Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA
Forum pomocy, wsparcia, wymiany doświadczeń i nadziei...
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiem, że potrzebuję pomocy, ale jej nie chcę
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 15, 16, 17  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jaśmin



Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:39, 02 Lip 2012    Temat postu:

Smutna_ napisał:
jestem DDA i moze dlatego mnie ta złota żona przeraza tak jak i ciebie
niech spiernicza facet poki moze, potem dzieci obowiązki, jeszcze go kochana zona ubezwłasnowolni, albo w najlepszym wypadku facet sie zachla :/


Mnie tez przeraża, choć o ironio, sama taka "złota" byłam, kontrolując, wyreczając i pilnując WSZYSTKIEGO. Mówisz, ze moj M przez moja "złotość" zaczął pić ? Wink

To sie chyba nazywa, w moim przypadku współuzależnienie. On pił i egocentyczył Smile a ja nadskakiwałam, dbałam, załatwiałam .... on miał komfort picia a ja sie wypalałam nie majac nic w zamian.

Taki układ mnie wypalił. Teraz mam pogożelisko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smutna_



Dołączył: 27 Kwi 2012
Posty: 276
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:49, 02 Lip 2012    Temat postu:

Przapraszam Jasmin, nie doczytałam Twojego postu Smile nie mialam nic zlego na mysli
ale uswiadomilam sobie ze moja mama ma takie cechy "złotej zony" bardzo nadgorliwa i pomaga wbrew chęci osobom, ktorym pomocy udziela, ba oni nawet nie potrzebuja czasami tej pomocy
nadopiekuncza, kobieta, ktora wyucha i wydmucha cały dom, nagotuje, wyprasuje, ale bardzo podstepna i kontroluje wszystko, do smieci potrafi zajrzec, do torebki, wszedzie, pełen nadzor! tak to sie chyba wspoluzaleznienie nazywa

podobna sytuacja ojciec alkoholik i matka perfekcjonistka i domowy kontroler szperacz i udawacz ze jest cacy Sad


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Smutna_ dnia Pon 13:56, 02 Lip 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fukisazi



Dołączył: 16 Cze 2012
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:56, 02 Lip 2012    Temat postu:

Smutna_ napisał:
Ta dziewczyna ma problem ze sobą duzo wiekszy niz ten facet Shocked
Nie sadze by dla normalnych ludzi byla normalna, pomimo ze jestem DDA to mam na tyle asertywnosci zeby pogonic takiego wampira energetycznego Smile

Dobrze to określiłaś- wampir energetyczny, dokładnie tak jest Smile . Po krótkiej rozmowie telefonicznej z nią czuję się wyżęta z sił, nie mówiąc o spotkaniu. Z pozoru ona naprawdę wygląda na ideał kobiety, normalnie wzorzec- czuła, troskliwa, dbająca o partnera, domatorka nie latawica, wierząca i praktykująca, w domu posprząta, obiad ugotuje, porozmawia zamiast strzelać focha... Z tym że w jej przypadku wszystkie te "idealne" cechy są bardzo przesadzone, np. chęć rozmowy- to dobra rzecz pod warunkiem że druga strona też ma na to ochotę, ale ona ciśnie bez względu na wszystko, nie można jej poprosić żeby dała chwilę spokoju bo zaraz "atakuje" czy coś się stało, porozmawiaj ze mną, ja ci zawsze pomogę... Zamurujesz przed nią drzwi, to podkop zrobi i zaleje człowieka swoją "dobrocią". Albo troska o zdrowie- super, pod warunkiem że nie wmawia się komuś choroby psychicznej tylko z powodu tego że chce pobyć chwilę sam, nie wysyła się go do znajomego psychiatry (inni nic u niego nie zdiagnozowali, konowały jedne), nie lata za nim z lekami przypominając że musi je wziąć bo inaczej znów będzie źle... Absolutnie nie można być "ZBYT" w żadną stronę, nawet jeżeli miałyby być to pozytywne cechy- tak uważam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jaśmin



Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:56, 02 Lip 2012    Temat postu:

Dokładnie.

Ja tez zaglądałam, często w poszukiwaniu oznak czy znowu pił, czy tez nie ... tak jak by to ode mnie zależało.

Zapracowywałam się, by wszystko w domu było dopiete na ostatni guzik.

A gdzie ja w tym wszystkim?

Nawet nie miałam czasu wypić kawy, a jeśli nawet, to robiłam to w pospiechu i z wyrzutami sumienia, ze ja tu sobie kawke spijam, a robota czeka .....

Zdałam sobie sprawe jakie to destrukcyjne.

A to już sukces w moim przypadku.

Teraz jeszcze trzeba wiedziec jak sobie z tym radzić, no i zmieniać .... siebie i postępowanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smutna_



Dołączył: 27 Kwi 2012
Posty: 276
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:01, 02 Lip 2012    Temat postu:

Jaśmin napisał:
Dokładnie.

Ja tez zaglądałam, często w poszukiwaniu oznak czy znowu pił, czy tez nie ... tak jak by to ode mnie zależało.

Zapracowywałam się, by wszystko w domu było dopiete na ostatni guzik.

A gdzie ja w tym wszystkim?

Nawet nie miałam czasu wypić kawy, a jeśli nawet, to robiłam to w pospiechu i z wyrzutami sumienia, ze ja tu sobie kawke spijam, a robota czeka .....

Zdałam sobie sprawe jakie to destrukcyjne.

A to już sukces w moim przypadku.

Teraz jeszcze trzeba wiedziec jak sobie z tym radzić, no i zmieniać .... siebie i postępowanie.


Masz szczescie ze jeszcze u psychiatry nie wylądowałas, moja mama identico ale załamanie nerwowe juz ma za sobą, wiem ze nigdy od ojca nie odejdzie, ale on owszem ucieka od niej by miec chwile i piwo wypic, nigdy sie nie leczyl, ale juz nie ma ciagow dwutygodniowych od lat, ew pohla w weekend, i po tym wszystkim co ona dla niego zrobila, oddala mu wlasne zycie w sensie służby i krycia mu tylka przed swiatem (bo w domu to dym mu robila czesto, tyle ze pijany to nic nie pamietal na drugi dzien :/ ) - on ja jeszcze zostawic moze a nawet sie odgraża, bo mu wykrzykuje piwo


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Smutna_ dnia Pon 14:07, 02 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jaśmin



Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:30, 02 Lip 2012    Temat postu:

Pewnie i na psychiatre przyszedł by czas.
Psycholoszka mnie do niego odysła Wink by dal mi leki, bo nie sypiam za ciekawie, organizm sie rozlegowuje .... Twierdzi, ze jak bede w złej formie fizycznej to dłużej bedzie trwała terapia i powrót do zdrowia psychiki. Nie jest to niemozliwe, ale jej zdaniem, trudniejsze bez dobrej kondycji fizycznej.

Najtrudniej było mi sobie zdac sprawe z mojego zachowania. Bo przeciez tak sie starałam. Nie widziałam w tym nic złego, wręcz odwrotnie.

Teraz chce wolności i ucze się ją oddawać innym, ale czy mi sie to uda? Czas pokarze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5619
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 161 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:47, 02 Lip 2012    Temat postu:

Z dużym zainteresowaniem czytam, jak dwie alkoholiczki z rosnącym zapałem "wieszają psy" na osobach współuzależnionych....
Laughing Laughing Laughing

Kamil, co to znaczy, że ty "nie wierzysz w terapię"?
W co konkretnie nie wierzysz? Cool


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smutna_



Dołączył: 27 Kwi 2012
Posty: 276
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:13, 02 Lip 2012    Temat postu:

Tomoe to nie tak, ja czytalam ten wątek wybiórczo i niedoczytałam, ze ta złota kobieta to wspoluzalezniona, myslalam ze jakas obłąkana Very Happy Very Happy
zreszta moja wlasna mama jest wspoluzalezniona, nie jest zlota do konca bo straszna z niej kontrolerka, nie ufa nie wierzy jak nie sprawdzi, to meczy, ale wspaniala zona, ktorej nigdy maz nie doceni


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fukisazi



Dołączył: 16 Cze 2012
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:23, 02 Lip 2012    Temat postu:

Nie wyobrażam sobie być z kimś "złotym". Nie wytrzymałabym, udusiłabym się w takiej "dobroci" i przez przeświadczenie, że partner tyle dla mnie robi, a ja "nie umiem tego docenić". Ogólnie nie lubię dostawać "za dużo" zbyt małym (bądź żadnym) kosztem. Wiele osób dziwi się czemu pasuje mi sytuacja z moim obecnym mężczyzną, czyli np. to że nie rozpowiadam wszem i wobec że chciałabym mieszkać z nim i wziąć ślub lecz coś zupełnie odwrotnego (bo przecież "każda" kobieta o tym głównie marzy), że nie wymagam od niego żeby zawsze odwoził mnie do pracy lub chociaż odbierał, a najlepiej jedno i drugie (czy ja nie mam nóg żeby iść na autobus?), że nie marzę o tym żeby obsypywał mnie prezentami, łaził za mną jak piesek, że nie wydzwaniamy do siebie kilkadziesiąt razy dziennie i nie trajkotamy o pierdołach... A ja dzięki temu, że czegoś mam mniej, tym bardziej to doceniam. Cieszę się też, że mój mężczyzna nie daje mi taryfy ulgowej i wypomina mi moje wady, typu słomiany zapał, lenistwo, niechęć do zawzięcia się i podejmowania różnych decyzji wymagających nakładu wysiłku. To lepiej niż gdyby miał udawać że nie zauważa np. tego że nadużywam alkoholu albo że zamiast spędzić czas aktywnie siedzę w domu (wymówką i w tym przypadku jest dla mnie praca, tak jakby on był bezrobotny, a przecież umie wszystko godzić i wie że tak się da tylko trzeba chcieć, wiem że to kiepski argument i jego akurat tym nie omamię). Nie jest "złoty" i dla mnie to jego wielka zaleta! Ja wobec niego również mam pewne wymagania i uważam że tak trzeba, bo kiedy na początku naszej znajomości starałam się być zbyt "złota" nie układało nam się zbyt dobrze, on uciekał ode mnie a ja nie wiedziałam co źle robię póki nie zajrzałam wgłąb siebie- na zasadzie nie rób drugiemu co tobie niemiłe. Wg mnie pobłażanie alkoholikowi, zamiatanie pod dywanik jego brudów tylko pogarsza sytuację- trzeba wymagać, a nie dodatkowo podkładać się! Wiem to na przykładzie alkoholizmu ojca, byłego faceta oraz swojego. Chcę piwo? Muszę po nie iść sama i narobić sobie obciachu np. w osiedlowym sklepie, gdzie mnie wszyscy znają i później pół dzielnicy mnie wytyka palcami. Wiem że mogłabym poprosić rodzeństwo, ale nie pozwalam sobie na takie coś, bo wiem że wtedy byłoby mi jeszcze trudniej- tak to przynajmniej ponoszę konsekwencje swojego nałogu i nie będę mogła zarzucić bliskim, że mi pomagali w jego kultywowaniu. Cieszę się, że chociaż taką namiastkę kontroli sama sobie narzuciłam...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamil44



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:08, 02 Lip 2012    Temat postu:

Tomoe napisał:
Z dużym zainteresowaniem czytam, jak dwie alkoholiczki z rosnącym zapałem "wieszają psy" na osobach współuzależnionych....
Laughing Laughing Laughing

Kamil, co to znaczy, że ty "nie wierzysz w terapię"?
W co konkretnie nie wierzysz? Cool


Że jakimś cudem pokocham mamę mojego syna i zacznę walczyć o nich, że w ogóle zacznę kochać, że przestanę się izolować, że dorosnę i zacznę brać odpowiedzialność za swoje czyny, że stanę się mężczyzną w pracy i zacznę stawiać na swoim z dyplomatycznym spokojem. Że przestanę robiąc coś patrzeć na miny innych pragnąc potwierdzenia, że robię dobrze. Chcę mieć własną osobowość. Własny charakter, za który mógłbym być lubiany bądź nie. Chciałbym już przestać chować się za ścianą pozorów. Ale nie wierzę, że to jest możliwe. Za długo chyba tak żyje już.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamil44



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:11, 02 Lip 2012    Temat postu:

fukisazi napisał:
Smutna_ napisał:
jestem DDA i moze dlatego mnie ta złota żona przeraza tak jak i ciebie
niech spiernicza facet poki moze, potem dzieci obowiązki, jeszcze go kochana zona ubezwłasnowolni, albo w najlepszym wypadku facet sie zachla :/

Obawiam się że dla niego jest już za późno (termin w kościele zaklepany, sala wynajęta, suknia kupiona, tylko o np. garniturze nikt nic nie słyszał Wink. Z resztą nie wierzę żeby on umiał się przeciwstawić skoro do tej pory tego nie zrobił, ja sobie nie wyobrażam żebym nie miała nic do powiedzenia odnośnie własnego ślubu bo wszystko by mój tatuś z narzeczonym załatwili, ale skoro on jest taka ciapa to jego problem. Teraz sobie uświadomiłam że były tej koleżanki jest teraz zdegenerowanym alkoholikiem, a pamiętam go sprzed jakichś 10 lat jako naprawdę fajnego gościa, bez skłonności do przesady z piciem- chyba już teraz wiem jak do tego doszło, "ozłociła go" kochana dziewczynka Wink



Ja z prawie takiej sytuacji uciekłem:) Konsekwencje były okropne, ale wiem, że dobrze zrobiłem. Nigdy przenigdy nie zwiążę się w małżeństwie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomoe



Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 5619
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 161 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:20, 02 Lip 2012    Temat postu:

kamil44 napisał:

Chcę mieć własną osobowość. Własny charakter, za który mógłbym być lubiany bądź nie. Chciałbym już przestać chować się za ścianą pozorów. Ale nie wierzę, że to jest możliwe.


Mylisz się.
To akurat jest możliwe.
Pozostałe twoje oczekiwania wobec terapii - niekoniecznie są realistyczne.
Ale to co zacytowałam - jest realne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
judyta



Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: dolny slask
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 7:40, 03 Lip 2012    Temat postu:

fukisazi napisał:
Teraz sobie uświadomiłam że były tej koleżanki jest teraz zdegenerowanym alkoholikiem, a pamiętam go sprzed jakichś 10 lat jako naprawdę fajnego gościa, bez skłonności do przesady z piciem- chyba już teraz wiem jak do tego doszło, "ozłociła go" kochana dziewczynka Wink

A to on przez nia pije Shocked Shocked Confused Ot niegrzeczna dziewczynka zrobila z fajnego chlopaka alkoholika Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
judyta



Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: dolny slask
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 7:58, 03 Lip 2012    Temat postu:

Jaśmin napisał:
kamil44, jestes bardzo świadomy swojego JA.
Widzisz, ja mam nawet z tym problem.
Nie umiem siebie zidentyfikować, nazwać, odszyfrować.
Wszystko co robie, bardziej dotyczy innych niż mnie. Tak jak bym żyła "pod publiczke". Nie wiem czego chce, nie wiem kim jestem, nie umiem czuć, a jak cos czuje to nie umiem tego zidentyfikować.

Ale jedno co wiem to mam identycznie jak Ty:
umiem pozorować siebie

Jasmin DDA tak maja-"poprostu"-na terapii w bezpiecznym miejscu odkrywasz powoli siebie...
na terapii ucze sie wszystkiego-i wiesz pojawiaja sie cele ktore chce osiagnac... Smile
na poczatku terapii myslalam sobie ze tak naprawde to sama niewiem czego chce-a niby skad mialam wiedziec?z domu mialam to wyniesc? dobre samopoczucie niby-hehe? w domu caly czas slyszalam ze nie jestem taka jaka byc powinnam...wiec kombinowalam jaka powinnam byc i sprawdzalam reakcje rodzicow-czy tak jest dobrze...zatracilam siebie Sad po dzisiejszy dzien zgaga odbija mi sie ze na wszystko trzeba zapracowac-zwlaszcza na milosc...ahh i byc wdzieczna za wszystko nawet za bicie-bo przeciez to dla mojego dobra...ehh duzo by o tym mowic...

niewiem niepamietam to byly moje ulubione slowo na terapii....

powoli zaczyna wylaniac sie to czego chce


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kamil44



Dołączył: 31 Mar 2012
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: ze wsi
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:33, 04 Lip 2012    Temat postu:

Pojutrze pierwsza wizyta, rozmowa, a ja nie mam kompletnego pojęcia co facetowi powiedzieć. Kompletna pustka w głowie...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ALKOHOLIZM, WSPÓŁUZALEŻNIENIE, DDA Strona Główna -> Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 15, 16, 17  Następny
Strona 11 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin