Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Boję się...
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Powitalnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
grotesska



Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:08, 20 Cze 2012    Temat postu: Boję się...

... i tak bardzo mi wstyd...

Jestem młoda, zdrowa, niebrzydka. Mam wspaniałego braciszka (ma 8 latek), chłopaka, na którego niemal zawsze mogę liczyć. Mam też niezłą, nie najgorzej płatną pracę.
I systematycznie wszystko to niszczę...

Pochodzę z dysfunkcyjnej rodziny (zarówno mama, jak i tata są alkoholikami), tak więc znam temat od kołyski; ostatnio również ich oczami.
Gdy miałam 13 lat, urodził się mój brat. Jakże byłam szczęśliwa! Zawsze marzyłam o rodzeństwie; było to moje najskrytsze marzenie i spełniło się!
Niestety, sielanka nie trwała długo - szybko przekonałam się, że gdy rodziców pochłania "melanż", na mojej głowie pozostaje opieka nad maleństwem. Do tego dochodziła szkoła, nieprzespane nocy, nieuprane pieluchy, nieodrobione lekcje i hektolitry łez wylanych podczas kolejnych awantur.
Mieszkaliśmy w małym domku - zaledwie pokój i kuchnia. Nie było tam warunków do nauki ani do opieki nad braciszkiem (szczególnie, gdy rodziców odwiedzali gości).
W październiku 2004 roku nie wytrzymałam psychicznie napięcia, jakie towarzyszyło mi nieustannie od chwili narodzin brata; miałam dość strachu (o niego, o siebie, o zapijaczonych rodziców, którzy często omal się nie pozabijali), poniżania, narastających zaległości w szkole... Pewnego ranka, po kolejnej nielichej awanturze, po wyjątkowo brutalnym podduszeniu przez ojca (zaczęłam tracić przytomność i - może wstyd się przyznać - po prostu nie panując nad tym, zwyczajnie się zsikałam) zażyłam wszystkie tabletki, jakie wpadły mi w ręce.
Jak widać - odratowano mnie.

Z kolei moja przygoda z alkoholem poważnie zaczęła się w liceum, kiedy to z towarzystwie przyjaciół często udawaliśmy się na browara po skończonych zajęciach, tudzież urządzaliśmy imprezy u któregoś z nich w domu. Wcześniej nie lubiłam piwa; odkąd spróbowałam go kilka razy, nie trzeba mnie było już namawiać.
Swój udział miał w tym wszystkim mój chłopak (jestem z nim od 2006 roku; dodam, iż też pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej i... i on także ma z alkoholem niesamowity problem, acz nie potrafi się do tego przyznać). Często wieczorami popijaliśmy piwko podczas oglądania filmów; z początku po jednym, później po dwa, niedawno stanęło na ok. pięciu butelkach (średnio, bo bywało i więcej). Wiem, że robimy źle, ale nie potrafię sobie odmówić.
Kolejna kwestia to moja matka (ojciec na chwile obecną przebywa za granicą) - ona zawsze ma gdzieś schowaną puszeczkę piwka; potrafię wywrócić cały dom do góry nogami, byle tylko ją znaleźć. Właściwie było tak zawsze - znajdywałam i wylewałam. Teraz szukam, aby wypić.

Zauważyłam, że piję co raz więcej, co raz częściej i co raz bardziej to ukrywam.
Ostatnio wpadłam w czterodniowy ciąg. Trzeźwiejąc zdałam sobie zupełnie jasno sprawę (choć przyznam, iż już wcześniej wielokrotnie próbowałam sobie obiecać, że nie będę pić), że ja już tego potrzebuję... Że nie będę sobie w stanie odmówić, kiedy ktoś zaproponuje mi browara. Że sobie sama już z tym wszystkim nie radzę.

Boję się... Tak bardzo się boję, że stanę się takim "chlorkiem", jak moja matka, której chyba już nic nie jest w stanie pomóc.
Tak bardzo się boję... Dopiero teraz czuję, jak ze mną jest już źle.
Dodam, że mam dopiero 22 lata... i że naprawdę chcę przestać pić.
Obawiam się jednak, że moje postanowienie spełźnie na niczym - podobnie jak nie jeden raz u moich rodziców.

Pomóżcie mi. proszę...

Przepraszam za "bylejakość" tego postu, ale cały czas płaczę i nie potrafię sie nawet skupić nad poprawnością tych kilku zdań.

Pozdrawiam serdecznie - Sylwia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
les1964



Dołączył: 05 Wrz 2011
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Birmingham -Anglia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:33, 20 Cze 2012    Temat postu:

Czesc Sylvia! Dobrze trafilas Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mika D.



Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 234
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:50, 20 Cze 2012    Temat postu:

Hej Sylwio, fakt, dobrze trafiłaś. I żeby Twoje postanowienie nie spełzło na niczym pobądź tu, poczytaj i spróbuj skorzystać z naszych doświadczeń.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kryształ



Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Bytom
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:54, 20 Cze 2012    Temat postu:

Cześć sąsiadko Cool

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
grotesska



Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:24, 20 Cze 2012    Temat postu:

Szczerze mówiąc obawiałam się raczej chłodnego przyjęcia i ostrych słów krytyki, przede wszystkim ze względu na mój wiek. Dziękuję, że mogę na Was liczyć. Ciężko i mi wstyd jak diabli, ale... w końcu muszę wziąć się za siebie Embarassed

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kryształ



Dołączył: 13 Wrz 2011
Posty: 499
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Bytom
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:33, 20 Cze 2012    Temat postu:

Wiek nie ma znaczenia.W zasadzie im prędzej zauważyłaś swój problem tym lepiej dla ciebie Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8099
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 19:41, 20 Cze 2012    Temat postu:

Cześć Sylwia! A co ma do tego wiek? Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
grotesska



Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:47, 20 Cze 2012    Temat postu:

Dlatego chciałabym coś zrobić z tym już teraz - wiesz, później pewnie będzie jeszcze trudniej Smile
Podobno sam fakt przyznania się do uzależnienia to już dużo...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
judyta



Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: dolny slask
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:54, 20 Cze 2012    Temat postu:

Witaj grotesska Smile wiek masz piekny toz to atut Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fukisazi



Dołączył: 16 Cze 2012
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:11, 20 Cze 2012    Temat postu: Re: Boję się...

grotesska napisał:
znajdywałam i wylewałam. Teraz szukam, aby wypić.

To mną naprawdę wstrząsnęło... Przypomina mi sytuację z moim byłym, gdy początkowo wylewałam mu alkohol, a w późniejszych okresach po prostu wypijałam "na miejscu" (tyle że po kryjomu) albo brałam do siebie do domu i piłam...


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 8099
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 21:49, 20 Cze 2012    Temat postu:

http://www.alko.fora.pl/powitalnia,5/podstawowe-zasady-obowiazujace-uzytkownikow-alko-forum,2310.html

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:41, 20 Cze 2012    Temat postu:

WitajSylwio! Smile Czytaj, pisz, pytaj...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KRZYSIEK ALKOHO



Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 1428
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 33 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Okolice Tarnowa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:23, 20 Cze 2012    Temat postu:

Witaj Sylwio

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
alians



Dołączył: 15 Cze 2012
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: wieś
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 6:39, 21 Cze 2012    Temat postu:

Cześć. Gdy czytałam Twój post przypomniało mi się moje dzieciństwo.Pochodzę również z rodziny dysfunkcyjnej..Mojej Rodzinie na drugie imię było patologia..Tyle,że ja na wychowaniu miałam troje rodzeństwa..Przemoc i awantury stały się rutyną w moim dzieciństwie..Dodam,że moja Babcia mieszkała w Stanach ..Rodzice mieli za co pić, natomiast ja z Rodzeństwem mieliśmy za co żyć..Znałam plan dnia moich Rodziców..wstać by się upić, przespać się by odpocząć od gorzały..i tak w koło Macieja..Czasami sytuacja mnie przerastała.. miałam tego serdecznie dość, nie miałam dokąd uciec..Rodzina rozkładała ręce nie chcieli się wtrącać..No i Rodzeństwo..mali ,przestraszone dzieci nie zdawali sobie jeszcze sprawy z tego jakie dzieciństwo Ich czeka ..Także wiem przez co przeszłaś ..Nikt tego nie zrozumie zanim nie przekona się na własnej skórze..Ale dziwi mnie fakt,że sięgnęłaś po "kieliszek" Zaznaczę na wstępię,żę nie oceniam lecz wyrażę swoje zdanie na ten temat..Po tym co Rodzice zrobili z Twoim dzieciństwem jak mogłaś ulec urokowi alkoholowemu..Dla mnie alkohol jest zły.. Kiedy byłam dziewczyną..postanowiłam sobie,żę ja tak żyć nie będę,ale życie napisało mi inny scenariusz..Ja nie spożywam alkoholu, natomiast jak wiadomo mój mąż spożywa w dużych ilościach... Tego nie jestem w stanie znieść..Życzę Ci z całego serducha obyś wyszła z tego nałogu..Obyś funkcjonowała normalnie ..Oby Twój dom nie był takim domem jaki pamiętasz z dzieciństwa..Z nałogiem da się walczyć..Czytasz innych userów to wiesz..Oni potrafili Ty też potrafisz..Przezwyciężyć można wszystko..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
grotesska



Dołączył: 20 Cze 2012
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:45, 21 Cze 2012    Temat postu:

Dlaczego uległam urokowi alkoholu? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Niegdyś także się go brzydziłam; moje stanowisko w tej sprawie uległo zmianie, gdy po prostu go spróbowałam.
Mój chłopak lubił piwo, znajomi również... więc i ja czasami po nie sięgałam - na początku na pewno za ich namową, później (niedługo, bardzo niedługo później) z własnej woli, po jakimś czasie to oni pili za moją namową.
Skończyłam liceum; kontakt ze znajomymi się urwał. Został jednak chłopak, który pociag do alkoholu ma jeszcze większy niż ja, acz nie potrafi się do tego przyznać... Tego też strasznie się boję Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Powitalnia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin