Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

proszę odpowiedźcie!!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Powitalnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
eda1229



Dołączył: 19 Maj 2015
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:01, 20 Maj 2015    Temat postu:

Maciejka masz racje, tym bardziej, ze bardzo,mu pomagalam. Dostal drewno, jakies tam niepotrzebne mi sprzety do,domu, czasem go nakarmie, doladuje telefon, kupie piwo jak trzezwieje. Jestem naiwna, ale to dlatego ze jak ma przerwe w piciu est zlotym, czlowiekiem, zaradnym, sluzy rada i rozmowa. ale ciagle jest z mojej strony niepokoj i oczekiwanie, ze wnet przyjdzie kolejny ciag.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MarcinJM



Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 1330
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Giżycko/Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:04, 20 Maj 2015    Temat postu:

eda1229 napisał:
Wiec czy ja mam sie przejmowac??


Najłatwiej byłoby powiedzieć: nie.
Ale jesteśmy ludźmi, ze swoimi emocjami i empatiami.
Jedyny przekaz jaki jest rozsądny to: "zależy mi na Tobie, ale nie pozwolę soba maniplować, nie chce być odbiorcą Twoich chorych rojeń. Jesli i Tobie zależy na naszej przyjaźni podejmij leczenie, w innym przypadku żegnam."

Tylko tyle możesz zrobić. Zarówno dla niego, jak i, co ważniejsze: dla siebie.
A jeśli coś sobie zrobi, to naprawdę nie Twoja wina, tak samo jak wytrzeźwieje: nie będzie to Twoją zasługą.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez MarcinJM dnia Śro 10:07, 20 Maj 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maciejka



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 747
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:04, 20 Maj 2015    Temat postu:

eda1229 napisał:
Maciejka masz racje, tym bardziej, ze bardzo,mu pomagalam. Dostal drewno, jakies tam niepotrzebne mi sprzety do,domu, czasem go nakarmie, doladuje telefon, kupie piwo jak trzezwieje. Jestem naiwna, ale to dlatego ze jak ma przerwe w piciu est zlotym, czlowiekiem, zaradnym, sluzy rada i rozmowa. ale ciagle jest z mojej strony niepokoj i oczekiwanie, ze wnet przyjdzie kolejny ciag.


To się nazywa współuzleznienie. Tańczysz tak jak Ci alkoholik zagra, jak napisałam wyżej; jest widz - jest aktor.
On nie jest wyjatkowy w swoim postępowaniu to klasyka gatunku, taka choroba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eda1229



Dołączył: 19 Maj 2015
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:08, 20 Maj 2015    Temat postu:

Panie Marcinie, ma Pan racje. Przeczytalam chyba wszystkie fora jak postepowac z alkoholikami i niby powinnam wiedziec, zeby nie mowic czegos jesli nie jestem w stanie tego spelnic. A ja powiedzialam juz kilka razy "jak sie rozpijesz znowu, jak nie pojdziesz sie leczyc, to na mnie nie licz , juz mnie nie bedzie" ale nie spelnilam tego. Sama sobie winna jestem. Ale to za to, ze jak nie pije to jest mi go strasznie zal i jest naprawde fajnym czlowiekiem.
Maciejka masz racje, jak chce chlac niech chleje. Ale ja jestem osoba, ktora sie bardzo wszystim przejmuje i gdyby mu sie cos faktycznie stalo, nie wiem jak bym sobie z tym poradzila. Ale z drugiej strony, co moge zrobic...???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maciejka



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 747
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:10, 20 Maj 2015    Temat postu:

Właśnie co możesz zrobić , na masz wpływ?
To czytałaś? [link widoczny dla zalogowanych]

Czytałas fora a co zrobiłaś w kierunku zmiany myślenia, postrzegania i postępowania?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eda1229



Dołączył: 19 Maj 2015
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:12, 20 Maj 2015    Temat postu:

Macie racje, on nie patrzy na moje uczucia. Za tyle pomocy, co dostal i za to ze ciagle trwam przy nim w tej przyjazni powinien pojsc na leczenie. Wiem, ze mna manipuluje. Dzieki serdeczne za odpowiedzi. Teraz siedze i rycze. On tez juz nie raz widzial moje lzy... nic nie zrobil. Odezwe sie wnet. Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje.
przepraszam ze bez polskich znakow


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maciejka



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 747
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:14, 20 Maj 2015    Temat postu:

Mój na widok lez kpił w żywe oczy i wpadał w agresje , to na niego działało jak płachta na byka. A łzy oczyszczaja podobnie jak taka rozmowa na forum.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MarcinJM



Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 1330
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Giżycko/Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:14, 20 Maj 2015    Temat postu:

eda1229 napisał:
jak nie pije to jest mi go strasznie zal i jest naprawde fajnym czlowiekiem.


Tylko który jest prawdziwy?
Odpowiedź: żaden.
Ten prawdziwy leży gdzieś pomiędzy tym akurat trzeźwym, a pijącym.
Jeszcze raz powtarzam: wikłając się w tą sytuację bardzo ryzykujesz swoim zdrowiem. Współuzależniasz sie prawdopodobnie. On umrze lub wytrzeźwieje, Ty zostaniesz ze swoją skazą sama.
Nie jesteś w stanie nic dla niego zrobić.
Wszelkie "pomaganie", choć uspokaja Twoją duszę i sumienie działa przeciwko niemu i Tobie. Wiem, że paradoksalnie to brzmi, ale postaraj się przyjąć to do wiadomości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eda1229



Dołączył: 19 Maj 2015
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:18, 20 Maj 2015    Temat postu:

Czytalam fora pod katem tego , jak pomoc jemu. Teraz czas poczytac o tym jak pomoc sobie. Dzieki za link. Przeczytam, jak bedzie chwila. Ale jakos od razu zobaczylam naglowek "wybawca" Smile. pasuje..... wszystko pasuje...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eda1229



Dołączył: 19 Maj 2015
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:22, 20 Maj 2015    Temat postu:

no wlasnie. Roznica miedzy tym pijacym a trzezwym jest ogromna. Jak pije to cham nad chamy i idiota wprost. Az ciezko napisac jaki wtedy jest. A jak nie pije, to zloty czlowiek? moze ze wzgledu na to, ze mu glupio jak mnie wyzywa po pijaku...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MarcinJM



Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 1330
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Giżycko/Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:25, 20 Maj 2015    Temat postu:

eda1229 napisał:
no wlasnie. Roznica miedzy tym pijacym a trzezwym jest ogromna. Jak pije to cham nad chamy i idiota wprost. Az ciezko napisac jaki wtedy jest. A jak nie pije, to zloty czlowiek? moze ze wzgledu na to, ze mu glupio jak mnie wyzywa po pijaku...


Machanizm rozproszonego "ja". (kłania sie podobieństwo do schizofrenii).
To naprawdę bardzo poważna i ciężka choroba psychiczna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eda1229



Dołączył: 19 Maj 2015
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:30, 20 Maj 2015    Temat postu:

jeszcze napisze jak to wszystko sie zawsze odbywalo. Przez pierwszy tydzien picia mial kolegow, wiec do mnie sie nie odzywal. Potem koledzy wymiekli, zaden nie byl w stanie juz pic tak dlugo, niektorzy po prostu zobaczyli jakim jest idiota jak wypije, bo nie raz tez dostali za nic od niego. Wiec wtedy jak koledzy go juz zostawiali, przypominal sobie o mnie. Byl placz zeby z nim pogadac prez telefon, nie rozlaczac sie, bo zostal sam. wiec ja majac przed oczyma caly czas sms "zaraz zawisne" spelnialam prosby i wysluchiwalam jego pier.... przez telefon, myslac ze jak sie rozlacze to moze sobie cos zrobic, bo pomysli ze juz faktycznie zostal sam, a przeciez na trzezwo ma ze mna czesty i dobry kontakt. Odpisywalam na sms. A teraz bedzie calkowita cisza. Nie bede odbierac i odpisywac. To czy sobie cos zrobi, czy nie chyba nie jest uzaleznione od kontaktu ze mna, lub jego braku. Czyz nie tak?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MarcinJM



Dołączył: 03 Maj 2013
Posty: 1330
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 41 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Giżycko/Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:31, 20 Maj 2015    Temat postu:

eda1229 napisał:
Czytalam fora pod katem tego , jak pomoc jemu. Teraz czas poczytac o tym jak pomoc sobie. Dzieki za link. Przeczytam, jak bedzie chwila. Ale jakos od razu zobaczylam naglowek "wybawca" Smile. pasuje..... wszystko pasuje...


Rzuć okiem na to: [link widoczny dla zalogowanych]
Powinno Ci nieco rozświetlić z czym chciałabyś się mierzyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maciejka



Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 747
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:33, 20 Maj 2015    Temat postu:

eda1229 napisał:
Czytalam fora pod katem tego , jak pomoc jemu. Teraz czas poczytac o tym jak pomoc sobie. Dzieki za link. Przeczytam, jak bedzie chwila. Ale jakos od razu zobaczylam naglowek "wybawca" Smile. pasuje..... wszystko pasuje...


Na terapii dla osob współuzaleznionych pracowałam indywidualnie z terapeutką i znalazłam kilka takich relacji dziecko - rodzic gdzie było nierowno. Chodzi mi o rózne relacje np; ja - kolezanka, ja- trzeźwiejacy alkoholik, ja- mój prawdziwy ojcec, ja- moje dziecko. We wszystkich tych relacjach ja wchodziłam w role dziecka, ofiary byłam niżej , poswiecałam sie , rezygnowałam z siebie a ta druga strona , jej potrzeby, uczucia były wyżej albo było odwrócenie ról. Teraz jest równo; albo ja ok - ty ok. albo nie robimy interesów.
Współuzaleznienie rzutuje na wszystkie relacje w życiu nie tylko te z uzaleznionym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eda1229



Dołączył: 19 Maj 2015
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:34, 20 Maj 2015    Temat postu:

Panie Marcinie w papierach u swego lekarza od uzaleznien, ma wpisana charakteropatie... twierdzil, ze to tylko po to zeby na przyszlosc miec dobre papiery i latwiej dostac sie 10lat temu na odwyk, oraz uniknac kary za rozrabianie po pijaku. Wszyscy jego znajomi twierdza, ze charakteropata to on na pewno nie jest. Ale ja juz nie wiem co myslec. I boje siebardzo, ze jesli zerwe te przyjazn zaczna sie pogrozki, szantaze itp

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Powitalnia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin