Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Program 12 Kroków a nikotynizm?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Nikotynizm (tj. potocznie - palenie)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decyzja



Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 508
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:42, 07 Sie 2009    Temat postu: Program 12 Kroków a nikotynizm?

No właśnie, pisałam już wcześniej, że podczytuję sobie książkę "Rzucisz palenie w oparciu o program 12 kroków" Hoffman Elizabeth Hanson, Hoffman Christopher Douglas .

No i na początku miałam "mieszane" uczucia, bo jakoś tak nie pasowało mi "doczepianie" nikotynizmu" pod Program 12 kroków. Ale chyba jeszcze wirowały mi resztki nikotyny w mózgownicy. Przecież korzystam z programu 12 stopni Al-anon, ufam stopniom i powolutku je rozgryzam dla samej siebie, to dlaczego gdzieś budził się we mnie bunt co do zastosowania Programu w celu niesienia pomocy uzaleznionym od nikotyny. Ba... jakieś takie myśli plątaly mi się w głowie, to już gruba przesada, żebym miała ja sama przrabiać jeszcze Program w stosunku do mojego palenia papierosów. To już gruba przesada, Program i palenie?

Łapię się teraz cześciej, że jeśli jeszcze mi się zdarza coś "mieszanego", to pora się temu przyjrzeć, bo w końcu niby uczucia mieszane nie są.
Pewnie gdzieś mój mózg jeszcze próbował jakoś zminimalizować uzależnienie od nikotyny, jako coś mniej wartego zainteresowania. Ot rzuciłaś i daj sobie spokój, po co się tym jeszcze zajmować... Udało się Tobie i się ciesz. I nie dręcz się jakąś tam praca nad sobą, eee tam takie tam drobne uzależnienie.
Minęło mi właśnie dokładnie dzisiaj 190 dni, to już ponad pół roku
Very Happy Very Happy Very Happy jak nie palę. Głody miewam, nie ukrywam, choć nie są jakieś drastyczne, przyćmiewa je radość, poczucie własnej siły, odzyskanie dużej części szacunku dla siebie no i pocczucie wolności. Faza euforyczna? A jednak sięgnęłam znowu po wspomnianą wyżej książkę. I już mam mniej mieszanych uczuć. Coraz bardziej mi sie podoba Shocked


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 6755
Przeczytał: 82 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:48, 07 Sie 2009    Temat postu: Re: Program 12 Kroków a nikotynizm?

decyzja napisał:
... bo w końcu niby uczucia mieszane nie są.

Tak naprawdę to mogą być... ambiwalentne nawet. Ale to inna bajka. Bo masz rację, jak Ci przychodzi na myśl mieszanka uczuć, to może jednak dobrze jest sprawdzić, o co tak w ogóle chodzi i gdzie jest pies pogrzebany.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
podczaszy



Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:51, 28 Sty 2010    Temat postu: Re: Program 12 Kroków a nikotynizm?

Dzisiaj zobaczyłem Twój post .Minęło kolejnych kilka miesięcy . Mam nadzieję że dalej nie palisz! Pisałaś , że rzucasz palenie przy pomocy książki "Rzucisz palenie w oparciu o program 12 kroków" . W swoim poście piszesz także >;Przecież korzystam z programu 12 stopni Al-anon, ufam stopniom i powolutku je rozgryzam dla samej siebie, to dlaczego gdzieś budził się we mnie bunt co do zastosowania Programu w celu niesienia pomocy uzależnionym od nikotyny.<; Ja nie dziwie się temu buntowi. Uważam, że wyciągnęłaś armatę, by zniszczyć celnym strzałem wróbla .Jako wieloletni palacz, także wiele lat już niepalący uważam, że długoletnie palenie tytoniu powoduje głębokie uzależnienie od nikotyny. Ale to nie wszystko .Obserwacja niepalących zaowocowała spostrzeżeniem ,że oprócz nikotyny ludziom którzy rzucili palenie brakuje jeszcze czegoś. Całej tej otoczki związanej z puszczaniem dymka. Palenie, po posiłku, przy kawie piwku, palenie by się uspokoić ,by uzasadnić przerwę w pracy, by odpędzić monotonię zajęć. Lista byłaby bardzo długa. By wyzwolić się nałogu nikotynowego wystarczy nikotynę wypłukać z organizmu. Skończą się herc klekotki, drżenie rąk, podejrzane kłucia serca. Samoistne usuwanie nikotyny z organizmu trwa ok. miesiąca . By go przyspieszyć skrócić do ok.7 dni można się wspomóc dużymi dawkami (ok. 1gram/doba) Wit C + wysiłek fizyczny +ciepłe prysznice. + woda mineralna + łagodne środki uspokajające. Co zrobić z tym drugim znacznie cięższym do zwalczenia nałogiem palenia. Trzeba wyczyścić mózg z dotychczasowych przyzwyczajeń i wpoić nowe!.Po jedzeniu zamiast papierosa myjemy zęby .Nie czujemy resztek pożywienia- mózg oszukany. Przerwa w pracy i po wysiłku fizycznym- zamiast papierosa -oddychanie przeponowe .Stres, szlag nas trafia! ? No to już 4 przysiady i 5 wdechów. Dzień minął a my nie palimy. Rozklejamy się ?Po co żyć jak nawet zapalić nie można, te rozmyślania nad kufelkiem,te dyskusje?Rozpacz wyłania się z każdego kąta! Tu nie ma czasu na kolejne stopnie i ich powolne rozgryzanie. Tu na bieżąco trzeba wymyślać sposób, by odwrócić uwagę od papierosa. Oszukać chorą jaźń. Np. liczeniem w odwrotnym kierunku (100,99,9Cool Wyciąganiem z woreczka i podgryzaniem pokrojonej w słupki marchewki . Zasypianie ułatwiamy sobie zginając rytmicznie palce u nóg, zaś po przebudzeniu zamiast papierosa i kawy to mleko pijemy.Oczywiście pomaga świadomość ,że jeden papieros, ten ubóstwiany dymek i cała ta nasza mordęga na nic Działając w ten sposób wdrukujemy w nasz chory od złych nawyków mózg, nowe doznania, stopniowo coraz bardziej intensywne. Zagłuszą one poprzednie związane z paleniem. Już po trzech miesiącach denerwuje nas dym ,przypadkowo wciągnięty w nozdrza .Co śni nam się jak palimy? A niech tam! To we śnie! W realu możemy podbiec bez zadyszki do tramwaju, a nasza partnerka (partner ) nareszcie nie całuje się z popielniczką. Taką metodę stosowałem ja, bliscy znajomi. Wszyscy indywidualnie i w różnym czasie . Gdy przestawaliśmy palić to nie znaliśmy 12 kroków ,grup wsparcia itp. Dzisiaj papierosy(tytoń) nawet w stresie nas nie ruszają. Dym tytoniowy budzi w nas wstręt, lub nam jest obojętny . Czasami słyszymy gratulacje, podziw .Jak Ci się udało? Co im mam powiedzieć ,że dzięki myciu zębów pastą o smaku migdałowym, liczeniu od 100-1czyli regułom prawie mnemotechnicznym odniosłem sukces? Nie uwierzą! Przecież tu potrzeba dotrzeć do najgłębszych zakamarków własnego jestestwa! Tu potrzeba ,przemyśliwań , rozgryzań, analiz ,zapytań .Znajdowaniu odpowiedzi i utwierdzaniu się w nich. Czy rzeczywiście? .Każdy sposób skuteczny, dobry jest. Pozdrawiam .podczaszy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decyzja



Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 508
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:24, 29 Sty 2010    Temat postu: Re: Program 12 Kroków a nikotynizm?

podczaszy napisał:
Dzisiaj zobaczyłem Twój post .Minęło kolejnych kilka miesięcy . Mam nadzieję że dalej nie palisz!


Tak nadal nie palę. Jutro, 29 stycznia właśnie mija rok od tego pamiętnego zgaszenia ostatniego papierosa.



Cytat:
Pisałaś , że rzucasz palenie przy pomocy książki "Rzucisz palenie w oparciu o program 12 kroków"


Gwoli sprostowania: rzuciłam palenie dzięki sobie i książce Alena Carra: "Prosta metoda....". Książkę o której wspominasz czytałam już po fakcie rozstania się definitywnego z fajkami.


Cytat:
By wyzwolić się nałogu nikotynowego wystarczy nikotynę wypłukać z organizmu.



A tu pozwolisz się nie zgodzę, choć jak domyślam się, ze miałeś na myśli pozbycie się fizycznych objawów odstawiennych w przypadku uzależnienia się od nikotyny.

Cytat:
Trzeba wyczyścić mózg z dotychczasowych przyzwyczajeń i wpoić nowe!.


Myślę, że każdy ma swój sposób. Jakoś w moim przypadku nie potrzebowałam szukać, wykształcać nowych, zastępczych rytuałów czy przyzwyczajeń. Może gdzieś mi ten etap szukania jakichś "namiastek" zamiast palenia, na szczęście, prawie mnie ominął. (No prawie ... bo jeść mi się chciało jak nigdy i ten apetyt na słodycze).

Ciekawe, że jak kilka lat temu próbowałam (no właśnie - wtedy tylko próbowałam) rzucić palenie to udało mi się nie palić tylko trzy miesiące. Ale męki wtedy przeżywałam, co zrobić z rękoma, co zrobić z tą przemożną chęcią zapalenia, kiedy piłam kawę, kiedy czekałam na coś, na kogoś..., w czasie przerwy w pracy. tfu... Właściwie wtedy to całe moje myślenie i tak było wypełnione myśleniem o papierosach, bo myśląc o moim niepaleniu, wciąż byłam jednak niewolnikiem nikotyny. No i szybciutko wtedy wróciłam z powrotem do palenia. A zaczęło się wtedy od tej przysłowiowej jednej fajki, a nawet jednego macha, bo zachciało mi się sprawdzić, czy jeszcze mi smakują (nie smakowały i co z tego jak tydzień później paliłam z powrotem z paczkę dziennie, ba... szybko dociągnęłam wtedy do 2 paczek).

Teraz po prostu było i jest inaczej. O dziwo, lżej i łatwiej. Znałam (przynajmniej w teorii) mechanizmy uzależnienia i na pewno ułatwiło mi to sprawę. Miałam (nawet niedawno) głód nikotynowy, wiem z czym był związany, ale nie zapaliłam, tylko zadbałam o siebie. Bo był on dla mnie ważnym sygnałem, że coś się dzieje nie tak. Bo mi jednak niektóre wcześniejsze analizy, rozgryzania przyniosły określone korzyści.


Ale tak ogólnie to fajnie mi z tym niepaleniem. Po prostu fajnie. I myślę sobie, ze każda metoda dobra. Ważne by była dobra i odpowiednia dla osoby, której już coś tam kiełkuje w głowie, że "może by tak..."

Mam poczucie wolności, dużo szacunku do siebie, i jestem z siebie dumna. No i życzę sobie w tym względzie kolejnych 24 godzin.

Pozdrawiam wszystkich już niepalących i tych "dojrzewających"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
podczaszy



Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:05, 29 Sty 2010    Temat postu:

podczaszy napisał
Cytat:
By wyzwolić się nałogu nikotynowego wystarczy nikotynę wypłukać z organizmu.
Błąd.Miało być: >By wyzwolić się z uzależnienia nikotynowego wystarczy nikotynę wypłukać z organizmu.< Gdyż brak nikotyny w organizmie = brak objawów odstawiennych.

lecz przystaję na Twoją formę zdania:
..>.....że miałeś na myśli pozbycie się fizycznych objawów odstawiennych w przypadku uzależnienia się od nikotyny.<

Bo grunt to ,że nie palimy. Z tym,że dla mnie niepalenie to już normalność a nie powód do dumy:) .Pzdr.podczaszy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alkinos



Dołączył: 18 Lip 2009
Posty: 231
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: München
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:43, 29 Sty 2010    Temat postu:

JA nie pale od ponad 4 i pol roku i jestem z tego baaaaaardzo zadowolony
i troche dumny ale tak troche, bo duma mi przeszkadza we wszystkim!
I nie jest to takie calkiem normalne u mnie, bo palilem okolo 20 lat z przerwami i tez mi trudno bylo przestac! Dlatego rozumiem palaczy, jak strasznie sie z tego ciesza! pogody ducha Alkinos


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alkinos



Dołączył: 18 Lip 2009
Posty: 231
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: München
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:47, 29 Sty 2010    Temat postu:

Moja zona wytrzymala wczoraj caaaaly dzien bez papierosa.Ale cicho szaa...nie chce zapeszac. Ciesze sie bardzo, bo tak mi te smrody juz przeszkadzaly, ze chcialem juz na Alanon sie wybrac! Swoja droga jest AL-ANon dla wspoluzaleznionych od nikotyny???
Nie, nie! zartuje oczywiscie, AA mi wystarcza.
Ciekawe sprawy sie dzieja w tym moim domu...
Pogody Ducha Alkinos


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lupusperegrinus



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 768
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:28, 29 Sty 2010    Temat postu:

mnie sie wydaje ,ze w przypadku nikotynizmu- jest identycznie jak z alkoholizmem..........trzeba siegnąc jakiegoś dna. inaczej całe te zawracanie głowy o zdrowotnych aspektach niepalenia o odzyskanej wolności i inne słuszne sugestie sa warte tyle co pusta paczka papierosów.
swego czasu.......rzzuciełm palenie w ciągu minuty, bo własnie siegnąłem" jakies tam dna "/ nie wazne co to było akurat -choc było to dośc prozaiczne ale strasznie mnie zdenerwowało wtedy /. nie paliłem poł roku i było ok. ani głodów nie miałem ani jazdy.......tyle ,że w trakcie pewnego pijaństwa pozwoliłem sobie spróbowac jak to jest zapalić tego śmierdziucha i pale do dziś. czyli jestem na powrót w nikotynowym ciągu. i cały czas wynajduje tysiące powodów, by nie meczyć się z niepaleniem .
całkiem jak z moim piciem kiedys.
jak trafie w dno............byc może zdarzę rzucić palenie na czas.a może i nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yoytek



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1181
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: mazowieckie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:29, 05 Mar 2010    Temat postu:

Stronka Anonimowych Nikotynistów:
http://www.nicotine-anonymous.org/pubs.php?language=24


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yoytek



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1181
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: mazowieckie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:58, 05 Mar 2010    Temat postu:

Mitingi za stroną Anonimowych Nikotynistów:
Warszawa Kościół Wtorek 16:45 ul. Słomiana (Jelonki )
Warszawa Mała kaplica przy Kościele (Stare Miasto) Czwartek 19:00 róg Kapucyńskiej i Miodowej


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yoytek



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 1181
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: mazowieckie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:58, 05 Mar 2010    Temat postu:

yoytek napisał:
Mitingi za stroną Anonimowych Nikotynistów:
Warszawa Kościół Wtorek 16:45 ul. Słomiana (Jelonki )
(...)

Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego na Jelonkach 01-384 Warszawa, ul. Słomiana 2/4


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 6755
Przeczytał: 82 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:17, 15 Paź 2010    Temat postu:

Dzisiaj na warsztacie Krok po Kroku jedno z pytań brzmiało:
Jeśli nadal palę papierosy, kiedy ostatnio w swoim bieżącym obrachunku moralnym uwzględniłem/łam lekkomyślność, nieodpowiedzialność, egoizm i lekceważenie zdrowia domowników? Czy wszyscy członkowie mojej rodziny w pełni akceptują uszczuplanie przeze mnie domowego budżetu w związku z wydatkami na papierosy? A może uważam, że mnie obowiązują inne prawa?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pawełpiotr
Gość





PostWysłany: Sob 17:50, 16 Paź 2010    Temat postu: Program 12 Kroków a nikotynizm?

Witam.

Nie rozumiem tych Waszych warsztatów. Szczerze.

Dwa miesiące (i 2 dni) temu rzuciłem palenie. Pisałem już o tym.
Tak po prostu, z dnia na dzień, bez żadnych kroków, chodzenia, warsztatowania i innych umyślonych cudów.
To była tylko i wyłącznie moja decyzja, zaakceptowana z dużą radością przez najbliższą rodzinę.

Gdzie tu widzicie "Krokowe" niepalenie ?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 6755
Przeczytał: 82 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 18:24, 16 Paź 2010    Temat postu: Re: Program 12 Kroków a nikotynizm?

pawełpiotr napisał:

Nie rozumiem tych Waszych warsztatów. Szczerze.

Krok po Kroku to internetowy warsztat dla alkoholików, nie dla nikotynistów. Smile A pytanie dotyczyło 10 Kroku AA.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pawełpiotr
Gość





PostWysłany: Sob 18:39, 16 Paź 2010    Temat postu: Program 12 Kroków a nikotynizm?

Witam.
Meszuge napisał:
A pytanie dotyczyło 10 Kroku AA.

Sorry - musiałem sprawdzić, co to jest.
Teraz już wiem - Prowadziliście nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Nikotynizm (tj. potocznie - palenie) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin