Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiem, że potrzebuję pomocy, ale jej nie chcę
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
robin
Gość





PostWysłany: Śro 8:33, 27 Cze 2012    Temat postu:

Satchkat napisał:
Aha. To bardzo profesjonalny był on.


Masz wykształcenie + doświadczenie w dziedzinie terapii uzależnień, że pokusiłaś się o ocene?

Bo mi tylko kilka razy przyszło to do głowy i to w chwilach największej złości, kiedyś nazwałam Go nawet łysym sadystą i ja się teoretycznie do Niego nie odzywam i mam strasznego focha, ale bronić Go będę!

On jest fachowcem, ja się na tym nie znam. Nie oceniam metod i technik.
Powrót do góry
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5661
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:45, 27 Cze 2012    Temat postu:

A efekty?
Możesz ocenić efekty?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
robin
Gość





PostWysłany: Śro 9:01, 27 Cze 2012    Temat postu:

Efekty są.
Powrót do góry
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5661
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:07, 27 Cze 2012    Temat postu:

Pięknie powiedziane. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5661
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:07, 27 Cze 2012    Temat postu:

Ja zwykle na pytanie jak działa program 12 kroków, odpowiadam: Dziękuję, nie narzekam. Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Satchkat
Gość





PostWysłany: Śro 9:16, 27 Cze 2012    Temat postu:

kamil44 napisał:
Satchkat chce by moje wypociny na tym forum oceniali inni bez podchodzenia do nich z emocjami. Tobie to się nie udało. Piszesz, że się chwalę... Więc jak nazwiesz mój pierwszy wpis w tym temacie? Użalaniem się? Opisuję swoje krzywizny bo zdrowy nie jestem, ale jeśli spotkam kogoś takiego jak Ty na terapii to chyba długo ona nie potrwa. Chcę się naprawić, a nie usłyszeć, że się przechwalam. Takie teksty jak Twój i o wiele dosadniejsze słyszę bardzo często, ale tu i tym razem chce by zrozumiano przyczynę mojego zachowania i sposobu bycia, a nie oceny napędzanej osobistym urażeniem z tytułu płci. A definicja mizogina na wstępie mówi o nienawiści do kobiet. Wybacz, ale to gruba pomyłka.


Alez ja nie mam zadnych emocji w zwiazku z ocena, dajze spokoj Very Happy Ani mnie to irytuje, ani cieszy, ani gorszy - Twoje zycie, Twoje wybory, Twoje problemy. Jesli nie chcesz pomocy, ale jej potrzebujesz, to ja nie bardzo rozumiem, jak chcesz to zrobic - na sile? Wbrew sobie? Zeby miec podkladke ze probowales, ale nie wyszlo, bo to silniejsze od Ciebie?

Jest takie madre powiedzenie: jesli jedna osoba
powie ci, ze jestes koniem, to się usmiechnij; jezeli dwie- to sie zastanow, jezeli trzy- kup sobie siodlo. Korwin tez twierdzi, ze mizoginem nie jest Very Happy
Powrót do góry
Satchkat
Gość





PostWysłany: Śro 9:18, 27 Cze 2012    Temat postu:

robin napisał:
Satchkat napisał:
Aha. To bardzo profesjonalny był on.


Masz wykształcenie + doświadczenie w dziedzinie terapii uzależnień, że pokusiłaś się o ocene?



Ocenialam jego zostawienie Ciebie - chyba, ze zwyczajnie byla to Twoja nieprecyzyjna wypowiedz i po prostu terapie zakonczylas.
Powrót do góry
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1903
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:54, 27 Cze 2012    Temat postu:

Tomoe napisał:

Ale oczywiście jeśli ci nie odpowiada określenie "mizoginizm" mogę użyć określenia "zwykłe, prymitywne .....".
Pasuje ci?
(Pewnie mi moderacja wykropkuje Wink )


Proszę bez kłótni i obrażania rozmówców. Unikajmy takich "argumentacji", bo to raczej nikomu nie pomoże.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamil44



Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:28, 27 Cze 2012    Temat postu:

Wręcz przeciwnie, pomaga. Z tym, że nie do końca wszyscy się rozumiemy. Że moje postępowanie jest prymitywnym skur....- wiem, że sam nie wiem jak mam postępować, jak zachęcić się do leczenia-też wiem. Że się przechwalam-nie. To są surowe fakty dotyczące mojego charakteru, który jest wynikiem, no właśnie czego? Mi się wydaje, że skrzywionego dzieciństwa. A przez co to skrzywione dzieciństwo? No oczywiście przez chorobę alkoholową rodziców. Zaznaczam chorobę, bo tak się nazywa alkoholizm prawda? Te wszystkie pieprzone lata niewyobrażalnych cierpień upokorzeń itd. są teraz nazywane chorobą moich rodziców. A ja? zwykłym prymitywnym skur.... , mizoginem lub przechwalającym się cwaniakiem. Sorry, ale jeśli w taki sposób podejdzie do mnie terapeuta, to tak, skończy się ciętą ripostą i będzie finał terapii. Czasem czytając niektóre posty na mój temat odnoszę wrażenie, że parę osób nie czytało pierwszego mojego wpisu pod tym tematem. Moim zdaniem jestem sposobem wychowania i postępowania swoich rodziców. Mylę się? Czy większość moich problemów nie wynika z ich błędów? Czy to jest usprawiedliwianie siebie czy stwierdzanie faktów. Sam już nie wiem po waszych wypowiedziach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5661
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:30, 27 Cze 2012    Temat postu:

tatar napisał:

Proszę bez kłótni i obrażania rozmówców.


Źle odczytałeś moje intencje, tatar. Nie po raz pierwszy zresztą.
Ale mi to nic nie robi. Widocznie tak masz. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomoe dnia Śro 14:31, 27 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5661
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:40, 27 Cze 2012    Temat postu:

kamil44 napisał:
Moim zdaniem jestem sposobem wychowania i postępowania swoich rodziców. Mylę się? Czy większość moich problemów nie wynika z ich błędów? Czy to jest usprawiedliwianie siebie czy stwierdzanie faktów. Sam już nie wiem po waszych wypowiedziach.


Po pierwsze - ja nie oceniałam ciebie jako człowieka. Oceniałam twoje postawy i wynikające z nich twoje zachowania.
Teraz twój wybór - czy potrafisz i chcesz zmienić swoje zachowania, czy przeciwnie - uważasz je za nieodłączną część ciebie jako człowieka i nie zamierzasz dokonywać zmian?
To raz.

Po drugie - faktem jest, że w okresie twojego dzieciństwa "oni ci to zrobili".
Ale teraz jesteś dorosły i sam ponosisz odpowiedzialność za to robisz sobie i innym.
Teraz twój wybór - czy wolisz do końca pozostać dorosłym dzieckiem i żyć w przeświadczeniu "oni mi to zrobili i nic się z tym nie da zrobić", czy chcesz się stać dorosłym mężczyzną.

Moja terapia DDA przyniosła bardzo konkretny, wymierny efekt: Moja mamusia i mój tatuś już nie mają wpływu na moje życie - bo to ja je kreuję. Wydoroślałam. Rozumiesz?

A ty podchodzisz do swojej terapii tak: Idę na terapię tylko z powodu swoich problemów w pracy.
Po czym opisujesz swoje relacje z kobietami.
Ale swoich relacji z kobietami zmieniać nie chcesz. Nie do tego ma ci służyć terapia.
Domyślam się zatem, że jest ci z tym dobrze. Z tym jak traktujesz kobiety jesteś pogodzony i lubisz to w sobie.
Zatem, skoro jest twoja zgoda na takie zachowania, to nie obwiniaj za to rodziców. To ty dokonujesz wyboru, że tego akurat nie chcesz na terapii zmieniać.
Chcesz zmieniać tylko to, co cię uwiera w twojej pracy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomoe dnia Śro 15:05, 27 Cze 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
robin
Gość





PostWysłany: Śro 18:49, 27 Cze 2012    Temat postu:

kamil44 napisał:
Czasem czytając niektóre posty na mój temat odnoszę wrażenie, że parę osób nie czytało pierwszego mojego wpisu pod tym tematem.


Twój pierwszy wpis genialnie wzbudza litość i ja się nabrałam, albo inaczej moje współuzależnienie pięknie mi się czkawką odbiło. Na szczęście wkroczyła do akcji Tomoe i zrobiła z dziećmi porządek Smile

Po przeanalizowaniu reszty Twoich wpisów w mej delikatnej psychice dochodzę do wniosku, że gdybyś mnie potraktował tak jak masz we zwyczaju postępować z kobietami, to już ten pierwszy wpis nie miałby żadnego znaczenia. A temperamencik to ja po tatusiu odziedziczyłam Wink
Powrót do góry
kamil44



Dołączył: 30 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:38, 27 Cze 2012    Temat postu:

Do Tamoe:
Oceniłaś i to surowo, ale ok to się przydaje. Moje zachowania bardzo często wynikają z niewiedzy do tych zachowań, niewiedzy jak się zachować. Wiesz uważam, że nie potrafię już czuć czegokolwiek do płci przeciwnej. Za dożo przeświadczeń, że uczucie to iluzja. Tej świadomości i jasności myśli w tym temacie nie chcę tracić. Wolę nie kochać niż znów oślepnąć i dać się wykorzystać. Natomiast bardzo bym chciał przestać ranić. Mimo, że moje relacje z kobietami i to jak mnie to dowartościowuje, pasuje mi, to chciałbym z tego wyeliminować element krzywdy. Na terapię idę z powodu pracy, bo ta najbardziej wywleka moje problemy.
Do robin:
To jest forum DDA. Nie założyłem konta by pisząc o sobie wzbudzać litość. Tych wpisów nie byłoby gdyby nie brudna przeszłość wylewająca się ze mnie. Ona kuje, a to z kolei podsuwa różne rozwiązania. Traktuje kobiety tak, jak one sobie na to pozwalają, manipuluję, bo są podatne, ale nie wszystkie. Moje męskie grono dobrych kolegów policzę na palcach jednej ręki. Nawet gdybym miał tylko 3 palce to zostałby luz. Za to istnieją w moim życiu kobiety, które jeszcze cenię, których nie ruszyłem i przy których mogę się otworzyć. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że są to dobre koleżanki. To z nimi można poruszyć głębsze tematy, bo faceci w większości uciekają od takich rozmów. Stąd mój sprzeciw wobec mizoganizmu. A co się stanie jeśli na forum terapii opowiem to samo? Mam stawić czoła reakcjom podobnym do waszych? Przecież łatwo przewidzieć, że wywoła to niechęć do mnie i spowoduje ataki żeńskiej części. Zniknie analiza i obiektywne spojrzenie na powody, które ukształtowały mnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5661
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 164 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:56, 27 Cze 2012    Temat postu:

OK, Kamil. Przekonuje mnie to co napisałeś.
Jeśli zaczniesz terapię tylko i wyłącznie z nastawieniem na zmiany w pracy, to w jej trakcie może się okazać, że poczujesz również chęć wprowadzenia zmian także w innych dziedzinach twojego życia.
Terapia to jest proces. Ma swój początek, środek i koniec. Jej efekty będziesz mógł ocenić po zakończeniu tego procesu.
Na razie wejdź w ten proces z zaufaniem.
Daj się poprowadzić.
Nikt ci nie da gwarancji, że ten proces będzie przebiegał lekko, łatwo i przyjemnie.
Szczerze mówiąc, pierwsza część terapii mnie rozwaliła na drobniutkie kawałeczki. Potem, mniej więcej w połowie, miałam kryzys i chciałam tę terapię przerwać. A teraz jestem bardzo zadowolona że wytrwałam do końca.

Kiedy czytałam twój pierwszy pierwszy wpis, czułam współczucie.
Współczuję dzieciom, którym wyrządzono krzywdę.
Ale wiem, że z tych dzieci - jeśli sobie dadzą szansę - powstają po "obróbce terapeutycznej" całkiem fajni dorośli.
Czego ci oczywiście szczerze życzę.
Początkiem zmian jest wewnętrzna niezgoda na to co jest. Ty już ten stan wewnętrznej niezgody osiągnąłeś. Cool


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fukisazi



Dołączył: 16 Cze 2012
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:27, 28 Cze 2012    Temat postu:

Kamil- czy jesteś w stanie wyobrazić sobie kobietę którą byłbyś w stanie pokochać w 100% szczerze, całym sercem? Jaka powinna być w Twoim odczuciu?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 15, 16, 17  Następny
Strona 5 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin