Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wstręt do alkoholu
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nu_la



Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:16, 24 Paź 2009    Temat postu: Wstręt do alkoholu

Witajcie,
rok temu dowiedziałam się, że jestem DDA.
Chciałam Was zapytać, czy macie podobne doświadczenia związane z alkoholem i czy macie jakieś sposoby radzenia sobie z tym.
Mój ojciec był alkoholikiem. Odkąd pamiętam odczuwam wstręt do alkoholu. Jest to chyba nawet jakiś rodzaj lęku przed pijanymi ludźmi.
Sama nigdy nie piłam, nie zmusiłabym się nawet do tego. Problem polega na tym, że mojemu chłopakowi od czasu do czasu zdarza się wypić więcej. Nie ma on jednak żadnych problemów z nadużywaniem alkoholu. No i niby to wiem, ale... Wiem to tylko w teorii, bo za każdym razem, gdy on idzie na jakąś imprezę zamieniam się w strzępek nerwów, płaczę przez cały wieczór i odczuwam wstręt do tego, co on robi. Mój lęk jest strasznie irracjonalny, ale nie umiem się go pozbyć.
Proszę, poradźcie coś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 6923
Przeczytał: 77 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 6:26, 25 Paź 2009    Temat postu:

No, niezupełnie irracjonalny. Jako DDA masz niejako doświadczenia „wspierające” i tłumaczące tego typu lęki.
Próbowałaś korzystać z pomocy psychologa w poradni odwykowej, który specjalizuje się w problematyce zaburzeń DDA?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nu_la



Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:36, 25 Paź 2009    Temat postu:

Chodzę na terapię od roku. W tej kwestii niestety nic się nie poparawiło przez ten czas:(

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lilianna



Dołączył: 19 Wrz 2009
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:51, 25 Paź 2009    Temat postu:

Witam,
ja terapię zaczęłam tydzień temu. Mój ojciec jest alkoholikiem, ale nie widziałam go już szmat czasu. Wszystko wróciło, gdy mój brat zaczął pić. Myślałam, że "nadaję się" na terapię dla współuzaleznionych, ale zdiagnozowano mnie jako DDA. Twoje reakcje są bardzo podobne do moich. Odczuwam lęk pomieszany z agresją w stosunku do pijanych ludzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4848
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 100 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:21, 26 Paź 2009    Temat postu:

Nu_la, twój problem polega na tym, że podświadomie dążysz do odtwarzania w swoim dorosłym życiu klimatu jaki wyniosłaś z domu twojego dzieciństwa.
Dlatego związałaś się z człowiekiem nadużywającym alkoholu, ponieważ on daje ci to samo, co odczuwałaś w swoim rodzinnym domu - możliwość odczuwania strachu, wstrętu, niepewności, lęku...
Nie zerwiesz z tym chłopakiem, bo tego klimatu potrzebujesz.
Gdybyś nie była DDA, nie ciagnęłoby cię do tego typu przykrych emocji i "mocnych przeżyć" w dorosłym związku z mężczyzną. A jednak cię ciągnie...
Twój chłopak - jak piszesz - pije alkohol na imprezach, na które ty z nim nie chodzisz.
Jesli zatem ma do wyboru imprezę z alkoholem lub spędzenie tego czasu z tobą, a wybiera imprezę - to na czym mu bardziej zależy?
Na kumplach i alkoholu - czy na Tobie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomoe dnia Pon 13:25, 26 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lupusperegrinus



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 756
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:46, 26 Paź 2009    Temat postu:

moze to niekoniecznie jest problem .na kim lub na czym komu bardziej zalezy. tylko komunikacja szwnakuje pomiędzy dwojgiem młodych ludzi. ile razy tak był pomiedzy moją zoną i mną, że spora część niedomówień i niespełnionych oczekiwań wynikala, z tego ,że wszystko odbywało się w duszy, w głębi........a na głos -ani mru, mru.
a do tego dochodzi też sposób tej komunikacji i wzajemnych ustepstw, toletancji i szacunku do siebie wzajemnie.
ja wiele razy bywałem na imprezach bez zony, ona bywała beze mnie-i nie miało to nic wspólnego z tym , ze nam na sobie zalezało mniej niż na spotkaniach towarzyskich.
ale masz pewnie sporo racji w jednym.........../ja to wiem po sobie/--najlepiej czułem i nadal czuje się w sytuacjach , które są powieleniem tego co znam z dziecinstwa, młodosci itd. tyle ,że teraz mam tego świadomość i gdy coś mi nie pasuje , jakoś temu przeciwdziałam konkretnie.
to jednak wymaga wiele czasu i.... czy ja wiem zreszta czego?
szcześcia?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4848
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 100 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:00, 26 Paź 2009    Temat postu:

Pewnie, że komunikacja szwankuje.

Czy ty, nu_la, kiedykolwiek rozmawiałaś ze swoim partnerem o tym co czujesz, gdy on pije alkohol na imprezach, na które ty z nim nie chodzisz?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nu_la



Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:42, 26 Paź 2009    Temat postu:

Chwileczkę... Widzę, że powstało już tu trochę domysłów z tego co napisałam. Zatem muszę kilka rzeczy Wam wyjaśnić.
Po pierwsze napisałam, że mój chłopak nie ma problemu alkoholowego. I to nie jest tak, że ja sobie to wmawiam. Zdarza się mu wypić raz, co najwyżej dwa razy na miesiąc. Rozmawiałam o tym z moją terapeutką i ona też stwierdziła, że po jego stronie nie ma żadnego problemu.
Rozmawiałam z chłopakiem na ten temat nie raz, nie dwa, ale temat wraca bardzo często. On stara się mnie zrozumieć, ale wiadomo, nie będąc DDA ciężko mu to zrozumieć. On nawet postanowił się ograniczać jeszcze w swoim piciu, choć nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby w ogóle zrezygnował z alkoholu z mojego powodu.
Co do mojego niechodzenia na imprezy z nim. Zazwyczaj są to imprzezy w samym męskim gronie, więc nawet nie miałabym ochoty iść na taką imprzezę. Po drugie, nawet gdybym chciała, to jest inny problem. Mając 21 lat muszę wracać do domu o 22. I tu pojawia się problem mojej rodziny. Usłyszałam od mamy, że albo robię co ona mi każe, albo mogę się sama utrzymywać. Z przyczyn zależności finansowej nie mogę robić tego co bym chciała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lupusperegrinus



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 756
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:42, 27 Paź 2009    Temat postu:

daleka droga przed Toba nula........bardzo daleka.
nie odbieraj tego jako atak, albo jako kpine, albo złosliwośc, lub moje znudzenie.
poprostu droga daleka i tyle.

ja Ci coś powiem : moja zona nie jest uzależniona od alkoholu........nie wiem czy w całym swoim zyciu wypiła więcej niż 4-5 butelek wina /oczywiście nie na raz //. ale jest tak--ponieważ alkohol jest moim problemem, jest też i jej problemem. bo jestesmy razem, potrzebujemy siebie oboje, zalezy nam na sobie itd. dlatego moja zona zrezygnowała zupelnie z alkoholu..........jak mi mówiła to było dla niej zupełnie naturalne. więc jesli Twój facet był skłonny zrezygnować z alkoholu........to trzeba było mu ładnie za to podziekować i fertig.
tak by było lepiej dla Was obojga.
związek dwojga ludzi-to wzajemne ustepstwa/bez szczególnego cierpienia/ sporo empatii, tolerancja i chęć budowania czegoś wspólnie-----a nie dwa osobne światy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nu_la



Dołączył: 24 Paź 2009
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:35, 27 Paź 2009    Temat postu:

Na jakiej podstawie możesz twierdzić, że daleka droga przede mną?
Ja się tu muszę nie zgodzić z Tobą. Nie uważam, żeby w moim przypadku najlepsze było, żeby wszyscy się dostosywali do mnie, bo jestem DDA. Alkohol też jest dla ludzi i nienadużywany nie jest niczym złym. Nie chcę się do końca życia powstrzymywać od znajomości z ludźmi, którzy piją, ale zarazem nie są uzależnieni. Zaznaczę jeszcze raz, że mój chłopak nie ma problemu z alkoholem.
Mówisz, że związek to wspólne ustępstwa. Ja bym jeszcze dodała, że uzasadnione ustępstwa i z obu stron. A narazie ustępstwa byłyby tylko ze strony mojego chłopaka. Ja bym się naprawdę chciała z tego wyleczyć zamiast tkwić w stanie, w którym moje reakcje na alkohol są wręcz nienormalne. A izolacja od tego nie wydaje mi się najlepszym pomysłem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 6923
Przeczytał: 77 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 7:35, 28 Paź 2009    Temat postu:

Zgodzisz się ze mną, że raczej nikt z nas, pisujących, czy choćby tylko czytających to forum, raczej nie ma do alkoholu stosunku obojętnego? A w każdym razie nie masz go ani Ty, ani ja. A w związku z tym coś Ci „pokażę”.

Ja jestem uczulony na brokuły. Moja dziewczyna czasem, niezbyt często, ma na nie ochotę. Co w tej sytuacji powinniśmy wybrać: czy żyć sobie dalej razem, spokojnie, ale bez brokułów, co oznacza leciutki dyskomfort dla niej, czy może ja powinienem się poddać skomplikowanemu, długotrwałemu, bolesnemu leczeniu, dzięki któremu być może (efekt z góry trudno przewidzieć) moja nadwrażliwość na brokuły zniknie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Terhenetar



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 721
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 10:02, 28 Paź 2009    Temat postu:

Może czas i terapia zrobią swoje. Może nie.
Jestem alkoholiczką i do tej pory bardzo agresywnie reaguję na pijanych, namolnych ludzi. I tak było zawsze, jak tylko byłam trzeźwa.

Pijany człowiek jest nieprzewidywalny. Stąd pewnie mój strach.

Nie ma problemu z samym alkoholem czy pijącymi znajomymi. Ale to też wymagało czasu.

Widzisz Meszuge, porównanie do brokułów nie jest najlepsze - nie zamykasz się w domu tylko dlatego, że wychodząc na rynek możesz spotkać brokuła, prawda?

Z jednej strony - jeśli problem dotyczy konkretnie chłopaka - to jasne, nie powinno być dla niego problemem zrezygnowanie z alkoholu.

Jeśli problem dotyczy alkoholu w ogóle - to myślę, że rozwiązanie go jest po stronie nu_li.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomoe
Moderator


Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 4848
Przeczytał: 92 tematy

Pomógł: 100 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:28, 28 Paź 2009    Temat postu:

nu_la napisał:
moje reakcje na alkohol są wręcz nienormalne


Jak to nienormalne?
Co masz na myśli?

Moim zdaniem - twoje reakcje są w pełni adekwatne do szkód, jakie alkohol wyrządził w twoim życiu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lupusperegrinus



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 756
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:52, 28 Paź 2009    Temat postu:

w związku dwojga ludzi,. którzy są ze sobą świadomie i dobrowolnie z potrzeby uczuć a nie chwilowego kaprysu hormonów. nie istnieje nic takiego jak <uzasadnione ustepstwa>. poprostu albo ustepstwa są, jako wyraz czyichs uczuc, ale takze jako wyraz zasady wzajemności.........i w dobrym układzie jest to sytuacja naturalna , jak odruch bezwarunkowy.. czasami oczywiście , ktoś powie drugiej stronie, że dobrze by było to, lub tamto, albo ,że ma odruch obrzydzenia , gdy ja osobiście siorbie herbate, w trakcie naprawy żezazka...........i co ja w takiej sytuacji mogłbym zrobić gdyby to było ustępstwo uzasadnione?
otóż: mogłbym powiedzieć tak jak mówiłem nie raz kiedyś:
-nie , to nie. jak nie chcesz, to ja tego żelazka nie naprawiam ....
trzask drzwiami i na spacer z psem .

a dlaczego daleka droga?...........bo nie bliska Very Happy

sporo czasu spędziłem z dziewczynami DDA na terapii i treningu.......poza tym mam dorosła córkę, która też jest DDA niewątpliwie Wink /chyba ,że cud jakiś by obowiązywał mnie i moje dzieci /.........i wiem jedno:
te dziewczyny, które nie uzasadniały swojej niechęci do alkoholu, ani nie wyjasniały czemu by chciały to, lub tamto.........ale jakoś nic z tego .........no to te dziewczyny były bliżej Very Happy

trzym się Nula...........dalej , to nie znaczy ,że za linią horyzontu.
to niekiedy tuż za rogiem Very Happy
hej


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Meszuge



Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 6923
Przeczytał: 77 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:59, 28 Paź 2009    Temat postu:

Terhenetar napisał:

Z jednej strony - jeśli problem dotyczy konkretnie chłopaka - to jasne, nie powinno być dla niego problemem zrezygnowanie z alkoholu.

Jeśli problem dotyczy alkoholu w ogóle - to myślę, że rozwiązanie go jest po stronie nu_li.

Jak myślisz, czy dla mojej dziewczyny ważniejszy jestem ja, czy brokuły zjadane może raz na miesiąc, albo i jeszcze rzadziej? No, bo jeśli ona wybiera brokuły…

Nu_la nie pisała, żeby w jej związku z chłopakiem był jakikolwiek inny problem, jak tylko ten, że on czasem chce sobie wypić. Ona się może kiedyś ze swojej awersji do alkoholu wyleczy, a może nie i wtedy jej chłopak będzie musiał wybierać, czy woli nu_lę, czy jednak alkohol.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin