Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiem, że potrzebuję pomocy, ale jej nie chcę
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kamil44



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:46, 29 Lip 2012    Temat postu:

Ja też tak miałem i mam do tej pory, ale znacznie rzadziej. Poszedłem na terapie i już nigdy nie powiem, że jestem zdrowy i że nic mi nie dolega, że sobie z tym poradzę.
A to tylko 4 wizyty. Patrzę w przeszłość i zastanawiam się kiedy zaczął bym pić. Nie dałbym sobie z tym rady sam. Szkoda mi tylko bardzo tego, że moi oprawcy nie zrozumieli jaką krzywdę mi wyrządzili i teraz się ode mnie odwracają. Teraz kiedy ja dochodzę, że tyle lat nie byłem sobą. Teraz kiedy zrozumiałem. Odwrócili się. Ale wiem, że robię dobrze. Nie chcę im wybaczać i tego nie zrobię. Postąpię wg swojej woli. Będę miał własne zdanie, którego tym razem nie ukryję w imię potrzeb innych. Będę sobą i mieszkając piętro nad nimi będę nazywał ich sąsiadami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lusiaa



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:21, 29 Lip 2012    Temat postu:

Boze ale to w Tobie gleboko siedzi... Ciekawe ile takich ludzi mijam kazdego dnia... Po mnie tez chyba nie widac a raczej napewno. Jestesmy kompletnie na innym etapie. Mam 22lata i pewnie do wielu wnioskow jeszcze dojde. A terapii sobie nie wyobrazam czulabym sie jak oszustka mi chyba nic nie jest...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamil44



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:28, 29 Lip 2012    Temat postu:

Kilka lat temu, kiedy moja siostra zaczynała terapię myślałem podobnie jak Ty. Ale teraz wiem, że ona już wtedy czuła to ciśnienie, które ja czuję od jakiegoś czasu. Jesteś na tym forum, to coś znaczy. Pisałaś tu o sobie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamil44



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:48, 29 Lip 2012    Temat postu:

Ok. Czytałem Twój post. Nie będę Ci doradzał ani przekonywał bo wiem, że to wkurza(mnie wyprowadzało z równowagi). Ja też byłem bohaterem. Twardziel Kamil ma wszystkich i wszystko gdzieś. Ale tylko z wierzchu. Idąc chodnikiem czułem wzrok innych jak Ty myślałem, że wszyscy znają moje słabości i wiedzą...Te lęki mam do teraz, ale będę kiedyś na tyle silny by je puścić z wiatrem. Co dzień powtarzam sobie, że to nie wstyd iść po pomoc. Boję się tylko tej nienawiści do NICH, która rośnie z każdą wizytą u terapeuty. Nie jestem sam. Ty też nie jesteś. Obyś kiedyś uświadomiła sobie znaczenie i ciężar tego "ciśnienia". Wtedy pójdziesz po pomoc.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lusiaa



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:19, 29 Lip 2012    Temat postu:

Wiem ze kiedys nie dam rady i pojde po pomoc czuje to. Czuje to pomimo tego ze teraz czuje sie silna. Sporo utrudnia mi srodowisko w jakim zyje wogole sposob w jaki zostalam wychowana. Wszystko co inne to zle. Tutaj sie nie mowi o tym ze dzieje Ci sie krzywda bo mieszkasz z alkoholikiem nikt kto tego nie doswiadczy nie uwierzy... Terapia psycholog? Nawet moja mama by sie zdziwila co znowu wymyslilam. Ale kiedys dojrzeje do tego. Jeszcze rok temu nie wiedzialam co to dda dzisiaj szukam adresow gdzie moga mi pomoc. Poprostu musi do mnie dotrzec ze od tego zalezy cale moje zycie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lusiaa



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:21, 29 Lip 2012    Temat postu:

Strasznie sie miotam i niewiem co czuje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamil44



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:55, 29 Lip 2012    Temat postu:

lusiaa napisał:
Tutaj sie nie mowi o tym ze dzieje Ci sie krzywda bo mieszkasz z alkoholikiem nikt kto tego nie doswiadczy nie uwierzy... Terapia psycholog? Nawet moja mama by sie zdziwila co znowu wymyslilam. Ale kiedys dojrzeje do tego.


Heh, a pomyśl...Ja mam mamę pedagoga, teraz terapeute uzależnień, a odwróciła się ode mnie bo przypuszczam, że boi się zmierzyć z krzywdami, które wyrządziła, bądź boi się o nich usłyszeć bo ich nie pamięta z racji pijaństwa. Dlatego tak głęboko we mnie usiadła ta nienawiść do tak szczerego niezrozumienia z jej strony.
Pracuję w więzieniu na stanowisku, na którym niepisaną zasadą jest nieokazywanie słabości. Ale obiecałem sobie, że nie będę siebie oszukiwać. Powiedziałem przełożonym o terapii i problemie DDA. Zrozumieją bądź nie. Teraz liczę się ja, potem praca. Sam do tego doszedłem i mam fart bo wiem, że wielu bez pomocy powiela błędy rodziców. Ja mam dziś chociaż nadzieję, że w moim przypadku tak nie będzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lusiaa



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 0:00, 30 Lip 2012    Temat postu:

Tak jak mowilam jestesmy na roznych etapach...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lusiaa



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 0:05, 30 Lip 2012    Temat postu:

Chciales kiedys zeby ONI umarli? Czules ze wtedy "wszystko" sie skonczy?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lusiaa



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 0:05, 30 Lip 2012    Temat postu:

Chciales kiedys zeby ONI umarli? Czules ze wtedy "wszystko" sie skonczy? Ze zycie Ci sie ulozy...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamil44



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 5:47, 30 Lip 2012    Temat postu:

Kiedy pili, kiedy się bili, kiedy mama nas biła - TAK. Nie chciałem tego. Pragnąłem. Teraz nie czuję nic. Jestem zimny jak głaz. Ale często wyobrażałem sobie, że nie wracają z wakacji, że nie słyszę odgłosów w ich mieszkaniu i...ulga. Przykre, ale to właśnie czułem. Czułem ulgę, że w końcu zacznę swoje życie. I trochę żal taty bo zmarnował sobie z NIĄ życie. Dobrze, że jeszcze mam do kogo pójść w ciężkich chwilach...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1903
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:11, 30 Lip 2012    Temat postu:

kamil44 - jestem pod wrażeniem Twoich postępów. Oby tak dalej. Systematycznie, konsekwentnie, małymi kroczkami do przodu.. Smile

Fajnie, że o tym piszesz i dzielisz się tym. Może kolejne osoby uwierzą, że istnieje dla nich nadzieja na zmianę. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
judyta



Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: dolny slask
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:16, 31 Lip 2012    Temat postu:

kamil44 napisał:
Nie chcę im wybaczać i tego nie zrobię.


Jakie to bylo moje....

Zylam w poczuciu winy obarczajac sie za nieszczesliwe malzenstwo moich rodzicow...im dluzej chodzilam na terapie tym wiecej bylo we mnie zlosci...ze to rodzice skrzywdzili mnie...i tez mowilam terapeucie -nie wybacze ojcu chlania, matce nie wybacze bo wyrzywala sie na mnie...mojemu partnerowi nie umiem wybaczyc krzywd...a moj terapeuta cierpliwie mowil-wybacz sobie! mysle no teraz to go ponioslo!!!moi bliscy zrobili mi bube a ja mam sobie wybaczac a niby co ja takiego zrobilam? nie lapalam tematu Confused teraz wiem- wybaczyc im dla siebie...to ze tak nieskromnie powiem bylo moje najwieksze osiagniecie...kiedy przestajesz zatruwac sie tym co Ci ktos zrobil,kiedy godzisz sie ze to bylo owszem ale to juz za Toba jakby pogodzenie sie z tym to za***ne uczucie.Czujesz ulge i taka wewnetrzna wolnosc....kiedy myslisz o przeszlosci nie zalewa Cie fala nieprzyjemnych uczuc...teraz kiedy mysle o tym co mnie spotkalo czuje chyba tylko smutek...smutek ktory juz mnie nie doluje...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lusiaa



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podkarpacie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:29, 31 Lip 2012    Temat postu:

Ja chyba sobie wybaczylam i to dzisiaj w nocy ale dopiero teraz czytajac wypowiedz judyty uswiadomilam to sobie. Po fali zlosci wrecz nienawisci wzgledem mojego ojca dotarlo do mnie ze bardzo bardzo bardzo mu wspolczuje i jest mi przykro ze zmarnowal sobie zycie ze tylu cudownych rzeczy mogl doswiadczyc i ze to nigdy do niego nie wroci ale dotarlo do mnie tez to ze to jego zycie a ja mam swoje i musze sie na tym skupic. Ze musze przestac uzalezniac swoje samopoczucie od tego czy pije czy jest trzezwy. A moze mowie tak bo dzisiaj jest trzezwy? To jakies pier***ne swieto ta abstynencja ja tak niechce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tatar



Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 1903
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:41, 31 Lip 2012    Temat postu:

lusiaa napisał:
J dotarlo do mnie tez to ze to jego zycie a ja mam swoje i musze sie na tym skupic. Ze musze przestac uzalezniac swoje samopoczucie od tego czy pije czy jest trzezwy.


Dokładnie tak! Smile

Z tym, że nie musisz. Możesz(jeśli będziesz chciała)

I tego Ci życzę z całego serca! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16, 17  Następny
Strona 15 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin