeby chlać dalej.


Jako że jesteś facetem (alkoholik uprzywilejowany), masz prawo tak sądzić.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez THX1138 dnia Wto 21:53, 05 Cze 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
muszelka



Dołączył: 01 Cze 2012
Posty: 499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:18, 05 Cze 2012    Temat postu:

dzis po aa musze powiedziec tak; nie juz nie bede racjonalizowac, w tym momencie tylko jedno mnie interesuje 24 H tylko to, bo nie wiedzialam, ze jest taka lipa w mojej głowie,...i ze to jest takie trudne, no wiedzialam, ze nie bedzie łatwo, ale tez nie wiedzialam, ze az tak trodno, dlatego 24H narazie nic wiecej nie chce rozkmniac i wiedziec:) pozdrawiam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
orian



Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdańsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:43, 05 Cze 2012    Temat postu:

THX1138 napisał:
Nie mam nic na miejsce piwa.
Otaczają mnie ludzie, z którymi nie chcę mieć nic wspólnego. Mam głupią pracę za psie pieniądze - starcza na styk na jedzenie, rachunki i piwo.


Pij dalej, nic się nie zmieni. Nie pij, zmieniaj się, a może znajdziesz innych ludzi, inną pracę. Dasz sobie szansę albo nie - Twój wybór.

Też mnie irytuje Twoje użalanie się nad sobą, ale to dlatego, że sama często tak robię Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Uzależnienie od alkoholu (F10.2) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Następny
Strona 2 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin